Przejdź do głównej zawartości

Czytanie z soczewką


M Wydawnictwo do swojej oferty wprowadziło bardzo interesujący produkt, mianowicie soczewkę ułatwiającą czytanie Biblii. Pismo Święte ma drobniutką czcionkę, która niestety może być przeszkodą dla osób starszych i tych mających problemy ze wzrokiem. Taka soczewka naprawdę bardzo dobrze powiększa tekst, dzięki czemu, odczytywanie poszczególnych wersów nie powinno być aż taką trudnością. Produkt ten jest lekki i cieniutki, a także dobrze leży w dłoni. Na początku wydał mi się niepraktyczny, za duży, jednak po chwili próbowania go, swoje pierwsze obawy odrzuciłam na bok. Soczewka jest świetnym pomysłem i dużą wygodą. 

Możecie ją kupić tutaj. Osobiście polecam ;)


Komentarze

  1. A mnie ta soczewka trochę rozczarowała... Bylam pewna, że będzie bardziej poręczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pismo święte mam już w swoim domu, ale taka powiększająca soczewka bardzo by mi się przydała, gdyż mam kilka książek z naprawdę drobną czcionką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie coś przydałoby się mojej mamie... chyba będzie trzeba w to zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam otrzymać taką soczewkę i po wypróbowaniu jej też postaram się opisać swoje wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydawnictwo miało naprawdę fajny pomysł. Sama czasem nie pogardziłabym taką soczewką :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, ale przecież są specjalne wydania z większą czcionką więc... :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Zupełnie nie dla mnie. Jak tak patrzę na zdjęcia tej soczewki... Nie, wolę tradycyjne okulary ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC | JANINA BĄK

Do książki Janiny Bąk przymierzałam się od marca, jeszcze przed jej premierą. Jestem właśnie z tych opornych matematycznie, jednak zawsze statystyka była moim ulubionym działem, z którego mogłam sobie podciągnąć ocenę. Uff, na szczęście to już za mną. Skusiłam się na Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady żeby dostać Nobla , jednak lektura musiała nieco poczekać na swoją kolej. Musiałam chyba nabrać zaufania do autorki, polubić się z nią i dojrzeć do decyzji. Ostatecznie sięgnęłam po powyższą książkę dosyć spontanicznie, bowiem zaczęłam ją czytać córce do snu i praktycznie większość treści poznawałam czytając na głos. Polubienie się z Janiną Bąk na jej Instagramie i pokochanie jej poczucia humoru nie było zbyt trudne. Uwielbiam ją, jest niesamowicie inteligentną babką. Dlatego też wiedziałam, że czytanie Statystyki będzie i pożyteczne i zwyczajnie… przyjemne. I się nie myliłam. Autorka potrafi rozbawić czytelnika, przy okazji rzuca trafne spostrzeżenia na tema

AKCJA CZYTELNICZA CZYTAJ.PL

Kolejny raz wystartowała akcja czytelnicza Czytajpl, w tym roku jej hasłem przewodnim jest Znowu czytam!  Przez cały listopad na platformie Woblink jest dostępnych dwanaście darmowych książek, do posłuchania i/lub poczytania. 12 tytułów, to naprawdę dużo i jest w czym wybierać.  Sama bardzo lubię tę akcję, bo zawsze jestem w stanie znaleźć coś ciekawego dla siebie, a nawet - tak jak w zeszłym roku - odnaleźć genialny tytuł, w tym przypadku mam na myśli Chrobot Tomka Michniewicza. I na tę edycję również liczę, mam nadzieję, że wśród poniższej listy przesłucham coś ciekawego.  Jakub Ćwiek „Topiel” (Wydawnictwo Marginesy) Wojtek Drewniak „Historia bez cenzury 5. I straszno, i śmieszno – PRL” (Wydawnictwo Znak)  Paulina Hendel „Strażnik” (We Need YA)  Mikołaj Łoziński „Stramer” (Wydawnictwo Literackie)  Karolina Macios „Czarne morze” (Wielka Litera)  Andri Snær Magnason „O czasie i wodzie” (Karakter)  Jakub Małecki „Horyzont” (Wydawnictwo SQN)  Robert Małecki „Zadra” (Czwarta Strona)  Rem

CHWILOWA ANOMALIA. O CHOROBACH WSPÓŁISTNIEJĄCYCH NASZEGO ŚWIATA | TOMASZ MICHNIEWICZ

Po moim zeszłorocznym odkryciu i przesłuchaniu Chrobotu Tomasza Michniewicza, nie mogłam nie skusić się na Chwilową anomalię tegoż autora. Jak grzyby po deszczu wydawane są książki o tematyce pandemicznej, bo to chwytliwe jest, głośne, ale ja nadal staram się trzymać od nich z daleka. Czytałam jedynie Pandemię. Raport z frontu Pawła Kapusty, bo wiedziałam, że ta książka będzie dobra i rzetelna. W tym przypadku również wierzyłam, iż Michniewicz nie napisze niczego dla głośnego tytułu, aby złapać więcej czytelników. Chwilowa anomalia. O chorobach współistniejących naszego świata nie jest książką oczywistą, bo rozmowy przeprowadzane z zaproszonymi rozmówcami, profesorami, specjalistami i ekspertami w swoich dziedzinach nie są stricte pandemiczne, choć ostatecznie do tego tematu dążą. Jest to mądra książka, otwierająca oczy i tłumacząca wiele kwestii z ekonomi, technologii czy ze świata polityki. Dla mnie bardzo wartościowymi rozmowami były te z instruktorem psychologii konfliktu, Jacki