Przejdź do głównej zawartości

Stosik majowy - numer pięć


Hm... pogoda jest bardzo ładna. Aż nie chce się siedzieć w domu. "Mordercy"Łukasza Śmigla czekają na doczytanie, a przede wszystkim na recenzję. 

A nawet nie myślę o tym, jakie książki jeszcze czekają na mnie ;) 

Mój stosik trochę urósł. A z racji tego, że w najbliższym czasie nie spodziewam się żadnej nowej książki, dzisiaj zamieszczam na blogu swój ostatni majowy stosik. Nie jest bardzo duży, ale jest mój. ;)



  
  


Od góry: 

Rudowłosa Jaye Wells - kupiona pod wpływem impulsu w księgarni miejskiej. Musiałam się odstresować po maturze ustnej z polskiego, która niestety nie wyszła za ciekawie. 

Rzeka Szaleństwa Marek P. Wiśniewski  - Otrzymana od Wydawnictwa Sol do recenzji. 

Łąka umarłych Marcin Pilis - Także od Wydawnictwa Sol do recenzji. 

Rozsypane wspomnienia Jolanta Kwiatkowska - Otrzymana od portalu nakanapie.pl do recenzji. 

Ostatnie fado Iwona Słabuszewska - Krauze - Wygrana na wortalu granice.pl. Była to dla mnie niespodzianka, ponieważ nie wiedziałam o wygranej. I nieźle musiałam się nagłówkować, aby się zorientować dlaczego ta książka znalazła się w moim posiadaniu. Ale doszłam do tego po dłuższych próbach. ;)



Piękna zakładka od nakanapy, która na pewno umili mi czytanie książki. Jest cudowna, prawda? 


  

Mały dodatek do książki: Ostatnie fado. Lubię takie małe niespodziewanki. Sprawiają mi wiele przyjemności. ;) 

Pozdrawiam i życzę miłego dnia! 

Komentarze

Zobacz również:

ZŁODZIEJASZKI | KATHERINE RUNDELL

Niedawno pisałam na blogu o książce Wilczerka Katherine Rundell, która bardzo przypadła mi do gustu i plasuje się wysoko na liście najlepszych (przeczytanych przeze mnie) książek 2020 roku. Dzisiaj natomiast przybywam do Was z krótką opinią na temat Złodziejaszków tej samej autorki. Tym samym mam za sobą wszystkie pozycje Rundell wydane nakładem Wydawnictwa Poradnia K. Czy to znaczy, że mogę się czuć jak ekspert od książek tejże pisarki? Absolutnie nie. Mam jednak mały pogląd na to, co kobieta już napisała i jakie postaci wykreowała.

A było tego niemało. Każda jej powieść jest barwna i wielowątkowa. Postaci nie są płaskie, nie mają też łatwego życia, borykają się niejednokrotnie z niemałymi problemami pomimo młodego wieku. Zawsze są to młode nastolatki i młodzi nastolatkowie, którzy nie boją się wyzwań i odwagi mają zdecydowanie więcej od niejednego dorosłego. Zawsze są to takie osoby, które mają pomieszane losy rodzinne i muszą liczyć na siebie. A dopiero w trakcie przygód znajdują p…

ZDARZYŁO SIĘ WCZORAJ | MAURA ELLEN STOKES

Po literaturę młodzieżową sięgam stosunkowo rzadko, bo nie zawsze umiem się w niej odnaleźć zarówno jeśli chodzi o historię czy prowadzoną narrację. Zatem jej tematyka musi mnie w jakiś sposób zainteresować. I tak właśnie było w przypadku książki Maury Ellen Stokes Zdarzyło się wczoraj, która mnie zaciekawiła pomysłem autorki.

A pomysł do łatwych nie należy, bo odnosi się do śmierci i żałoby. I może jest to oklepany temat, który pojawia się często w literaturze jako główny wątek, jednak w książkach dla młodzieży może zostać różnie przedstawiony. Może okazać się sukcesem ale też i małą klapą. Tutaj klapy nie zaobserwowałam, bo podoba mi się to, co zbudowała Stokes w swojej powieści.
Pomimo tego, że bliżej mi już trzydziestki (o mój Boże!) niż lat nastu, czytając Zdarzyło się wczoraj, nie miałam poczucia, że klimat mi nie odpowiada, albo że jestem nie na miejscu, bo to już nie jest książka dla mnie, że powinnam czytać już tylko książki dla kobiet. Oczywiste jest to, że otoczenie główne…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…