Przejdź do głównej zawartości

ZBUNTOWANY NOWY JORK. WOLNOŚĆ W CZASACH PROHIBICJI | EWA WINNICKA

Przed sięgnięciem po książkę Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji miałam pewne obawy. Nie wiedziałam czy na pewno jest to książka, którą chcę przeczytać, która tematycznie będzie mi odpowiadała. Nigdy szczególnie nie interesowałam się prohibicją. Ostatecznie uznałam, że kąsek wiedzy historycznej nigdy na złe człowiekowi nie wyjdzie, a zawsze czegoś ciekawego mogę się dowiedzieć, prawda?

Książka Ewy Winnickiej nie traktuje stricte o samej prohibicji, ale porusza tematy kulturalne tudzież obyczajowe przede wszystkim lat 20. XX wieku. Wdrożenie poprawki XVIII do konstytucji wprowadziło niemały chaos wśród obywateli, zwłaszcza jeśli chodzi o Nowy Jork, który postanowił po swojemu zawalczyć z wchodzącymi w życie zasadami. Ciężko dyskutować o tym czy prohibicja była czymś dobrym, czy przeciwnie – nietrafionym pomysłem. Wiele osób w tym czasie znalazła swój sposób na życie i biznes, wiele zmian również nastąpiło w obyczajowości. Widocznie tak miało być...
Prohibicja miała ochronić amerykańską rodzinę i przywrócić wartości kojarzone z małomiasteczkową, protestancką Ameryką. Zamiast tego przyspieszyła transformację kraju, której tak bali się „susi”. Nie można zapomnieć o trującym alkoholu, przypominali „mokrzy”, który zalewał rynek; do alkoholu dodawano trujące substancje, które zmieniały jego smak lub kolor, upodabniając go na przykład do whisky; średnio rocznie około 1000 Amerykanów umierało z powodu spożycia skażonego alkoholu.”*

Zbuntowany Nowy Jork, to zgrabnie napisana książka, którą czyta się całkiem lekko. Jest kopalnią wiedzy w pigułce o najważniejszych kulturowych wydarzeniach początku XX wieku, o wielu artystach i osobistościach, a nawet gangsterach, którzy w tym czasie przeżywali swoją świetność. Jedną z takich osób był na przykład Francis Scott Fitzgerald, autor Wielkiego Gatsby'ego, który od rozrywki nie stronił tak samo jak jego żona. Takich przykładów można by było wymienić wiele, bo Ewa Winnicka nimi żongluje w swojej książce.


Tak jak wspomniałam wyżej, jest to taka wiedza w pigułce, przytoczonych jest wiele osób i wydarzeń. Można przez chwilę poczuć się obywatelem Nowego Jorku i wczuć w klimat wielkich przemian. O samej prohibicji jest w Zbuntowanym Nowym Jorku dość mało, a wydarzenia wybiegają nawet do drugiej połowy XIX wieku, kiedy rzesze emigrantów chciały zamieszkać w Wielkim Jabłku. Jeżeli lubicie poznawać smaczki historyczne, sięgajcie po książkę Ewy Winnickiej, bo jest to lekka, niezobowiązująca lektura na maksymalnie dwa wieczory.

* Ewa Winnicka, Zbuntowany Nowy Jork. Wolność w czasach prohibicji, str. 216


Komentarze

Zobacz również:

STOS CZERWIEC

Witajcie moi drodzy! Dzisiaj publikuję spóźniony o dzień stos czerwcowy. Muszę przyznać szczerze, że w czerwcu mnie poniosło, kupiłam kilka książek i dość sporo otrzymałam. Dlatego ten stos jest pokaźnych rozmiarów. Jednak nie przedłużam i już opowiadam co znalazło się w nim. 

TRZY METRY NAD NIEBEM (2010)

HISZPANIA | MELODRAMAT/DLA MŁODZIEŻY | 2010 Z produkcjami Hiszpańskimi jeszcze w sumie nie miałam przyjemności się zapoznać. Jednak w ramach mojego postanowienia na ten rok, sięgnęłam po Trzy metry nad niebem , film, który jest ekranizacją powieści o tym samym tytule autorstwa Federico Moccia. Co prawda książki nie czytałam, ale ze względu na to, że nie mam jej w planach, skusiłam się na ten film. 

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za