Przejdź do głównej zawartości

MOPSIK, KTÓRY CHCIAŁ ZOSTAĆ JEDNOROŻCEM | BELLA SWIFT

Niedawno pisałam o książce Ja,Kosmo, w której głównym bohaterem oraz narratorem jest pies. Było to moje pierwsze spotkanie z tego typu literaturą dla dzieci, w której świat byłby przedstawiony z punktu widzenia czworonoga. Od razu to mi przypadło do gustu i uznałam owy styl za uroczy. Dzisiaj na tapet biorę tytuł Belli Swift o Mopsiku, który miał niespotykane, jak na psa, marzenie.

Peggy jako szczeniaczek czeka na kochającą rodzinę, która po przygarnie. Przez chwilkę miała dom, jednak okazało się, że opieka nad psem jest bardzo angażująca i wymagająca, dlatego suczka przed samymi Świętami Bożego Narodzenia trafiła na krótko do schroniska. Na krótko, bo przez przepełnione schronisko zabrała ją rodzina zastępcza.

Mopsik, który chciał zostać jednorożcem to książka, którą w skrócie mogę opisać jako słodką. Była to dla mnie urocza lektura o miłości rodzinnej oraz o spełnianiu swojego marzenia, a dokładnie o chęci zostania jednorożcem i próbach dokonania tego – uwierzcie, piesek miał całe mnóstwo pomysłów!

Książka jest zabawna, więc na pewno dzieci i rodzice podczas czytania będą się świetnie bawić. Dodatkowo, ukazane w niej relacje rodzinne są miłe dla czytelnika, ciepłe, nie są skomplikowane, a raczej przepełnione szacunkiem i życzliwością. Za słodko? Przecież to książka dla najmłodszych! A sam mopsik jest kochany, aż sama bym takiego przygarnęła.
Tak, tak, czytajcie ze swoimi pociechami, bo warto ;) 


Komentarze

  1. Takie książki teraz zapewne wspomogą rodziców. ja już nie mam małych pociech więc nie zapoznam się z historią.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

3 książki part III

Powracam do Was w niedziele z moim cyklem na temat trzech książek, które chciałabym przeczytać. Nie wiem jak Wam się on podoba, ale szczerze powiedziawszy, mnie w jakiś sposób pomaga. Przede wszystkim wiem teraz, na których książkach mi zależy bardziej, a na których mniej, systematyzuję i stopniuję swoje czytelnicze potrzeby. 3 KSIĄŻKI będą się pojawiać u mnie co tydzień w niedzielę, prawdopodobnie do końca sierpnia, ewentualnie września, kiedy kończą się moje studenckie wakacje. Ostatnio mało mnie u mnie i u Was na blogach, ale jest lato, wreszcie wychodzę z domu, w długich spodniach, chowając swoją schodzącą skórę. Mam jednak nadzieję, że choć trochę się opalę w te dwa - trzy miesiące i nie będę straszyć swoją bladością. ;) Odwiedzę Wasze blogi jak tylko się ogarnę, a planuję zrobić to jutro. Trzymajcie kciuki. Aktualnie czytam PS Kocham Cię, a raczej już kończę. I mam mieszane uczucia, chyba nieco więcej się spodziewałam po tej książce. A jakie są Wasze opinie na jej temat? 
Temat…

NIEWIARYGODNE (2019) | SERIAL NETFLIX

Zwykły, leniwy sobotni wieczór. Dziecko zasnęło, a rodzice siadają do kolacji. W planach miałam czytanie, ale postanowiliśmy do posiłku coś włączyć. Netflix. Padło na miniserial, który mieliśmy od jakiegoś czasu na liście. Na Niewiarygodne.

Pierwszy odcinek nas zmroził, i to dosłownie. Nie drgnęliśmy przez cały jego czas trwania, a po moich policzkach płynęły łzy. Tych emocji nie da się opisać. Już wiedziałam, że nici z czytania. Serial nas pochłonął i nie mogliśmy już skupić się na niczym innym. Dwa wieczory i osiem prawie godzinnych odcinków. Nieźle, bo nie mieliśmy maratonu serialowego od niemal roku. 

Niewiarygodne to historia dziewczyny, która została zgwałcona. To historia dziewczyny, która pod presją organów ścigania, odwołała swoje zeznania, tym samym tracąc swoją autentyczność, ale nie tylko. Straciła też swoje życie. Marie Adler, główna bohaterka, pomimo swojego młodego wieku ma na koncie wiele ciężkich przeżyć. Czy, paradoksalnie, to właśnie jej przeszłość zaowocowała tym,…

LEKARZ WOJENNY. CHIRURG NA LINII FRONTU | DAVID NOTT

Są takie książki, po których przeczytaniu czujesz wdzięczność, że mieszkasz w takim a nie innym kraju. Bo może Ci się nie podobać polityka panująca w Twoim państwie, ale jednak jesteś bezpieczny, bo jest w nim pokój. I też jest tak, że Twoje problemy stają się błahe i zastanawiasz się, co robiłeś w momencie, kiedy ktoś inny przeżywał wojenne katusze. Jest to oczywiście mylne myślenie, bo nigdy nie powinniśmy się wstydzić tego, że byliśmy szczęśliwi, albo smutni z jakiegoś powodu, kiedy ktoś inny cierpiał. My mamy prawo przeżywać własne emocje, jednak nie da się ukryć, że książka Davida Notta wzbudza właśnie w czytelniku poczucie wstydu.

Jeżeli miałabym określić jednym słowem książkę Lekarz wojenny. Chirurg na linii frontu, to wskazałabym bez wahania słowo smutna. Bo podczas lektury wielokrotnie czułam ogromny smutek i niemoc. Nie umiem sobie wyobrazić nawet tego, co przeżywał autor w najbardziej niebezpiecznych chwilach swojego życia. Tym bardziej nie umiem sobie wyobrazić tego, co cz…