Przejdź do głównej zawartości

Stosik grudniowy - numer dwanaście.

Witam Was bardzo serdecznie jeszcze w 2011 roku. ;)

Mój rok nie kończy się tak pomyślnie, jakbym chciała. Jest to związane z tym, że nagrałam dla Was filmik podsumowujący stosik, który nagromadziłam przez ten miesiąc. Ale nie wiem co się dzieje z moim komputerem, bo filmik nie chce się zgrać. Hm... no trudno. Nie zobaczycie mnie. ;) 

Stosik grudniowy nie jest bardzo duży. Jednak każda książka jest dla mnie ważna w pewien sposób. :) 



Eve Ensler - Dobre ciało. Otrzymałam od Księgarni Matras oraz Wydawmictwa WAB. Bardzo dziękuję.;) Na blogu znajduje się już recenzja tej książki. Możecie ja przeczytać TUTAJ. 







P.C. Cast, Kristin Cast - Spalona. - Prezent gwiazdkowy. Moja siostra co jakaś okazja kupuje mi kolejną część tej serii. Hm... Cykl Dom Nocy nie jest moim ulubionym cyklem wampirycznym. Znowu się powtórzę i powiem, że pomysł na tę serie był naprawdę dobry, ale już gorzej z wykonaniem. Główna bohaterka jest infantylna, wkurzająca i jak dla mnie, zbyt dziecinna. Ale jednocześnie, mimo wielu niedociągnięć i przeszkadzajek, można się dobrze bawić przy tych książkach. ;) 





Jodi Picoult - Linia życia. - Drugi prezent gwiazdkowy. Muszę tutaj zaznaczyć, że w tym roku, broniłam się przed dostaniem  książki na gwiazdkę. Chciałam coś innego. Szukałam kalendarza książkowego. Jednak, mimo wielu propozycji, nie znalazłam takiego, który by mi odpowiadał. Dlatego też, przed samą gwiazdką zdecydowałam się na tę powieść, z czego oczywiście się cieszę. Jodi Picoult jest moją ulubioną autorką książek, którą odkryłam całkowicie przypadkiem, ale od tego czasu jestem jej wierna. 




Andrew Nicoll - Dobry człowiek. - Trzeci prezent gwiazdkowy. Tę powieść otrzymałam od mojego chłopaka, który zerwał naszą obietnicę. Przed gwiazdką, kupiliśmy sobie wspólny prezent i nie mieliśmy dawać sobie już niczego osobno. Ja się bardzo trzymałam w tym postanowieniu, ale mój chłopak jak widać, nie. Trafił z tą książką, ponieważ od dawna już o niej myślałam i planowałam kupno. Dziękuję. ;*






Zbigniew Machowski - Chciwość jest dobra. - Otrzymałam w ostatniej chwili, bo już 30.12. ;) Dziękuję bardzo Wydawnictwu Nowy Świat. 







I to w sumie tyle, jeżeli chodzi o stosik grudniowy. Nie jest tego wiele, ale za każdą książkę bardzo dziękuję! Dziękuję bardzo Księgarni Matras oraz Wydawnictwu Nowy Świat za współpracę i za zaufanie. ;) 


Jestem teraz w trakcie książki "Africanus. Syn konsula". Ciągle coś mnie rozprasza i nie mogę jej dokończyć. Ale zrobię to jeszcze dzisiaj. Jestem naprawdę po tyłach w czytaniu. Będę musiała to nadrobić w przyszłym roku. Ale o planach czytelniczych opowiem Wam przy innej okazji. ;) 

A teraz, życzę Wam udanego Sylwestra i Szczęśliwego Nowego Roku! 



Pozdrawiam, Klaudyna.

Komentarze

  1. Czytałam pierwszą część "Domu Nocy", ale nie za bardzo mi się podobała... A z pozostałych książek nic nie kojarzę ;) Pozdrawiam i szczęśliwego nowego roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiesz co? A mnie się dziwnie Dom Nocy podoba. Nie jest to jakaś cudowność, ale czyta się całkiem szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe książki rozejrzę się za nimi w księgarni ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. "Linia życia" pewnie pojawi się w moim najbliższym stosiku, słyszałam, że jest dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę "Linii życia", uwielbiam Jodi Picoult :D

    Do siego roku!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. O serii Dom Nocy mam takie samo zdanie jak i Ty. Pomysł bardzo dobry,ale wykonanie już nie.. Niezbyt podoba mi się język autorek,a raczej samej Kristin Cast,bo sama P.C Cast bez niej pisze o wiele lepsze książki. A Zoey po prostu nienawidzę! Jest strasznie denerwująca. Ale tak czy siak,skończyłam na "Kuszonej" i "Spaloną" również muszę niedługo przeczytać;)
    "Linię życia" również dostałam na prezent. Póki co czytam "Dziewiętnaście minut" Jodi Picoult,ale niedługo sięgnę i po tę. Uwielbiam wszystkie powieści tej autorki.

    Rozpisałam się,wiem;D Już kończę.
    Miłego czytania;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na recenzję "Spalonej" ponieważ zastanawiałam się czy jej nie kupić.

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Elen - A ja dałam szansę całej serii Domu Nocy. Bo jak zaczęłam, to muszę skończyć. A raczej chcę. ;)

    @ Limonka - Dom Nocy rzeczywiście wciąga i czyta się go w niesamowicie szybkim tempie. Ale to nie znaczy, że książka jest bardzo dobra. ;)

    @ Linka - Też tak słyszałam. Zobaczymy po przeczytaniu. ;)

    @ Aleksandra - No ja też ją uwielbiam.! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Miravelle - Cieszę się, że jest ktoś z podobnym zdaniem do mojego. Niestety nie wiem jak autorki piszą osobno, gdyż nie czytałam żadnej z książek P.C. Cast. Ale chciałabym. Powodzenia z czytaniem kolejnej części Domu Nocy. A także z pochłanianiem Jodi Picoult! ;)

    @ Blueberry - Postaram się pomóc w wyborze. Ale najpierw czeka mnie przeczytanie "Kuszonej", bo jestem trochę po tyłach z tą serią.

    Pozdrawiam, Klaudyna.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

GRZECHU WARTA | AGATA PRZYBYŁEK

Pora na zwieńczenie trylogii Nie zmienił się tylko blond . Pomimo tego, iż seria Agaty Przybyłek umiejscowiona jest w Sosenkach, to każda z części jest zupełnie inna, ma odmienny klimat. Pierwsza jest iście komediowa, a kolejne są coraz poważniejsze i nieco bardziej stonowane w swoich żartach. A przynajmniej ja odczułam znaczącą różnicę, jednak nie twierdzę, iż jest to coś złego. Akcja książki Grzechu warta toczy się sześć lat po zakończeniu poprzednich wydarzeń bohaterów Sosenek. Tym razem główną postacią jest Agata, córka Iwony. Agata wraca na wakacje do rodzinnego domu, jednak okazuje się, iż nie ma tam dla niej za bardzo miejsca i po serii totalnie odjechanych i abstrakcyjnych wydarzeń, postanawia pojechać na przerwę wakacyjną na studiach, do dziadków. Jednak tam również nie potrafi znaleźć dobrych wibracji, a traktowanie jej przez babcię niczym małe dziecko, w niczym nie pomaga. Dziewczyna postanawia znaleźć pracę, a ogłoszenie na jakie natrafia jest, delikatnie mówiąc, niecodzie

LISTY OD ASTROFIZYKA | NEIL DEGRASSE TYSON

  Raz na rok mój mąż ma na moim blogu wpis specjalny, a to za sprawą książek o Astrofizyce Neila DeGrasse Tysona. Sama jeszcze nie zdecydowałam się na zapoznanie się z tytułami tegoż autora, być może jeszcze jest na to za wcześnie, jednak mój Z. Jest fanem nauki i ową nauką się interesuje. Dla niego lektura pozycji o kosmosie to nie lada gratka, dlatego też ucieszyłam się (tak samo jak i mąż), że od wydawnictwa Insignis mogliśmy otrzymać Listy od Astrofizyka . Nie przedłużam już bardziej, zostawiam Was z krótką opinią na temat powyższego tytułu. Listy od Astrofizyka to kolejna już książka Neila DeGrasse Tysona wydana przez wydawnictwo Insignis po Astrofizyce dla zabieganych , Kosmicznych zachwytach , i Kosmicznych rozterkach . Kolejny raz wydanie jest perfekcyjne. Ładna, twarda okładka, idealny rozmiar, a jeśli chodzi o ilość stron - znowu jest ich za mało. Tematyka oraz treść książki mocno odbiegają od poprzednich tytułów. Dostajemy w niej zbiór listów, korespondencji czy wpisów z

3 książki part III

Powracam do Was w niedziele z moim cyklem na temat trzech książek, które chciałabym przeczytać. Nie wiem jak Wam się on podoba, ale szczerze powiedziawszy, mnie w jakiś sposób pomaga. Przede wszystkim wiem teraz, na których książkach mi zależy bardziej, a na których mniej, systematyzuję i stopniuję swoje czytelnicze potrzeby. 3 KSIĄŻKI będą się pojawiać u mnie co tydzień w niedzielę, prawdopodobnie do końca sierpnia, ewentualnie września, kiedy kończą się moje studenckie wakacje. Ostatnio mało mnie u mnie i u Was na blogach, ale jest lato, wreszcie wychodzę z domu, w długich spodniach, chowając swoją schodzącą skórę. Mam jednak nadzieję, że choć trochę się opalę w te dwa - trzy miesiące i nie będę straszyć swoją bladością. ;) Odwiedzę Wasze blogi jak tylko się ogarnę, a planuję zrobić to jutro. Trzymajcie kciuki. Aktualnie czytam PS Kocham Cię , a raczej już kończę. I mam mieszane uczucia, chyba nieco więcej się spodziewałam po tej książce. A jakie są Wasze opinie na jej temat?