Ślepy archeolog | Marta Guzowska


Ślepy archeolog Marty Guzowskiej ciekawi już samym tytułem, a opis fabuły sprawia, że czytelnik koniecznie chce poznać treść książki. I słusznie, bo naprawdę warto.

Główny bohater, Tom, jest niewidomy, choć woli określenie „ślepy”. Pomimo tego, bardzo dobrze sobie radzi i ma pamięć niemal absolutną. Odnosi sukcesy na szczeblach kariery, gdyż aktualnie jest szefem wykopalisk na Krecie. Jego poukładane życie zaczyna się sypać w momencie, kiedy w miejscu prac archeologicznych pracownicy znajdują dwa ciała turystów z Polski, a on dostaje SMS-y od tajemniczego nadawcy i musi zagrać w grę na śmierć i życie.

W książce Ślepy archeolog akcja toczy się dwutorowo. Z jednej strony jest przesłuchanie Toma, który przyznał się do morderstwa dwóch kobiet i ewidentnie coś kręci. A z drugiej, poznajemy ciąg wydarzeń od znalezienie denatów na wykopaliskach aż po dzień przesłuchania. Zdecydowanym plusem jest to, że główny bohater kieruje swoje słowa wprost do czytelnika, to jemu, w kameralnej scenerii, opowiada trudną historię.

Tom nie jest prostym bohaterem, gdyż bardzo łatwo go znielubić. Jest pewny siebie, arogancji i bezczelny, a sama autorka nazywa go dupkiem. W całej tej sytuacji w jakiej się znalazł po prostu jest głupi i momentami irytujący. Nie zmienia to jednak faktu, że czytelnik z zapartym tchem śledzi wydarzenia i jest zżerany przez ciekawość i wieczne pytanie „dlaczego”? Bo dlaczego Tom zachowuje się tak a nie inaczej, dlaczego coś kombinuje?



Rok 2018 pod względem thrillerów i kryminałów uważam za rewelacyjny. Ślepy archeolog, to książka po którą warto sięgnąć jeżeli lubi się te gatunki w literaturze, a po drugie, jeżeli szuka się w powieściach powiewu nowości. Bo w której książce jest niewidomy główny bohater? Moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Guzowskiej uważam za udane, owocne i sprawiające, że z chęcią sięgnę po inne jej powieści.

Komentarze