Przejdź do głównej zawartości

Falcon. Na ścieżce kłamstw | Katarzyna Wycisk



    Polska literatura fantastyczna nie jest mi zbyt bliska, rzadko po nią sięgam, czasem jednak warto zrobić wyjątek. I tym wyjątkiem stał się dla mnie debiutancki tytuł Katarzyny Wycisk Falcon. Na ścieżce kłamstw. Zdecydowanie jestem pozytywnie zaskoczona tą lekturą, zadziwiła mnie swoją wartkością i wciągającą fabułą.


    Główna bohaterka, Alex, nie ma rodziców, zginęli w niewyjaśnionych do końca okolicznościach. Mieszka z babcią, którą bardzo kocha, pracuje i … nie ma czasu na odpoczynek czy rozrywkę. Wszystko się zmienia, kiedy pewnego wieczoru jest świadkiem morderstwa, widzi człowieka władającego ogniem. Czy to możliwe? Czy takie rzeczy istnieją? Od tego momentu dziewczyna nie jest bezpieczna, musi opuścić babcię, jedynego członka rodziny, i walczyć o swoje życie.






    Falcon. Na ścieżce kłamstw jest bardzo dobrze napisanym debiutem. Podczas lektury nie nudziłam się, wręcz z wypiekami na twarzy śledziłam losy głównej bohaterki i jej nowo poznanych znajomych. Nie brak w tejże książce sztampowych elementów tak bardzo charakterystycznych dla fantastyki młodzieżowej, albo jak kto woli, dla fantastyki dla dziewczyn. Jednak mimo wszystko, całość czytało mi się naprawdę dobrze, szybko, a cała akcja została zgrabnie i logicznie poprowadzona. Autorka posługuje się lekkim piórem, bohaterowie są całkiem ciekawie wykreowani, nie papierowi, tylko rzeczywiści.

    Ogólnie rzecz ujmując, nie mam się do czego doczepić ;) Katarzyna Wycisk zaskoczyła mnie swoim debiutanckim dziełem. Nie mogę się doczekać kolejnej części ;)   

Komentarze

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

ŻERTWA | ANNA SOKALSKA

Seria Anny Sokalskiej Opowieści z Wieloświata zaskoczyła mnie bardzo mocno w momencie, kiedy sięgnęłam po tom drugi. Nie spodziewałam się bowiem tego, że w kolejnej części główni bohaterowie nie będą tymi samymi, którzy występowali w części pierwszej. Owszem, jakieś małe nawiązanie było, ale zdążyłam się już zdziwić. Żertwa zaczyna się dość klimatycznie i jest poniekąd kryminałem, gdyż na samym początku jest trup, a w dalszych rozdziałach, oprócz trupów są również dziwne zjawiska, które ciężko wyjaśnić. Policja nie mając tropów i pomysłów na prowadzenie śledztwa, postanawia zaangażować w rozwikłanie zagadki zwykłych obywateli i w ten sposób na komisariat trafia Anastazja Omyk. Kobieta zdaje się wiedzieć naprawdę wiele o mitologii Słowian i nie tylko, a paranormalne zjawiska w ogóle jej nie zaskakują, co zdaje się podejrzane komisarzowi Majce, który na początku nie ma do niej zaufania. Oprócz wspomnianych komisarza i Anastazji, jednymi z głównych bohaterów książki są dwaj diabli Boru

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za

STOS CZERWIEC

Witajcie moi drodzy! Dzisiaj publikuję spóźniony o dzień stos czerwcowy. Muszę przyznać szczerze, że w czerwcu mnie poniosło, kupiłam kilka książek i dość sporo otrzymałam. Dlatego ten stos jest pokaźnych rozmiarów. Jednak nie przedłużam i już opowiadam co znalazło się w nim.