27 lutego 2015

AFTER. PŁOMIEŃ POD MOJĄ SKÓRĄ - ANNA TODD

ANNA TODD | AFTER. PŁOMIEŃ POD MOJĄ SKÓRĄ | TOM 1 | WYDAWNICTWO MIĘDZY SŁOWAMI


Literatura erotyczna nie jest tą, po którą sięgam bardzo często. Ba! Prawie wcale tego nie robię. Mimo tego, że After. Płomień pod moją skórą Anny Todd jest porównywany do 50 twarzy Grey'a, skusiłam się, być może z ciekawości. Ale się nie zawiodłam. Powyższy tytuł zmęczył mnie emocjonalnie, sprawił mi niejednokrotnie ból. Podobał mi się on na swój, wyjątkowy sposób, chociaż jestem świadoma, że nie każdy odbierze tę powieść tak pozytywnie jak ja.


Główną bohaterką i jednocześnie narratorką tej historii jest osiemnastoletnia Tessa, która właśnie wyjeżdża na studia. Jak dotąd miała poukładane życie, od którego niczego nie oczekiwała. Skupiała się na nauce, swojej przyszłości oraz swoim chłopaku w sweterku od Gap'a. Kiedy tylko otwiera pokój w akademiku jest świadoma tego, że być może wiele zmieni się w jej życiu. Jej współlokatorką jest rudowłosa Steph, miła, słodka, ale także zadziorna dziewczyna, którą chciałoby się mieć jako swoją przyjaciółkę. Jest ewidentnym przeciwieństwem Tess, nieśmiałej nastolatki.

Pojawił się chłopak. Pewny siebie, wytatuowany, przystojny, gniewny człowiek, Hardin. Chłopak, który gardzi ludźmi, a przede wszystkim Tess. Na szczęście główna bohaterka nie zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia, chociaż oczywistym było to, że niebawem jej uczucia się zmienią, drastycznie, być może niespodziewanie i zaskakująco dla dziewczyny, która miała inne wartości w swoim dotychczasowym życiu. Zmiana Tess w tej książce jest ogromna, czytelnik obserwuje jak z szarej myszki rodzi się dziewczyna pewniejsza siebie, która głośniej jest w stanie wyrazić swoje myśli i uczucia. Nie musi już teraz słuchać swojej apodyktycznej, kontrolującej wszystko i wszystkich, matki. Teraz jest na swój sposób wolna i do czego to doprowadzi?

Akcja powieści toczy się wartko i dynamicznie. Wielką zaletą są krótkie rozdziały, które ułatwiają i przyspieszają przeczytanie tych niemal sześciuset pięćdziesięciu stron. Język powieści natomiast jest pewną wadą, gdyż jest zbyt prosty, wręcz gimnazjalny i infantylny. Jednak, kiedy popatrzy się na to z innej strony, pasuje do tej niedoświadczonej, nieśmiałej dziewczyny, która jest narratorką owej historii.


After. Płomień pod moją skórą nie jest książką dla każdego, ale na pewno wielu osobom się spodoba, nawet tak sceptycznie nastawionym do tego typu literatury, jak ja. Jest to powieść bardzo emocjonująca i pasjonująca. Mnie się spodobała ta książka i jestem bardzo ciekawa, co znajdzie się w kolejnym tomie. 


Za książkę dziękuję Między słowami

9 komentarzy:

  1. Informacja o wytatuowanym przystojniaku nawet ciutkę mnie zainteresowała, ale niestety nie na tyle, by po tę książkę sięgnąć. Zwłaszcza, że to straszna cegła i trochę mi szkoda czasu na takie książki. No ale.... może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kusi mnie bardzo, a z drugiej strony tak bardzo boję się rozczarowania, bo opinie są totalnie skrajne od 1/10 do 10/10:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nadal nie mogę przekonać się do tego typu literatury, choć czytam bardzo dużo pozytywnych i bardzo pozytywnych recenzji. Może kiedyś zmienię zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A czytałam, że emocjonalnie bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam powieści, które aż mnie "bolą" - zarówno emocjonalnie, jak i psychicznie. Po Twojej recenzji nabrałam jeszcze większej ochoty na ten tytuł!

    OdpowiedzUsuń
  6. szalenie mi się podobała ta książka :) aż sama się sobie dziwię, bo te notoryczne przepychanki pomiędzy Tessą a Hardinem powinny znużyć, albo wykończyć ;) ale wprost przeciwnie! czekam na drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog !! Nominowałam Cię do BookTagu, Zapraszam do Zabawy http://fangirlspolska.blogspot.com/2015/04/polishyoutubers-booktag.html ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna książka do przeczytania. :) Czas stop! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...