Przejdź do głównej zawartości

DOBRE MATKI | ALEX PERRY


Włochy zdecydowanie kojarzą się z mafią i przestępczością. Czasami aż strach myśleć o podróżowaniu do słonecznej Italii i nieraz zadziwia mnie, iż tamte strony cieszą się zainteresowaniem turystów. ;)
Alex Perry w swojej książce Dobre matki, zapoznaje czytelników z tajemnicami struktur mafijnych, z ich przekrętami i mrocznymi stronami. W tym wszystkim jednak jest światełko w tunelu, jakiś promyk nadziei w postaci matek, które zechciały chronić swoje dzieci przed tym bezwzględnym światem. Autor przytacza w powyższym tytule historie trzech kobiet, które przeciwstawiły się mafii, niejednokrotnie jednak na tym tracąc i płacąc ogromne ceny. Na szczęście znalazły się osoby, które postanowiły współdziałać i współpracować– niejednokrotnie dość kulawo, ale jednak – z chętnymi do rozmów kobietami.


Miałam pewne problemy z Dobrymi matkami, a to za sprawą topornych momentów, gdzie przytaczane były różne zawiłe historie mafii, które niejednokrotnie nie pasowały mi do całej reszty książki. Rozumiem, że bardzo ważne jest zapoznanie się ze strukturami mafii, z jej powstaniem i początkami, jednak nie zawsze było to ciekawe albo nawet potrzebne. W związku z tym, uważam, że Dobre matki mają swoje wzloty i upadki, gdyż w ogólnym rozrachunku, kiedy dochodziło do konkretów, kiedy autor skupił się stricte na przytaczaniu historii kobiet, książka okazywała się niesamowicie wciągająca, wręcz nieodkładalna.

Powyższy tytuł jest jednym z tych, na który warto spojrzeć na liście bestsellerów, bowiem warto poznawać siłę kobiet i brać z niej energię dla siebie. Dobre matki, to na pewno będzie gratką dla osób, które lubią tematy mafijne i niebezpieczne. Nie jest to łatwa lektura, więc osobom bardziej wrażliwym bym ją raczej odradzała.  


Komentarze

  1. Włochy są przepięknym krajem, o bogatej kulturze, dobrym jedzeniu;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za

PS Kocham Cię - Cecelia Ahern

Cecelia Ahern od 2004 roku jest bestsellerową irlandzką pisarką. Jej debiutem była powieść PS Kocham Cię , która została także sfilmowana. Inne jej książki, to: Na końcu tęczy, Gdybyś mnie teraz zobaczył, Kraina zwana Tutaj, Dziękuję za wspomnienia, Pamiętnik z przyszłości. PS Kocham Cię na mojej półce czekało trochę ponad rok, ale wreszcie udało mi się znaleźć czas na nią i przede wszystkim ochotę. Wiele dobrego słyszałam na temat samej powieści, którą ceniono bardziej niż film powstały na jej podstawie. Ekranizację widziałam wcześniej i zrobiła na mnie duże wrażenie, dlatego zdecydowałam się na zakup tego tytułu. Jakie są moje wrażenia? Przekonacie się w dalszej części tekstu. Główną bohaterką jest Holly Kennedy, pogrążona w żałobie wdowa, która nie może dojść do siebie po śmierci swojego ukochanego. Mimo swojego młodego wieku, ma zaledwie trzydzieści lat, spotkała ją tak wielka tragedia. W swojej sytuacji na szczęście może liczyć na przyjaciół i kochającą rodzinę, ale

KASZTANOWY LUDZIK | SØREN SVEISTRUP

Od teraz, kiedy będę widziała gdzieś kasztany, będą mi się kojarzyły z książką Kasztanowy ludzik duńskiego scenarzysty i pisarza Sørena Sveistrupa. One bowiem witały śledczych na miejscu zdarzenia, co może być przerażającym, jesiennym akcentem. Tytuł ten miał swoją premierę w październiku 2019 roku i zdobył naprawdę dobre recenzje. Sama czytałam go dość długo, akurat nieszczęśliwie trafił sobie na mój zastój czytelniczy, ale... kiedy tylko się odblokowałam, wciągnęłam się w akcję i przepadłam. Książka jest kryminałem, którego zadaniem jest niesienie pewnego przesłania, a przynajmniej ja, jako matka , tak go odebrałam. Niestety nie mogę Wam tej myśli przewodniej za bardzo ujawnić, bo byłby to ogromny spoiler. Ale zdradzę jedynie, że autor porusza trudne kwestie rodzinne, ich tajemnic i rzeczy, które mogą się dziać za zamkniętymi drzwiami, a dziać się nie powinny. Rosa Hartung po prawie roku żałoby wraca do pracy, jest politykiem. Rok wcześniej w niewyjaśnionych okolicznościac