24 lutego 2017

Behawiorysta | Remigiusz Mróz


Lubię mroczne i krwawe kryminały. Cenię sobie wynaturzenia bohaterów – psychopatów i zawsze z ciekawością śledzę ich zmagania ze swoimi spaczeniami. W książce Remigiusza Mroza Behawiorysta, powyższych rzeczy nie brakuje. Może flaki nie wylewają się pomiędzy stronami, jednak momentami miałam dość i musiałam robić sobie przerwy w lekturze.


Głównym bohaterem książki jest były prokurator, Gerard Edling, mistrz czytania emocji i myśli z gestów ludzkich, innymi słowy jest on behawiorystą. Czytelnik poznaje Gerarda w momencie, kiedy w opolskim przedszkolu mężczyzna więzi dzieci, które stają się jego zakładnikami. Robi to w imię własnych zasad i szokuje wszystkich możliwością głosowania, kto ma umrzeć. W powieści Remigiusza Mroza, niejednokrotnie pojawiają się zakładnicy dziecięcy, co sprawiało, że musiałam sobie dawkować lekturę.

Porwaniami, egzekucjami  i ogólnie Koncertami Krwi żyje cała Polska, gdyż Kompozytor emituje swoje zmagania w Internecie. Daje możliwość głosowania ludziom na to, kto ma stać się jego kolejną ofiarą. Jego plan jest perfekcyjny i praktycznie nic i nikt nie jest w stanie stanąć mu na przeszkodzie.


Książka Behawiorysta jest bardzo wciągająca i szokująca. Jest to zdecydowanie coś dla fanów gatunku, czyli kryminałów, w których nie ma moralnych zasad. W sumie nie ma tutaj żadnych zasad, a autor niejednokrotnie zaskakuje czytelnika kolejami losów swoich bohaterów. Akcja w książce jest wartka, a śledztwo jest mocną stroną powieści. Tak naprawdę, nie znalazłam żadnych minusów powyższego tytułu. Denerwujący był główny bohater, jednak taką miał naturę, był hiperpoprawny jeśli chodzi o savoir vivre, gestykulację tudzież język polski. Irytował swoją osobą nie tylko czytelnika ale również inne postaci w książce.

Kolejna publikacja Mroza dała mi mnóstwa emocji i wrażeń. Myślę, że każdy, kto ma mocne nerwy i lubi amoralne akcje, będzie dobrze się bawił podczas lektury. To takie odkrywanie swojej mrocznej strony, bo chyba każdy ma mroczne strony...  

4 komentarze:

  1. Zastanawiałam się ostatnio nad "Wotum nieufności",a "Behawiorystą", wybrałam to pierwsze, ale i tę powieść chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Behawiorysta to najlepsza książka, którą ostatnio czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, coś czuję, że chyba zacznę moją znajomość z tym autorem właśnie od tego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*