Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2011

Stosik listopadowy - numer jedenaście

Witam Was serdecznie.  Dzisiaj czeka Was obejrzenie mojego listopadowego stosiku. Jest on skromniutki. Ograniczyłam kupowanie i przyjmowanie książek ze względu na studia. Coraz mniej czasu jest na czytanie. Niestety. Wybaczcie, że Was tak ostatnimi czasy zaniedbuję.




A teraz mój stosik:

Tę książkę otrzymałam od Wydawnictwa Oficynka, za co bardzo dziękuję.

Chyba zaczęłam się przekonywać do książek, w których akcja toczy się na terenie naszego państwa.







 Książka od Wydawnictwa Esprit. Dziękuję bardzo za tak miłą współpracę.
Okładka jest bardzo mocna [nie wiem czy można tutaj użyć takiego słowa, ale nie wiem jak inaczej wyrazić swoje emocje i odczucia]. Robi wrażenie. Dlatego też jestem bardzo ciekawa, co też niesie jej treść. 






 Książkę pożyczyłam od starszej siostry i jej męża. Zawsze jak u nich bywałam, to właśnie ona rzucała mi się w oczy i wołała do mnie. I... w końcu musiałam ją wziąć do siebie. Oczywiście, jeszcze jej nie przeczytałam, ale planuję jak najszybciej to zrobić. Jeszcze…

Ludzie na walizkach - Szymon Hołownia

Cierpienie nas peszy i przeraża.”
Czym jest choroba i jak można radzić sobie z żałobą? My, ludzie, lubimy na wszystko po prostu narzekać. Nie doceniamy swojego życia. Zamiast się cieszyć, znajdujemy coś, co nam nie odpowiada. Pytanie, które od razu przychodzi mi do głowy, to: Kiedy tak naprawdę jesteśmy w stanie cieszyć się swoim życiem?
Już od dłuższego czasu intrygowały mnie dzieła Szymona Hołowni. Byłam ciekawa, co w nich znajdę, jakie wartości przekazuje autor swoim czytelnikom. Jako pierwsza w moje ręce wpadła lektura: „Ludzie na walizkach”. Dziennikarz przejmuje rolę prowadzącego rozmowę. Zadaje pytania, w których wyraża swoje postawy wobec zachowań i wydarzeń związanych z innymi ludźmi.

„To nie ból jest najgorszy w chorobie, najgorsza jest właśnie niepewność. Czekanie na kolejną wiadomość...”
W książce umieszczone są pełne emocji historie ludzi. Nieraz podczas czytania miałam w oczach łzy, a niejedna wędrowała po moim policzku. Zastanawiałam się, jak to jest możliwe, że o…

Krótka informacja.

Witam serdecznie. 
Z powodu braku czasu, następna recenzja powinna pojawić się w poniedziałek albo we wtorek. Jest to ściśle związane z moimi studiami, które zmuszają mnie aktualnie do intensywnej nauki. Nigdy wcześniej tak dużo się nie uczyłam! Haha.  Moja mała frekwencja na Waszych blogach jest spowodowana tylko tym, że nie mam kiedy spokojnie przeczytać recenzji, które wyszły spod Waszego pióra/klawiatury. ;)
Dodatkowa wiadomość dla Was jest taka, że można Lajkować Herbatkę z książką ;) Wreszcie odkryłam jak tworzy się inspirujący świat like'ów i postanowiłam stworzyć to dla swojego bloga. ;) Jestem z siebie dumna. !  
Mam dla Was także kilka piosenek, które słucham namiętnie:



Życzę miłego weekendu i owocnych chwil przy lekturze.  Pozdrawiam Was serdecznie,  Klaudyna.

Córka kata - Oliver Pötzsch

„Gdy człowiek przychodzi na świat. Broni się rękami i nogami – i robi to samo, gdy musi odejść.”
Kolejny raz złapałam się na tym, że oceniam kiążkę po okładce. Powiem szczerze, że to, co widnieje na pierwszej stronie lektury: „Córka kata” jest niesamowicie interesujące, oraz zwraca uwagę czytelnika. Mnie osobiście bardzo spodobały się barwy, w które została ubrana ta okładka. Kobieta zdaje się ukrywać jakąś tajemnicę, wydaje się być smutna. Także czerwone wypukłości, których zadaniem jest udawanie krwi robią wrażenie. Po tej powieści oczekiwałam wiele, a przede wszystkim miałam nadzieję, że mój czas spędzony przy niej, nie będzie zmarnowany. Nie myliłam się, spędziłam z tą lekturą przyjemne chwile, jeżeli takim słowem mogłabym się w tym wypadku posłużyć.
Autor książki: „Córka kata”, Oliver Potzsch pracuje jako autor programów dla bawarskiego radia i telewizji. Jest potomkiem Kuislów, którzy od XVI do XIX wieku byli najsłynniejszą dynastią katów w Bawarii. * I właśnie o jednym pokole…

Zwiastun Burzy - Bernard Cornwell

Chaos daje tyle radości. Gdyby upchnąć za zamkniętymi drzwiami całe zło świata i powiedzieć ludziom, żeby nigdy, przenigdy ich nie otwierali, natychmiast znalazłby się ktoś, kto by je uchylił, albowiem w akcie zniszczenia, można odnaleźć najczystszą formę szczęścia.”
Kolejny raz wybrałam się na historyczną wycieczkę razem z Bernardem Cornwell'em i bohaterami jego książki. Z ogromną ciekawością sięgnęłam po następną część serii o Wojnie Wikingów. Zastanawiało mnie, co nowego autor przygotuje dla swojej głównej postaci, a tym samym, dla odbiorcy. Moją uwagę zwróciła także niesamowita okładka „Zwiastuna burzy”. Widnieje na niej czarny koń, który wydaje mi się smutny. W powietrzu wzbija się orzeł, a samo niebo przeszywają błyskawice. 
- Miecz zabija ale to złość i nienawiść dają siłę do zabijania. Bez tych uczuć w bitwie marnie kończymy.”
Uhtred wraca do Królestwa Alfreda. Gdzie oczekuje na wielkie uznanie jego czynu podczas wojny Anglików z Duńczykami. Zabił on bowiem jednego z …

Źródła informacji dla dziennikarza - opracowanie zbiorowe

W krajach demokratycznych rzetelny dziennikarz z założenia ma wolną rękę do działania i mówienia praktycznie o wszystkim, sam jednak również powinien się kontrolować...”
Lubię pisać teksty, tworzyć i rozwijać swoją wyobraźnię. Wcześniej jednak nie miałam okazji, ani także motywacji, aby przeczytać książkę, która byłaby w jakiś sposób związana z dziennikarstwem. Na tę pozycję nie trafiłam przypadkowo. Z racji tego, że zaczęłam studia o specjalności medialnej, bądź dziennikarskiej [jak kto woli], ta książka była mi potrzebna, aby zdobyć podstawowe informacje o swoim potencjalnym przyszłym zawodzie. Czy jest to odpowiednia lektura, aby nauczyć się niezbędnych rzeczy o tej profesji?  „...literatura piękna pogłębia zarówno wiedzę odbiorcy, jak i nadawcy mediów masowych, uczy odkrywania, przeżywania oraz oceny, niesie ponadczasowe postawy i archetypy pozwalające lepiej i głębiej postrzegać teraźniejszość.”
Autorzy tej publikacji, podzielili informacje dla przyszłych dziennikarzy na sześć …

Ostatnie Królestwo - Bernard Cornwell.

Tego dnia, mimo że nie miałem o tym pojęcia, przędła się nić mojego przeznaczenia.”
Czy w szkole można dowiedzieć się o tym, jak przeprowadzane były wojny w IX wieku? Tak naprawdę materiał, który jest omawiany na lekcjach, nie do końca oddaje to, co uczniowie chcieliby wiedzieć i co by ich zainteresowało. Ja osobiście nie jestem fanką historii, dowiadywania się tego, jakie kraje posiadały swoje kolonie, które państwa zajęły jakie obszary. Wolę tematy, które są bliższe samego człowieka, jego poglądów i … życia. Bernard Cornwell dzięki swojej powieści „Ostatnie królestwo” osadzonej w IX wieku naszej ery, opowiada o losach ludzi walczących w imię swojej ojczyzny.  „... to właśnie jest opowieść o krwawej rodowej zemście, o tym, jak odbiorę wrogowi to, co według prawa należy do mnie.”
Już na początku książki poznajemy Uhtreda, który opowiada swoją historię z perspektywy czasu. Dowiadujemy się, iż ten Anglik najpierw miał na imię Osbert, a jego brat Uhtred. Byli synami Uhtreda, syna Uh…

STOSIK PAŹDZIERNIKOWY - NUMER DZIESIĘĆ.

Witam. ;)
Dzisiaj mam dla Was stosik książek, który zgromadziłam przez cały październik. Jak dla mnie, nie ma tych książek mało. ;) Za każdą z nich bardzo dziękuję. 

Kumiko.pl[zakup własny] Opracowanie zbiorowe - Bale maturalne z piekła. Szymon Hołownia - Ludzie na walizkach.
Matras.pl [zakup własny] Barbara Taylor Bradford - A jednak miłość. Nicholas Sparks - List w butelce, Na zakręcie.
Wydawnictwo Sol Magdalena Kordel - Okno z widokiem.[recenzja] Magdalena Kawka - Rzeka Zimna.
Wydawnictwo Akcent - Wydawnictwo edu Barbara Schneider - Niegrzeczne dziewczynki robią karierę.
Instytut Wydawniczy Erica Keri Arthur - Kuszące zło.
Wydawnictwo Esprit Oliver Potzsch - Córka kata.

Za wszystkie książki jeszcze raz dziękuję. Dziękuję Wydawnictwom za zaufanie i chęć współpracy. ;)
A jutro czeka na Was [wreszcie] recenzja. ;)
Pozdrawiam, Klaudyna.