Przejdź do głównej zawartości

ZAPLANUJ SOBIE ŚMIERĆ | MILENA WÓJTOWICZ


Do tej pory miałam okazję czytać komedię kryminalną tylko jednego autora, Jacka Galińskiego, który swoją główną bohaterką, panią Zofią, namieszał mi w głowie. Tym razem wzięłam na tapet książkę Mileny Wójtowicz Zaplanuj sobie śmierć, która jest zupełnie innym rodzajem rozśmieszacza niż ta z panią Wilkońską.

W Opolskim zakładzie pracy znaleziono trupa. Trup nie jest nieznajomy, bowiem jest to jeden z pracowników, który jak na złość innym, postanowił umrzeć na paletach produktów ukończonych, więc krew je zalała i wszystko będzie trzeba robić od początku no i opóźnienia będą, a klienci nie będą z tego faktu zadowoleni. Jakby tego było mało, denatem jest pracownik, który ostatnio u innych sobie podpadł i ogólnie nie był lubiany. Zatem kto zabił? Czy to była zemsta?

Milena Wójtowicz fajnie operuje słowem, potrafi wczuć się w problemy pracowników produkcji i wie co jest dla nich ważniejsze od samego trupa – produkcja stać nie może! ;) Na początku miałam ciężko, aby wczuć się w tok akcji, aby nadążyć za wydarzeniami, bo chociaż wszystko dzieje się jednego dnia, to jednak wrażeń bohaterowie mają całkiem sporo. Nie ma w książce głównej postaci, której oczami wiedzielibyśmy całą akcję, historia jest zatem opowiedziana w trzeciej osobie, dzięki czemu jesteśmy w stanie poznać wiele osób jednocześnie. Tak jak wspomniałam wyżej, na początku nie czułam książki odpowiednio dobrze, ale po czasie zżyłam się z bohaterami i przeżywałam absurdy sytuacji w jakiej się wszyscy znaleźli, a także śmiałam się z rozmów jakie toczyli, nie szczędząc sobie przy tym wszelkich złośliwości. Każdy z bohaterów ma jakąś cechę charakterystyczną, jeden lubi plotkować, inny jest nieuprzejmy, a jeszcze inny lubi wszystko kontrolować, być na pierwszym planie czy też kolejny nie rozstaje się z telefonem, bo góra (to znaczy szefostwo) na nim wisi.

Wcześniej nie wiedziałam czy komedie kryminalne to gatunek książki, który jestem w stanie polubić. Jasne, Zofię Wilkońską od Jacka Galińskiego bardzo lubię i czekam na kolejne części, ale też musiałyśmy się nieco dotrzeć i bałam się że jest to wyjątek od reguły, bo przecież nie każdego bawi to samo. Tutaj również pomimo początkowych zgrzytów, wczułam się w historię i byłam bardzo ciekawa rozwiązania zagadki kryminalnej jaką przygotowała dla czytelników Milena Wójtowicz.

Zatem nie ma co się rozpisywać, osobiście polecam Wam Zaplanuj sobie śmierć, bo w środku czeka na Was niemało śmiechu i wiele zaskoczeń co do zachować bohaterów i toku w jakim zmierza cała akcja.


Komentarze

Zobacz również:

STOS CZERWIEC

Witajcie moi drodzy! Dzisiaj publikuję spóźniony o dzień stos czerwcowy. Muszę przyznać szczerze, że w czerwcu mnie poniosło, kupiłam kilka książek i dość sporo otrzymałam. Dlatego ten stos jest pokaźnych rozmiarów. Jednak nie przedłużam i już opowiadam co znalazło się w nim. 

PS Kocham Cię - Cecelia Ahern

Cecelia Ahern od 2004 roku jest bestsellerową irlandzką pisarką. Jej debiutem była powieść PS Kocham Cię , która została także sfilmowana. Inne jej książki, to: Na końcu tęczy, Gdybyś mnie teraz zobaczył, Kraina zwana Tutaj, Dziękuję za wspomnienia, Pamiętnik z przyszłości. PS Kocham Cię na mojej półce czekało trochę ponad rok, ale wreszcie udało mi się znaleźć czas na nią i przede wszystkim ochotę. Wiele dobrego słyszałam na temat samej powieści, którą ceniono bardziej niż film powstały na jej podstawie. Ekranizację widziałam wcześniej i zrobiła na mnie duże wrażenie, dlatego zdecydowałam się na zakup tego tytułu. Jakie są moje wrażenia? Przekonacie się w dalszej części tekstu. Główną bohaterką jest Holly Kennedy, pogrążona w żałobie wdowa, która nie może dojść do siebie po śmierci swojego ukochanego. Mimo swojego młodego wieku, ma zaledwie trzydzieści lat, spotkała ją tak wielka tragedia. W swojej sytuacji na szczęście może liczyć na przyjaciół i kochającą rodzinę, ale

6-CIO LATKU DO SZKOŁY!

Źródło Temat pójścia 6-cio letnich pociech do pierwszej klasy podzielił Polskie matki. Jedne bez wahania już teraz puszczają swoje dzieci do szkoły wcześniej, inne natomiast chcą jak najdłużej trzymać je w dziecięcej niewiedzy. Ale czy rok krótszego, beztroskiego dzieciństwa coś zmienia? Jak można wywnioskować po reakcjach rodziców, znacząco tak.