Przejdź do głównej zawartości

Hashtag | Remigiusz Mróz


Każda pora roku bez premiery nowej książki Remigiusza Mroza byłaby zmarnowana, dlatego latem na księgarniane półki trafiła pozycja o iście Internetowym tytule Hashtag. Autor kolejny raz zakpił z czytelnika, zaskoczył go, a przede wszystko, pozwolił sobie na niemałe szaleństwo formą. Tym razem jest filozoficznie, a to nie znaczy, że nudno.
Główna bohaterka, Tesa, dostaje powiadomienie o czekającej na nią paczce. Jej zdziwienie nie jest małe, bowiem niczego nie zamawiała. Postanowiła jednak odebrać przesyłkę w paczkomacie, nie jest z tego zadowolona, bowiem woli bezpiecznie spędzać czas w swoim mieszkaniu, najlepiej u boku męża, z pizzą i serialem na Netfliksie. W momencie odebrania tajemniczej paczki, życie kobiety zmienia się diametralnie w rollercoaster wrażeń i emocji. W pudełku znalazła się ametystowa czaszka oraz kartka z napisem #apsyda. Co to jest ta apsyda i dlaczego jest ohasztagowana? Na Twitterze zaczynają pojawiać się posty oznaczone tym hasztagiem, a co najgorsze, są to posty od osób, które zaginęły kilka lat wcześniej. Co tu jest grane?


Czytelnik stara się nadążyć za akcją, za myślą przewodnią powieści jaką jest Platońska jaskinia czy wszelkie zagadki umysłu i przypominanie sobie rzeczywistości. Dużo w Hashtagu nawiązań do filozofii, do problemów społecznych oraz prób samobójczych – bo główna bohaterka kilka ich zaliczyła. To lektura, na której warto się skupić, bo wiele można z niej wynieść. Przede wszystkim, Remigiusz Mróz stworzył pieczołowicie przygotowaną zagadkę, gdzie wszystko jest przemyślane choć nie wszystko od razu jest logiczne.
Za kolejnymi powieściami pisarza jest mi ciężko nadążyć, mam wielkie braki, jednak cieszę się, że tym razem skusiłam się na Hasztag, bo była to dla mnie zacna lektura, która niejednokrotnie mnie zaskoczyła, ale przede wszystkim wciągnęła, bo nawet kiedy nie mogłam sobie pozwolić na jej czytanie, myślałam nad tym, co autor miał na myśli, co mogłoby być dalej. Powyższy tytuł jest dobry, nawet bardzo, na pewno nie zawiedzie fanów Mroza, a także tych, którzy do jego prozy podchodzą z pewnym sceptycyzmem. Osobiście polecam ;)

Komentarze

  1. Wow słyszałam o niej bardzo różne opinie i się zastanawiam czy nie przeczytać jeje to by była moja pierwsza książka mroza.

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle dobrych kryminałów, a czasu za mało! Mnie wciągnął teraz "Czerwony pająk", już nie mogę doczekać się finału. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

ILUZJA | MIECZYSŁAW GORZKA

Czytając książkę Iluzja Mieczysława Gorzki, drugi tom serii Cienie przeszłości , miałam wrażenie, że ta historia się nie kończy. Wiele różnych rzeczy ma miejsce w tym tomie, tak wiele razy główny bohater dochodził do rozwiązania zagadki, że całość się dłużyła, aczkolwiek nie męczyła czytelnika. Po prostu zwrotów akcji jest tutaj cała masa. Akcja powieści toczy się kilka lat po zakończeniu Martwego sadu , chociaż ma się wrażenie, że u Marcina Zakrzewskiego nie zmieniło się praktycznie nic. Ciągle jest sam, chociaż próbował sobie ułożyć życie z kobietą, ale oddanie pracy zwyciężyło pojedynek miłość – zaangażowanie w łapanie morderców . W tej części mamy do czynienia z morderstwami, które na pozór nie mają ze sobą nic wspólnego. Oprócz tego, na strychu wrocławskiej kamienicy odnaleziono ciało kobiety, która nie żyła od wielu już lat. Jak można się już domyślić, w tej części autor postanowił sięgnąć po znacznie cięższą emocjonalną amunicję i w swojej książce stworzył motyw nekrofilii. Br

SCENY EROTYCZNE W KSIĄŻKACH – CZY SĄ ONE W OGÓLE KONIECZNE?

Co? Po co w ogóle taki temat? Nie jestem znawczynią romansideł. Nie jest to nawet mój ulubiony gatunek literacki. Ale wiecie co, wypowiem się. Nie znam się, ale się wypowiem . Bo mogę. Nie da się ukryć, że od kilku lat na rynku wydawniczym pojawił się cały ogrom romansideł, a dokładniej nawet – literatury erotycznej. Kilka z nich przeczytałam i nie mogę zaprzeczyć, że potrafią one zaangażować czytelniczkę i wciągnąć w swój świat. Jednak nie o tym, czy taki typ literatury jest nam potrzebny chciałabym dzisiaj pisać. Podczas czytania książki Falling fast , a wcześniej Jednak mnie kochaj i Tylko bądź przy mnie zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak bardzo przez kilka lat zmienił się sposób opisywania scen erotycznych w książkach, w romansach, w literaturze, która chce nosić miano pięknej. Od kiedy zaczęły pojawiać się erotyki, autorzy (głównie autorki jak mniemam) zaczęli kombinować w swoich małych dziełach z opisami scen zbliżeń między bohaterami. Jest ich za dużo, albo są za obszer