Przejdź do głównej zawartości

Czytanie z soczewką


M Wydawnictwo do swojej oferty wprowadziło bardzo interesujący produkt, mianowicie soczewkę ułatwiającą czytanie Biblii. Pismo Święte ma drobniutką czcionkę, która niestety może być przeszkodą dla osób starszych i tych mających problemy ze wzrokiem. Taka soczewka naprawdę bardzo dobrze powiększa tekst, dzięki czemu, odczytywanie poszczególnych wersów nie powinno być aż taką trudnością. Produkt ten jest lekki i cieniutki, a także dobrze leży w dłoni. Na początku wydał mi się niepraktyczny, za duży, jednak po chwili próbowania go, swoje pierwsze obawy odrzuciłam na bok. Soczewka jest świetnym pomysłem i dużą wygodą. 

Możecie ją kupić tutaj. Osobiście polecam ;)


Komentarze

  1. A mnie ta soczewka trochę rozczarowała... Bylam pewna, że będzie bardziej poręczna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pismo święte mam już w swoim domu, ale taka powiększająca soczewka bardzo by mi się przydała, gdyż mam kilka książek z naprawdę drobną czcionką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie coś przydałoby się mojej mamie... chyba będzie trzeba w to zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam otrzymać taką soczewkę i po wypróbowaniu jej też postaram się opisać swoje wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydawnictwo miało naprawdę fajny pomysł. Sama czasem nie pogardziłabym taką soczewką :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, ale przecież są specjalne wydania z większą czcionką więc... :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Zupełnie nie dla mnie. Jak tak patrzę na zdjęcia tej soczewki... Nie, wolę tradycyjne okulary ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

AKCJA CZYTELNICZA CZYTAJ.PL

Kolejny raz wystartowała akcja czytelnicza Czytajpl, w tym roku jej hasłem przewodnim jest Znowu czytam!  Przez cały listopad na platformie Woblink jest dostępnych dwanaście darmowych książek, do posłuchania i/lub poczytania. 12 tytułów, to naprawdę dużo i jest w czym wybierać.  Sama bardzo lubię tę akcję, bo zawsze jestem w stanie znaleźć coś ciekawego dla siebie, a nawet - tak jak w zeszłym roku - odnaleźć genialny tytuł, w tym przypadku mam na myśli Chrobot Tomka Michniewicza. I na tę edycję również liczę, mam nadzieję, że wśród poniższej listy przesłucham coś ciekawego.  Jakub Ćwiek „Topiel” (Wydawnictwo Marginesy) Wojtek Drewniak „Historia bez cenzury 5. I straszno, i śmieszno – PRL” (Wydawnictwo Znak)  Paulina Hendel „Strażnik” (We Need YA)  Mikołaj Łoziński „Stramer” (Wydawnictwo Literackie)  Karolina Macios „Czarne morze” (Wielka Litera)  Andri Snær Magnason „O czasie i wodzie” (Karakter)  Jakub Małecki „Horyzont” (Wydawnictwo SQN)  Robert Małecki „Zadra” (Czwarta Strona)  Rem

CHWILOWA ANOMALIA. O CHOROBACH WSPÓŁISTNIEJĄCYCH NASZEGO ŚWIATA | TOMASZ MICHNIEWICZ

Po moim zeszłorocznym odkryciu i przesłuchaniu Chrobotu Tomasza Michniewicza, nie mogłam nie skusić się na Chwilową anomalię tegoż autora. Jak grzyby po deszczu wydawane są książki o tematyce pandemicznej, bo to chwytliwe jest, głośne, ale ja nadal staram się trzymać od nich z daleka. Czytałam jedynie Pandemię. Raport z frontu Pawła Kapusty, bo wiedziałam, że ta książka będzie dobra i rzetelna. W tym przypadku również wierzyłam, iż Michniewicz nie napisze niczego dla głośnego tytułu, aby złapać więcej czytelników. Chwilowa anomalia. O chorobach współistniejących naszego świata nie jest książką oczywistą, bo rozmowy przeprowadzane z zaproszonymi rozmówcami, profesorami, specjalistami i ekspertami w swoich dziedzinach nie są stricte pandemiczne, choć ostatecznie do tego tematu dążą. Jest to mądra książka, otwierająca oczy i tłumacząca wiele kwestii z ekonomi, technologii czy ze świata polityki. Dla mnie bardzo wartościowymi rozmowami były te z instruktorem psychologii konfliktu, Jacki

ANONIMOWI HERETYCY | KATIE HENRY

  Jakiś czas temu kilkakrotnie mignęła mi okładka książki Katie Henry Anonimowi Heretycy i dobre opinie na jej temat (książki nie okładki), jednak nie skupiałam się na opisie fabuły, bo bardzo nie lubię ewentualnego spojlerowania ważnych wydarzeń. Kiedy szukałam nowej pozycji do słuchania trafiłam właśnie na powyższy tytuł i postanowiłam go wybrać. Nie zawiodłam się, chociaż moje wyobrażenie o tej książce było całkiem inne. Michael ma w sobie złość na rodziców, na system, na świat i nie jest to spowodowane tylko tym, że jest nastolatkiem. Kolejny raz jego rodzicie postanowili zmienić miejsce zamieszkania, a tym samym on i jego siostra muszą zacząć wszystko od nowa, nową szkołę, poznawanie znajomych, adaptowania się. Tym gorsze jest to w momencie, kiedy nową szkołę zaczyna się w trakcie trwającego semestru. Koszmar. Michael trafia do szkoły katolickiej, do której nie pasuje, bowiem jest zadeklarowanym ateistą. Nie sądzi, aby mógł znaleźć w liceum kumpla, jednak w tym temacie się myli,