Przejdź do głównej zawartości

Przesilenie | Katarzyna Berenika Miszczuk


Przesilenie, to ostatnia książka z serii Kwiat paproci Katarzyny Bereniki Miszczuk. Czwarty tom przygód Gosławy Brzózki jest napisany w taki sam zabawny sposób, jednak tutaj jest więcej nutek dramatyzmu i powagi. Pomimo tego, że całą serię czyta się wyśmienicie, można nieraz się pośmiać, czasem zadziwić czy odmóżdżyć przez idealnie wyrzeźbione ciało Mieszka, to nie można jej odmówić powagi. Bo jednak czyhające na Gosię potwory, to poważna sprawa.

A w tej części główna bohaterka jest w ciąży, co można nazwać cudem, gdyż sama bogini Mokosz nie rozumie jak to mogło się stać. I dziewczyna musi się zmierzyć nie tylko z koszmarami sennymi, które są potężnymi wizjami, a także z niedowierzaniem jej partnera co do jej … wierności. Do wszystkich problemów Gosławy dochodzi jedna wielka niewiadoma, która nazywa się ojciec. Kobietka postanawia wszcząć śledztwo i dowiedzieć się, kto dał jej życie. Czy odpowiedź ją usatysfakcjonuje?



W Przesileniu dużo się dzieje, jest niebezpiecznie, ale też romantycznie i swojsko. Gosia stara się ułożyć sobie życie i pozbierać myśli, bo jednak niemal rok w Bielinach zmienił postrzeganie świata przez dziewczynę. Tutaj czytelnik dostaje zwieńczenie serii, podsumowanie i zakończenie wszystkich wątków. Ja jestem zadowolona z tego, co pisarka wymyśliła dla swoich odbiorców.

Troszkę smutno jest mi rozstawać się z tą słowiańską historią, z bohaterami i tym specyficznym, trafiającym do mnie stylem autorki oraz humorem. Na pewno będę miała wielką ochotę na poznanie innych dzieł Miszczuk, ale z Kwiatem paproci po prostu się zżyłam i naprawdę się cieszę, że mogłam przeczytać wszystkie cztery książki naraz.


Komentarze

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

TRZY METRY NAD NIEBEM (2010)

HISZPANIA | MELODRAMAT/DLA MŁODZIEŻY | 2010 Z produkcjami Hiszpańskimi jeszcze w sumie nie miałam przyjemności się zapoznać. Jednak w ramach mojego postanowienia na ten rok, sięgnęłam po Trzy metry nad niebem , film, który jest ekranizacją powieści o tym samym tytule autorstwa Federico Moccia. Co prawda książki nie czytałam, ale ze względu na to, że nie mam jej w planach, skusiłam się na ten film. 

NIE ZAŚMIECAJ SWOJEJ BIBLIOTECZKI

Zawsze podziwiałam duże, bogate biblioteczki. Marzyłam również o swojej, która będzie miała wiele wartych zachodu dzieł w swoich zbiorach. Teraz jednak nieco się zmieniło. To nie tak, że przestałam zbierać książki, kupować, czy w ogóle lubić. Kilka ładnych lat od początku mojego książkoholizmu minęło i przyszedł czas na zmiany. Przede wszystkim, racjonalizm należy w życie wcielić. Ale jak?

WYPYCHACZ ZWIERZĄT | JAROSŁAW GRZĘDOWICZ

Zapewne każdą swoją opinię o książkach z opowiadaniami rozpoczynam tymi samymi słowami, a mianowicie: opowiadania to nie mój żywioł . Mimo to, dość często po tego typu formę literackiego wyrazu sięgam, co jest istnym zaprzeczeniem powyższych słów. Opowiadania stają się mi coraz bliższe i coraz bardziej mnie ciekawią, nawet (a może zwłaszcza?) takie, które zupełnie nie leżą w moim standardowym gatunku literackim. O Jarosławie Grzędowiczu słyszałam już wcześniej i dochodziły do mnie opinie, iż jego książki są dobre – a nawet bardzo dobre. Jednak dopiero wznowienie jego opowiadań z 2008 roku Wypychacz zwierząt , skusiło mnie do sięgnięcia po owy zbiór czego w ogóle nie żałuję. Przede wszystkim, nie czuje się podczas lektury tego, że kilkanaście lat minęło od premiery, a same opowiadania wydają się „na czasie” i aktualne. Grzędowicz w Wypychaczu zwierząt zaprezentował sporą próbkę swoich twórczych możliwości, bo aż 13 historii serwuje czytelnikowi, a każda z nich jest zupełnie inna. Są