Przejdź do głównej zawartości

Przesilenie | Katarzyna Berenika Miszczuk


Przesilenie, to ostatnia książka z serii Kwiat paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk. Czwarty tom przygód Gosławy Brzózki jest napisany w taki sam zabawny sposób, jednak tutaj jest więcej nutek dramatyzmu i powagi. Pomimo tego, że całą serię czyta się wyśmienicie, można nieraz się pośmiać, czasem zadziwić czy odmóżdżyć przez idealnie wyrzeźbione ciało Mieszka, to nie można jej odmówić powagi. Bo jednak czyhające na Gosię potwory, to poważna sprawa.

A w tej części główna bohaterka jest w ciąży, co można nazwać cudem, gdyż sama bogini Mokosz nie rozumie jak to mogło się stać. I dziewczyna musi się zmierzyć nie tylko z koszmarami sennymi, które są potężnymi wizjami, a także z niedowierzaniem jej partnera co do jej … wierności. Do wszystkich problemów Gosławy dochodzi jedna wielka niewiadoma, która nazywa się ojciec. Kobietka postanawia wszcząć śledztwo i dowiedzieć się, kto dał jej życie. Czy odpowiedź ją usatysfakcjonuje?



W Przesileniu dużo się dzieje, jest niebezpiecznie, ale też romantycznie i swojsko. Gosia stara się ułożyć sobie życie i pozbierać myśli, bo jednak niemal rok w Bielinach zmienił postrzeganie świata przez dziewczynę. Tutaj czytelnik dostaje zwieńczenie serii, podsumowanie i zakończenie wszystkich wątków. Ja jestem zadowolona z tego, co pisarka wymyśliła dla swoich odbiorców.

Troszkę smutno jest mi rozstawać się z tą słowiańską historią, z bohaterami i tym specyficznym, trafiającym do mnie stylem autorki oraz humorem. Na pewno będę miała wielką ochotę na poznanie innych dzieł Miszczuk, ale z Kwiatem paproci po prostu się zżyłam i naprawdę się cieszę, że mogłam przeczytać wszystkie cztery książki naraz.


Komentarze

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

OFFLINE. JAK DZIĘKI ŻYCIU BEZ PIENIĘDZY I TECHNOLOGII ODZYSKAŁEM WOLNOŚĆ I SZCZĘŚCIE | MARK BOYLE

Nie da się nie zauważyć, że technologia zawłaszcza sobie naszą codzienność, że jesteśmy od niej uzależnieni. Z jednej strony spełnia ona swoją, chyba najbardziej promowaną, funkcję, czyli zbliża do siebie ludzi, którzy mogą się ze sobą kontaktować niezależnie od miejsca zamieszkania. Z drugiej jednak strony, oddala ona ludzi od siebie. Sama nie mogę patrzeć na to, jak ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, wpatrują się w ekrany. Albo kiedy turyści zamiast korzystać z wypoczynku i przeżywać atrakcje, oglądać je własnymi oczami, np. w oceanarium, wszystko nagrywają i oglądają przez ekran telefonu. Po co?

Technologia to jedno, ale sama elektryczność w naszym życiu zakorzeniła się w tak oczywisty i bezpardonowy sposób, że nie wyobrażam sobie przetrwania bez niej. Tak, przetrwania. Mogłabym odciąć się na kilka dni od energii, technologii, ale byłaby to forma rozrywki, wyciszenia tudzież zebrania myśli, a nie sposób na nowe życie. A jednak znalazł się człowiek, który postanowił skończyć z typow…

GDYBYM MOGŁA KUPOWAĆ KSIĄŻKI, TO BYM SIĘ SKUSIŁA #4

Dzień dobry moi mili!Mam wrażenie, że w tym roku zrobiłam dla siebie najlepszą rzecz jaką mogłam zrobić, a mianowicie założyłam konto na Legimi. A końcem 2018 roku stworzyłam swój profil na Storytel. Te dwie decyzje zaowocowały u mnie zmianą stosunku do książek i ich formy. Dzisiaj nie będę pisać stricte o powyższych aplikacjach, wspomnę natomiast o kilku książkach, na które z chęcią bym się skusiła w najbliższym czasie, czyli mowa będzie o premierach książkowych. Jednym z moich postanowień na ten (jakże cudowny dla całego świata!) 2020 rok było nie kupowanie żadnych książek. I faktycznie owego postanowienia się trzymam, dlatego seria o interesujących mnie zapowiedziach książkowych nazywa się Gdybym mogła kupować książki, to bym się skusiła. Nie szukam aktualnie jakichś najlepszych ofert sprzedaży, nie śledzę wyprzedaży książkowych, w ogóle mnie nie kuszą promocje. Naprawdę. Jak wiem, że jakaś interesująca mnie książka ma premierę, w pierwszej kolejności sprawdzam Legimi. Jeżeli jest …

PODSUMOWANIE WYZWANIA KOBIECEJ FOTO SZKOŁY I MOJE ZDJĘCIA

Cześć! Dzisiaj wyjątkowo w sobotę i wyjątkowo nie o książkach tudzież filmach. Dzisiaj będzie o zdjęciach, które publikowałam w ramach wyzwania Dominiki z Kobiecej Foto Szkoły. Zacznijmy jednak od tego, że Dominika ma super dar tłumaczenia ludziom jak zrobić ładne zdjęcia w warunkach domowych, zawsze doradzi i rozwieje wątpliwości. Kobieta złoto. A  jeżeli jej nie znacie (w co wątpię!), to szybko nadrabiajcie jej profil Kobieca Foto Szkoła na Instagramie i dołączcie do jej obserwatorów ;) Dominika jest założycielką super inicjatywy pod hasztagiem #instawtorek i każdy chętny, jak sama nazwa wskazuje - co wtorek - publikuje zdjęcie o określonej tematyce. Dwa razy w roku jest organizowana akcja, która trwa przez 5 dni i na każdy dzień jest podany wcześniej temat. Na email natomiast są wysyłane wskazówki i dobre rady jak wykonać dane zdjęcie, a także są organizowane lajwy, aby móc podzielić się swoimi wrażeniami z akcji. W tym roku jest to moje pierwsze wyzwanie zdjęciowe, we wtorkowych b…