Przejdź do głównej zawartości

NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2021 ROKU


Styczeń rozhulał nam się na dobre, a ja dopiero teraz nieśmiało przychodzę do Was z podsumowaniem czytelniczym roku 2021. Pierwszy raz odkąd prowadzę bloga, miałam - całkiem przypadkowo - strategię nie liczenia książek przez cały rok. Zapisywałam sobie na bieżąco przeczytane tytuły w danym miesiącu, jednak niczego nie podliczałam. Zrobiłam to dopiero końcem grudnia, a wynik mnie pozytywnie zaskoczył.

 
Mój wynik przeczytanych i przesłuchanych lektur, to 59 sztuk. Dla mnie to bardzo dobry wynik, zwłaszcza, że były w ubiegłym roku miesiące słabsze dla mnie czytelniczo. Nie da się ukryć tego, iż na blogu działo się mało, a kilka opinii jeszcze w styczniu będę chciała nadrobić. Nie będę obiecywać, że wrócę i że będę regularnie pisać tutaj, bo nie wiem czy tak będzie. Za chwilę minie mi 11 lat prowadzenia bloga i raz mocniej a raz słabiej mam ochotę go prowadzić. Większość opinii o czytanych i przeczytanych tytułach można znaleźć na moim Instagramie, na którym publikuję treści regularnie. ;) Łapcie link na Instagram ;)
Dzisiejszy post jednak jest o tym, co najlepszego przeczytałam w 2021 roku. Wybrałam 9 pozycji, pomimo tego, że w ubiegłym roku miałam całkiem udany okres czytelniczy. Gdyby nie moje abonamenty w Legimi i Storytel, niektórych tytułów bym nie poznała, zatem powiem Wam jedno - warto zaopatrzyć się w chociaż jeden abonament. Sama nieraz zostałam uratowana dzięki nim przed nudą, a mobilne czytanie też jest całkiem wygodne. ;)

Znowu odbiegam od tematu głównego, ale wiecie jak jest, jak już ktoś zaczyna pisać/mówić, to nie umie się wygadać. To jak z dawno niewidzianym przyjacielem ;)
Jeżeli jesteście ciekawi jakie tytuły przeczytane przeze mnie w 2021 roku polecam szczególnie, czytajcie dalej.


Szczelina - Jozef Karika
O tej książce pisałam tutaj na blogu. Jest to jedna z tych historii, od których się nie da oderwać. Czyta się rewelacyjnie, a po skończone lekturze, czytelnik nie wie, czy to była fikcja literacka czy jednak prawda - jak twierdzi autor. Fantastyczna i serdecznie Wam polecam, a sama muszę sięgnąć po kolejne książki autora, które w sumie już czekają na mnie na Legimi.

Cykl gliwicki: Wampir, Zombie, Wilkołak - Wojciech Chmielarz
W maju swoją premierę miała książka Wojciecha Chmielarza Wilkołak, ostatnia z serii, dzięki której zmobilizowałam się do tego, aby przeczytać cały cykl gliwicki autora. Pierwszy tom, czyli Wampir czekał na mnie od jakieś czasu na półce, a jak go w końcu przeczytałam, to przepadłam i resztę tomów kupiłam bardzo szybko i jeszcze szybciej przeczytałam. Prozę Chmielarza bardzo lubię, ale cykl gliwicki jak na razie jest moim ulubionym od niego ;)

Porno – Robert Ziębiński
Na pewno może być to tytuł, który Was zdziwi. Jednak czytając Porno uznałam, że jest to dosyć wartościowa książka, która normalizuje temat filmów dla dorosłych. W tym tytule jest wiele rozmów z aktorami i aktorkami porno i ich historie obrania tego specyficznego zawodu jak i tego, z jakimi reakcjami ludzi muszą się zmagać na co dzień. Bardzo fajna pozycja, nie wulgarna, tylko z szacunkiem podchodząca do twórców i do aktorów, nie skupia się też na żadnych kontrowersjach.
Nie pisałam o niej na blogu, dlaczego, nie wiem. Ale polecam, naprawdę.

Beze mnie jesteś nikim - Jacek Hołub
Mam już za sobą jedną książkę tego autora (Niegrzeczne), która była bardzo trudna emocjonalnie, bo skupiała się na chorych dzieciach i ich terapiach prowadzonych w mniej lub bardziej skuteczny sposób w naszym kraju. W Beze mnie jesteś nikim Hołub pisze o przemocy w domach, a w licznych wywiadach z ludźmi, którzy doświadczali okrucieństwa udowadnia niestety, że niejednokrotnie przemoc rodzi przemoc. Książka ta jest przejmująca i wstrząsająca, a przede wszystkim warta Waszej uwagi.

Niedługie życie. Kiedy pozwolić dziecku odejść - Dariusz Kuć
Z przemocy przechodzimy do śmierci, śmierci najmłodszych. Kuć jako pracownik Białostockiego Hospicjum dla Dzieci niejedną śmierć w swoim zawodzie widział. W książce, w licznych rozmowach z rodzicami, którzy doświadczyli straty dzieci, czytelnik poznaje historie, z jednej strony, wielkich dramatów, a z drugiej, pogodzonych z losem ludzi, którzy zdecydowali się na godne odejście swych maluchów. Nie jest to prosta i łatwa w odbiorze lektura, a łzy niejednokrotnie mogą popłynąć po policzku, ale naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł.

Stany ostre – Marta Szarejko
W 2021 roku wzięłam na tapet wiele trudnych pozycji, a kilka z nich naprawdę zmroziło krew w moich żyłach. Jedną z nich niewątpliwie były Stany ostre o zakładach psychiatrycznych w Polsce i o nieudolności w ich prowadzeniu. Jest to zdecydowanie lektura dla osób o mocnych nerwach.

Droga, którą przeszłam – Agata Przybyłek
Na początku roku miałam literackie spotkanie z Agatą Przybyłek i jej książką Droga, którą przeszłam. Temat straty nie jest mi obcy, a autorka w swojej powieści zamieściła pełną gamę emocji, które mogą towarzyszyć parze po poronieniu. Smutna, ale też dająca nadzieję lektura, bardzo polecam ;)

Drzewko szczęścia – Magdalena Witkiewicz
W ubiegłym sezonie przedświątecznym miałam przyjemność zapoznać się z kilkoma powieściami zimowo-świątecznymi, co powoli staje się moją małą tradycją. Postanowiłam również jedną z poznanych książek wyróżnić, a jest nią Drzewko szczęścia Magdaleny Witkiewicz. Z autorką miewam różne stany, ale głównie jej powieści trafiają w mój gust, a tym razem wszystko się świetnie zgrało i powyższy tytuł mogę polecić. Pisałam o nim na blogu, więc moją opinię możecie już przeczytać. Wspomnę jedynie o tym, że jest to kwintesencja twórczości Witkiewicz, która lubi kiedy pokolenia między sobą się przeplatają i działają razem we wspólnej misji. Jest tutaj niby świątecznie, ale święta nie grają ostatecznie głównych skrzypiec, bo akcja i tak toczy się w ciągu okrągłego roku. ;)

Twoja anatomia – Adam Kay
Jak dla mnie, ta książka to bomba wiedzy napisana w bardzo przystępny sposób. Głównie kierowana jest ona do młodzieży, jednak ja wiele się z tego tytułu dowiedziałam i mogłabym ją polecić nie tylko nastolatkom, ale i nieco starszym, głodnym wiedzy czytelnikom. W Twojej anatomii jest wiele żartów, czasem więcej niż przystoi, jednak odbiór całości jest bardzo dobry. Osobiście lubię poczucie humoru autora, bo poznałam już dwie jego poprzednie książki, więc mogłam się spodziewać, że wiele humoru w napakowane wiedzą strony, wciśnie. A i w środku jest mnóstwo fajnych i zabawnych ilustracji, więc jest to pyszna uczta zarówno dla mózgu jak i oka ;)




I tak mniej więcej prezentuje się mój czytelniczy ubiegły rok. Jak będzie w 2022 roku jestem ciekawa. Już teraz mam za sobą bardzo fajny thriller, słucham dobrego kryminału z nowym dla mnie polskim autorem i jest wow, bardzo dobrze.

Co dobrego czytaliście ostatnio? Czy coś szczególnie jesteście w stanie polecić?


A tymczasem życzę Wam wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku, wciągających lektur, ale przede wszystkim zdrówka i spokoju ducha ;) 

Komentarze

Zobacz również:

TWOJA ANATOMIA. KOMPLETNY (I KOMPLETNIE OBRZYDLIWY) PRZEWODNIK PO LUDZKIM CIELE | ADAM KAY

Mam nadzieję, że mamy już wyjaśnioną bardzo ważną kwestię odnośnie mojej osoby - mam totalną i nieuleczalną sklerozę. W 2021 roku przeczytałam książkę Adama Kay'a Twoja anatomia . Umieściłam ją nawet w rankingu najlepszych książek ubiegłego roku, ale jakoś umknęło mi to, aby o niej troszkę napisać zarówno tutaj jak i na blogu. Twoja anatomia. Kompletny (i kompletnie obrzydliwy) przewodnik po ludzkim ciele , to książka kierowana do młodzieży, jednak sama bardzo wiele ciekawych informacji związanych z naszym organizmem odnotowałam. Jest to pozycja napisana z charakterystyczną dozą humoru Kay'a, a ja owy humor bardzo lubię. Autor w ciekawy i zabawny sposób opisuje działanie poszczególnych narządów w ciele człowieka i rzuca wieloma ciekawostkami z nimi związanymi. Podczas lektury żałowałam troszkę, że sama w czasie nauki biologii w klasach gimnazjalnych czy licealnych nie miałam dostępu do tego typu pozycji. Jak dla mnie jest to super książka do przyswajania wiedzy, bowiem opróc

PROMYCZEK NA ŚWIĘTA | KLAUDIA BIANEK

Klaudia Bianek w roku 2021 wygrała w nieoficjalnym moim plebiscycie na powieść świąteczną, bowiem mam za sobą aż trzy jej tytuły, chociaż w planach był zaledwie jeden. Wolę jednak, kiedy w ten sposób moje plany czytelnicze się zmieniają, wolę przeczytać więcej niż mniej. Same lektury grudniowe były dla mnie trafione, były owiane ciepłem i rodzinną atmosferą, dzięki czemu ja jako czytelnik pamiętam, co jest ważne w naszym codziennym życiu. Tą recenzja kończę spam opinii o zimowo-świątecznych lekturach, a na kolejny (mam nadzieję) zaproszę Was w grudniu ;) Promyczek na święta poznawałam za pomocą audiobooka, dzięki czemu mogłam umilić sobie czas podczas gotowania czy sprzątania. Och, za to właśnie cenię sobie audiobooki, bo mogę czytać w momentach, kiedy bym normalnie nie była w stanie. Ale! Nie odchodzę już od tematu i wracam do pisania o najnowszej książce Bianek. W Promyczku jest czwórka młodszych głównych bohaterów: Marcelina, Hania, Kajtek, Tomek, którzy albo nie mają czasu, szc

Duma i uprzedzenie - Jane Austen

Wydaje mi się, że większość z Was miała już do czynienia z tym tytułem, jakim jest: Duma i uprzedzenie . Nie pamiętam, szczerze powiedziawszy, czy oglądałam ekranizację tego romansu, ale wydaje mi się, że tak. Jednak jestem fanką filmów z Keirą Knightley, bo nadaje się do klasycznych postaci i ekranizacji typu Love Story . Ta powieść już dawno była w moich planach, jednak ciężko było mi się za nią zabrać. Kiedy już tego dokonałam, zatrzymałam się na początkowych stronach, gdyż moja cierpliwość została wystawiona na próbę. Tak, ciężko było mi się przyzwyczaić do poszczególnych postaci i ich stylu bycia. Dopiero po miesiącu odważyłam się powrócić do losów Elizabeth i jej rodziny. Ale, aby dokończyć tę książkę, musiałam odłożyć swoje dumę i uprzedzenie wysoko na półkę i się dobrze rozluźnić, żeby przyjąć historię na swoje słabe barki. Klasyka nigdy nie była moją faworytką. Zdecydowanie wolę współczesne powieści o lekkim zabarwieniu romansu. Oczywiście są pewne wyjątki, a swoje c