Przejdź do głównej zawartości

NIE MA | MARIUSZ SZCZYGIEŁ


Dołująca, poruszająca, dziwna, specyficzna, zastanawiająca, nieoczywista. Jest wiele określeń, które mogłyby opisać – ale nie w pełni! - książkę Mariusza Szczygła. Sięgając po tytuł Nie ma oczekiwałam reportaży, które poruszą moją duszę, które sprawią, że przystanę, że zacznę się zastanawiać nad wieloma rzeczami.

Książkę Nie ma słuchałam na raty, powoli, bo inaczej się nie dało. To nie są tego typu reportaże, które się pochłania w jeden-dwa wieczory, bo emocje z nich kipią, a nasze policzki są zarumienione z wrażenia. W tytule Szczygła nie ma sensacji, nie ma grania na pierwotnych, prostych emocjach czytelnika. Jest jednak w środku wiele zaskoczeń i zadziwień, bo obok opowieści o śmierci jest opowieść o niemożliwości odnalezienia odpowiedniego koloru. Reportaże są nierówne, ale to nie znaczy, że jedne są gorsze, po prostu poruszają kwestie na bardzo różnych poziomach i podkreślają to, że każdy z nas jest inny i dla każdego z nas „nie ma” ma inne oblicze.
A przynajmniej ja to tak rozumiem. 


Nie była to dla mnie łatwa lektura, oj nie. Ma bardzo specyficzną formę, której długo nie umiałam się poddać, zwłaszcza, że zapoznawałam się z nią w wersji audio. I troszkę żałowałam w tym przypadku, że nie czytam fizycznie tej książki, na pewno wydźwięk byłby u mnie znacznie większy. Było to też dla mnie pierwsze spotkanie z twórczością autora i było ono bardzo intrygujące i tajemnicze. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, być może myślałam, iż będzie ono znacznie inaczej wyglądało, a jednak zaczęłam z grubej rury, od dołujących niejednokrotnie treści.

Nie ma
nie jest książką dla każdego. Jeżeli ktoś lubi reportaże, to pewnie odnajdzie w tych historiach coś dla siebie. Autor rozmawia z wieloma ludźmi, przybliża ich tragedie życiowe albo też te lepsze momenty. Ale musicie się przygotować na dużo smutku, który jest niejednoznaczny i nieoczywisty dla każdego.

Komentarze

Zobacz również:

1000 lat po Ziemi (2013)

USA | PRZYGODOWY/Sci-Fi | 2013 Przed obejrzeniem tej produkcji nie interesowałam się jej oceną oraz opiniami krążącymi po Internecie. Chciałam mieć wolny od interpretacji i ocen umysł. Sądzę, że wyszło mi to na dobre. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, na co nastawiać. Lubię być zaskakiwana przez twórców. Lubię, kiedy świat przedstawiony różni się od tego, w którym żyjemy. Jednak za fantastyką i filmami przygodowymi nie przepadam jakoś szczególnie, nieraz tylko robię dla nich wyjątek. Poznajcie moją opinię na temat: 1000 lat po Ziemi .

ILUZJONISTA | REMIGIUSZ MRÓZ

Ostatnio pisałam na blogu o Nieodnalezionej   Remigiusza Mroza, książce, która średnio przypadła mi do gustu, choć miała swoje zalety. Z tym autorem mam tak, że jedne powieści wciągają mnie bez reszty, a drugie są nieco dla mnie przesadzone. Kiedy dowiedziałam się o premierze Iluzjonisty , byłam troszkę podekscytowana, bowiem Behawiorysta bardzo przypadł mi do gustu, więc nowych przygód Gerarda Edlinga byłam niesamowicie ciekawa. Mam wrażenie, że Mróz w swoich książkach ma dwa oblicza. W jednych pokazuje postaci niezniszczalne, gdzie jest dużo scen przemocy, a w drugich zaskakuje niesamowitymi logiką i umysłem mordercy. Przy okazji dzisiejszej, najnowszej jego książki, mamy do czynienia z tym drugim aspektem, co mnie bardzo cieszy. Gerard Edling został wykładowcą na studiach, co może zaskakiwać, gdyż siedział w więzieniu. Został jednak uniewinniony, a jego winy zostały zapomniane i cofnięte. Niestety, sprawa sprzed lat do niego wróciła i musi wrócić do niej, pomóc w śledzt

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za