07 czerwca 2011

Mordercy - Łukasz Śmigiel


Może źle to zabrzmi, ale często oceniam książki po okładce. Może i jest to płytkie, nietaktowne, albo i też niesprawiedliwe dla niektórych ciekawych dzieł, ale dla mnie okładka musi chwytać, przykuwać uwagę. I okładka książki Łukasza Śmigla Mordercy właśnie taka jest. Pobudzająca wyobraźnię, zachęcająca do przeczytania. 



Co może łączyć podróże w czasie, wilkołaki, Knechta Ruprechta, łowcę duchów, XVI-wieczne zabójstwo, kanibala, tajemnicze wiadomości, a także zlodowaciały świat? Słowo jest jedno i przerażające: MORDERSTWO. W książce Łukasza Śmigla przedstawione są historie, w których pierwsze skrzypce odgrywa zabójstwo. Ale, czy zawsze ono jest z zimną krwią?



Książka napisana jest nie zawsze prostym językiem, w łatwo przyswajany przez czytelnika sposób. Niektóre historie czytało mi się lekko, a na innych musiałam się bardzo skupić. Ale związane jest to zapewne z tematyką tych wszystkich opowiadań, która nie jest przecież przyjemna.



„Jesteśmy istotami brutalnymi. Agresja nas rozpiera i cały ten żałosny system społeczny, który sobie stworzyliśmy, już dawno trafiłby szlag, gdyby nie nasze społeczne i religijne obrzędy.” - można przeczytać już na początku pierwszego opowiadania: „Kozioł ofiarny”. W tej historii mowa jest o detektywie, który ma zostać ofiarą Kolektywnego Mordu. Wszyscy przestępcy zebrali się, aby zabić starego Colton'a.



Niektóre historie były ciekawsze od pozostałych. Jednak jest to zależne tylko i wyłącznie od gustu czytelnika. Osobiście, ciężko było mi przebrnąć przez historię „Klatka Altmana”, gdzie mowa jest o łowcy duchów, który daje zmarłym drugie życie, odnajdując ich duchy i stare ciała. Jedak, każdy chciałby skorzystać z takiej okazji, aby móc żyć dalej. Ale szansa jest tylko jedna i należy ją odpowiednio wykorzystać.



„Krąg” natomiast to historia o czymś w rodzaju wilkołaka, który może zmieniać swoje ciało a także płeć. Jeżeli mielibyście możliwość wyboru, kim chcielibyście być? Kobietą czy mężczyzną?


Wciągnęłam się w zaprezentowane w książce opowiadania. Pochłaniałam je z ciekawością kolejnych wydarzeń. Nie wiedziałam, że w tym temacie można wymyślić tak wiele. Każde opowiadanie było inne, wnosiło coś świeżego dla pożeraczy kryminałów i fantastyki.



Nigdy nie spodziewałabym się takiego rozegrania akcji w historii: „Constant”. Główny bohater dostaje dziwną wiadomość na pocztę elektroniczną. „ZAMIANA”. Krótka wiadomość zdezorientowała Gilberta. O co może chodzić? Mężczyzna ciągle miał wrażenie, że ktoś go obserwuje, zakrywał kamerkę, którą miał przy komputerze. Od lat kochał się w dziewczynie, która na nieszczęście była prawie narzeczoną jego brata. Prawie, bo zaręczyny, starszy brat Gilberta zaplanował na Sylwestra. Co się stało, co to za „ZAMIANA”? Można się tego dowiedzieć tylko po przeczytaniu tej historii. Osobiście, nigdy bym się nie domyśliła takiego rozwiązania sprawy.



Jeżeli miałabym wskazać swoją ulubioną historię, na pewno wskazałabym „Opowieść wigilijną”. Przede wszystkim podobała mi się więź jaka trzymała głównego bohatera z jego młodszą siostrą Gizelle. Wychowywali się w sierocińcu. Jednak starszy brat został wyrzucony „z przybytku dobrych sióstr zakonnych za pobicie do nieprzytomności dwóch rówieśników”. A to wszystko w obronie swojej siostrzyczki. Peter był świadkiem, jak jego siostra w jego obronie popchnęła swojego kolegę. Znajdowała się ona wtedy z tym chłopczykiem wtedy na dachu i na nieszczęście on umarł. Gizelle bała się, że w Boże Narodzenie przyjdzie po nią Knecht Ruprecht, który był złym pomocnikiem Świętego Mikołaja i zabierał ze sobą niegrzeczne dzieci, które albo wracały nad ranem, albo zostawały z nim. I jak można się spodziewać, mała Gizelle została ukarana...



Spodziewałam się po tej książce podróży do skomplikowanego mniej lub bardziej umysłu mordercy. Chciałam się dowiedzieć, czym kieruje się zbrodniarz popełniając ten straszliwy czyn. Znalazłam się jednak w krainie morderstw i zabójstw, które bardzo mnie zaskakiwały. I tutaj należy pogratulować autorowi kreatywności i pomysłowości.



Dużym plusem muszę tutaj jeszcze podkreślić, coś, co dużo pomaga czytelnikowi w odbieraniu opowiadań. Każda historia ma dodany komentarz od autora. Odbiorca dowiaduje się dzięki temu, w jakich okolicznościach i dlaczego powstało dane opowiadanie.



Książkę Łukasza Śmigla Mordercy z pełną świadomością i z przekonaniem mogę polecić wszystkim miłośnikom kryminałów, fantastyki i zbrodni, które nie są banalne. Bo schematyczności tym opowieściom nie można zarzucić. Dwanaście historii, które pojawiły się w całym zbiorze to niesamowita przygoda, kreatywność, coś innego, coś nieprzeciętnego.


Za książkę dziękuję:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...