Przejdź do głównej zawartości

Zakazane życzenie | Jessica Khoury



Kto z nas nie zna historii o Aladynie, rzezimieszku, który znalazł starą lampę, dzięki której mógł spełnić swoje najskrytsze marzenia? I kto nie marzył właśnie o spełniającym marzenia dżinie? Jessica Khoury postanowiła napisać tę piękną opowieść od początku i nadać jej nieco bardziej romantycznej nuty. Jak jej wyszło? 


W Zakazanym życzeniu Aladyn, oczywiście, znajduje lampę, przez co ma jeszcze większe, niż zazwyczaj, kłopoty. Pod postacią dżina jest zjawiskowo piękna dziewczyna, która nie ma w stu procentach czystych intencji wobec chłopaka, gdyż postanawia go nieco wykorzystać, aby ratować własną, czarodziejską skórę.



Khoury poszła w małe banały, ponieważ w książce jest miłość zakazana, która zmieni wiele, jest utracenie zaufania i... gonitwa za uczuciami innej. No i oczywiście, jest tytułowe zakazane życzenie, które może mieć śmiertelne skutki. Jednak całość czyta się bardzo dobrze. Miło było odnaleźć się w innej rzeczywistości, gdzie magia jest bardzo ciemna i zdradliwa, a czas mija zupełnie inaczej. Autorka pisze w bardzo dobry sposób, ma lekki i niemęczący styl, a postaci są ciekawie zarysowane. 

Zakazane życzenie jest dobrą i przyjemną lekturą, zdecydowanie idealną na lato lub wieczory z kocem i książką. ;) Z pewnością przypadnie ona do gustu nie tylko nastolatkom, ale również starszym czytelniczkom, gdyż w środku nie brakuje akcji i trzymających w napięciu momentów. ;)



Komentarze

  1. Od jakiegoś czasu kuszą mnie recenzje do przeczytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam ciekawa Twojej opinii :), mnie bardzo wciągnęła ta książka :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

1000 lat po Ziemi (2013)

USA | PRZYGODOWY/Sci-Fi | 2013 Przed obejrzeniem tej produkcji nie interesowałam się jej oceną oraz opiniami krążącymi po Internecie. Chciałam mieć wolny od interpretacji i ocen umysł. Sądzę, że wyszło mi to na dobre. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, na co nastawiać. Lubię być zaskakiwana przez twórców. Lubię, kiedy świat przedstawiony różni się od tego, w którym żyjemy. Jednak za fantastyką i filmami przygodowymi nie przepadam jakoś szczególnie, nieraz tylko robię dla nich wyjątek. Poznajcie moją opinię na temat: 1000 lat po Ziemi .

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za

ILUZJONISTA | REMIGIUSZ MRÓZ

Ostatnio pisałam na blogu o Nieodnalezionej   Remigiusza Mroza, książce, która średnio przypadła mi do gustu, choć miała swoje zalety. Z tym autorem mam tak, że jedne powieści wciągają mnie bez reszty, a drugie są nieco dla mnie przesadzone. Kiedy dowiedziałam się o premierze Iluzjonisty , byłam troszkę podekscytowana, bowiem Behawiorysta bardzo przypadł mi do gustu, więc nowych przygód Gerarda Edlinga byłam niesamowicie ciekawa. Mam wrażenie, że Mróz w swoich książkach ma dwa oblicza. W jednych pokazuje postaci niezniszczalne, gdzie jest dużo scen przemocy, a w drugich zaskakuje niesamowitymi logiką i umysłem mordercy. Przy okazji dzisiejszej, najnowszej jego książki, mamy do czynienia z tym drugim aspektem, co mnie bardzo cieszy. Gerard Edling został wykładowcą na studiach, co może zaskakiwać, gdyż siedział w więzieniu. Został jednak uniewinniony, a jego winy zostały zapomniane i cofnięte. Niestety, sprawa sprzed lat do niego wróciła i musi wrócić do niej, pomóc w śledzt