Przejdź do głównej zawartości

TAJEMNICZY CZARNY KOT | NATHALIE SEMENUIK


Zawsze lubiłam koty, nie do końca wiem dlaczego. Trochę kierowałam się zasadą, że skoro psów panicznie się boję, to koty będą tymi zwierzakami, które pokocham. No i pokochałam, a jak w naszej rodzinie pojawiła się panienka Lucyneczka, to już oszalałam na jej punkcie. Dlatego też sięgnęłam po książkę Tajemniczy czarny kot Natkalie Semenuik, aby dowiedzieć się czegoś ciekawego o tych małych tygrysach.


Powyższy tytuł traktuje głównie o czarnych przedstawicielach gatunku, jednak wielbiciele wszystkich ras i odcieni będą mogli dowiedzieć się jakichś ciekawostek o pochodzeniu i przesądach na temat tych czworonogów. Momentami treści są okrutne, gdyż na przestrzeni dziejów, ludzie źle traktowali koty, gdyż były uważane za wcielenie szatana. Niestety, historia kotów niesie za sobą raczej smutne opowieści.

Książka jest ładnie i schludnie wydana, duża czcionka, sporo ilustracji, czyta się wyjątkowo szybko. Prawda jest jednak taka, że można by było to krótkie dzieło skrócić jeszcze o połowę, bo podczas lektury miałam wrażenie, że w kółko czytam to samo, choć kilku ciekawych rzeczy się z niej dowiedziałam.

Tytuł Tajemniczy czarny kot Zdecydowanie można traktować jako prezent dla miłośników kotów, ale niekoniecznie jako źródło wiedzy o tych czworonogach – w tym temacie mogę polecić inny tytuł.  

Komentarze

Zobacz również:

POWRÓT Z BAMBUKO | KATARZYNA NOSOWSKA

Kiedy sięgałam po książkę Powrót z Bambuko Katarzyny Nosowskiej, czułam niezwykłą ekscytację. Miałam gorszy dzień i szukałam jakiegoś pocieszenia. Pamiętając, że A ja żem jej powiedziała... było i na poważnie i na śmiesznie, myślałam, że tym razem z książką Nosowskiej będzie tak samo. Myliłam się. 
Ta książka nie pociesza, nie podnosi na duchu. 
Ta książka dołuje. 
Ale to dołowanie się nie prowadzi do niczego złego, a wręcz przeciwnie. Prowadzi ono do ogromu myśli i analizy otaczającego nas świata. 
Powyższy tytuł poznawałam w formie audio, a czytała go autorka i dawała mu jeszcze większe wydźwięk i duszę. Trochę jednak żałowałam, że nie byłam w stanie śledzić tekstu oczami, że nie mogłam trzymać fizycznej książki i zaznaczać w niej cytatów. Znaczników byłoby naprawdę dużo. 

Jeżeli tak jak ja, czekaliście na kontynuację A ja żem jej powiedziała..., chcieliście książkę w tym samym klimacie, to się zawiedziecie. A raczej… nie zawiedziecie się w ogóle! Ja się nie zawiodłam, ja się dostosował…

PAŹDZIERNIK Z DRESZCZYKIEM

Cześć!Październik jest zdecydowanie moim ulubionym miesiącem, i nie chodzi mi tylko o to, że na jego początku mam urodziny. Koniec października jest dla mnie również ekscytujący, bo jest wtedy... Halloween, a ja uwielbiam to święto duchów. Co roku sobie obiecuję, że w jego trakcie przeczytam książki z gatunku horroru, coś z dreszczykiem i nutką niepewności. I w tym roku w końcu zrobię sobie mały maraton literatury grozy, bo czemu nie? Zatem zagrzebię się pod kocem, może przebiorę się w strój czarownicy raz czy dwa, aby dodać sobie innych wrażeń igrając z prawem. No i poczytam. Moje plany czytelnicze na październik nie będą jakieś ogromne, bo zdaję sobie sprawę, że nie mam takiej siły przerobowej jaką bym chciała. Jestem zdania, że lepiej sobie zaplanować mniej, a zrobić więcej, niż postąpić odwrotnie i się rozczarować i mieć do samej siebie pretensje.  Na listę wciągnęłam cztery tytuły, które już są u mnie w bibliotecznych zbiorach i tylko czekają aż po nie sięgnę. Grzesznik Artura Urb…

Cześć, jestem Klaudia i mam 28 lat ;)

Cześć!Tak jak widzicie w tytule tego posta, dzisiaj o 7:15 skończyłam 28 lat. Postanowiłam stworzyć z tej okazji tego posta, bo w sumie rzadko kiedy piszę tutaj o sobie, a chyba miło będzie, kiedy ten blog nie będzie aż taki anonimowy, prawda? Jestem Klaudia, jestem zakochana w książkach, ale to pewnie wiecie. Kocham też zdjęcia i świat niejednokrotnie oglądam poprzez obraz. Muszę się nauczyć nosić ze sobą aparat, ale czasem nie jest to łatwe. Jestem też manualna, kocham pisać w zeszytach, mieć mnóstwo długopisów i pisaków. Aktualnie w mojej głowie miesza się kilka historii i staram się je ogarnąć, aby je spisać, chociażby do szuflady. Jestem mamą zakochaną w córce i starającą się nauczyć ją miłości do książek. Na razie się to udaje i jestem z Jagienki dumna. Odkrywam w sobie kobiecość, bo wiecznie widzę w sobie małą dziewczynkę, która stara się być dorosła. Powoli zaczynam siebie lubić, ale to nie jest proste. 
A Ty kim jesteś?