Przejdź do głównej zawartości

ŻYCIE W PRL. I STRASZNIE, I ŚMIESZNIE - IWONA KIENZLER





Książki historyczne, mówiące o jakimś konkretnym okresie w dziejach, np. Polski, nie muszą być trudne/ciężkie w odbiorze. Iwona Kienzler pokazała mi, że nie każda lektura historyczna bądź polityczna jest toporna, czy nawet nudna. Bowiem Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie tejże autorki, to naprawdę dobrze napisana pozycja, którą czytało mi się niezwykle przyjemnie. 

Z pewnością jest to książka dla każdego, zarówno dla tych, którzy przeżyli PRL, aby powspominać tamte czasy i być może aby również załamać ręce nad tym, jak to wszystko wtedy wyglądało. Z drugiej strony osoby mające naście, bądź nieco więcej lat także będą w stanie wiele wynieść z tegoż tytułu, przede wszystkim wiedzy historycznej, gdyż jest w tej pozycji jej bardzo dużo. 

Szok i niedowierzanie! Naprawdę tak się działo w powojennej Polsce? Absurd goni absurd, nie wiadomo czy śmiac się czy płakać. 

I strasznie i śmiesznie, czyli dokładnie tak, jak głosi okładka książki, która w żaden sposób nie kłamie. Autorka ukazuje czytelnikowi czyste fakty historyczne, pokazuje jak naprawdę było, jednak przeplata w tekście również nieco śmieszne, wręcz zakrawające o absurd fragmenty, powtarzane w czasach PRLu dowcipy o aktualonych rządzących czy sytuacji gospodarczej Polaków. 

Iwona Kienzler nie boi się krytykować, wyśmiewać i kpić z ówczesnej władzy i sytuacji czy nawet naiwności Polaków. Jej styl pisania jest lekki, naturalny i niejednokrotnie sarkastyczny, co bardzo mi przypadło do gustu. Rozdziały podzielone są m.in. na te mówiące o zmieniającej się władzy, na te o kobietach, subkulturach czy nawet alkoholu. Wszystko jest na swoim miejscu, poukładane i dobrze opisane. Ta książka jest wielką dawką historii i prawdy, krórą warto znać. 

Rzeczą, której zdecydowanie brakowało mi w przypadku wydania powyższego tytułu, to zdjęcia, dokumenty, plakaty. Książka ta, to jedynie tekst, bez żadnych ilustracji, które zdecydowanie pomogłyby w jej odbiorze. Niejednokrotnie autorka opisuje w swoim dziele jakieś plakaty, ubiór rodaków, czy dziwne mody panujące wtedy u subkultur. Na pewno wydanie książki ze zdjęciami tylko pozytywnie płynęłoby na jej odbiór przez czytelnika, gdyż ten nieraz potrzebuje i oczekuje potwierdzenia. 

Mimo tego minusu, książkę odebrałam bardzo pozytywnie. Jest to dobrze napisany tytuł, z którego można wynieść ogrom wiedzy. Mogę go serdecznie polecić wszystkim, niezależnie od wieku! 


* * * * * * * * * * *


A teraz mam dla Was coś, co Tygryski lubią najbardziej, czyli konkurs! Do wygrania jest jeden egzemplarz książki Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie autorstwa Iwony Kienzler. Książka jest naprawdę ciekawa, dlatego zachęcam Was do wzięcia udziału w konkursie. 

Zasady konkursu są naprawdę proste. Wystarczy w terminie 20.04-30.04.2015 odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego chciałbyś/nie chciałbyś żyć w czasach PRLu w Polsce? 

Odpowiadać można albo pod tym postem albo pod filmikiem na YouTube, gdzie również znajdziecie moją recenzję powyższego tytułu. 


Zasady konkursu:
  1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga Herbatka z Książką oraz kanału na YouTube o tej samej nazwie.
  2. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Bellona
  3. Nagrodą w konkursie jest książka Życie w PRL. I strasznie, i śmiesznie
  4. Konkurs zostanie rozstrzygnięty poprzez wybranie najlepszej odpowiedzi na pytanie Dlaczego chciałbyś/nie chciałbyś żyć w czasach PRLu w Polsce?
  5. Biorący udział w konkursie zobowiązany jest do napisania komentarza z odpowiedzią na pytanie pod postem lub filmikiem konkursowym.
  6. Miło by było, gdyby uczestnik konkursu był obserwatorem bloga Herbatka z Książką oraz kanału na YT
  7. Uczestnik powinien posiadać adres korespondencyjny na terenie Polski. 
  8. Konkurs trwa od  20.04.2015 - 30.04.2015
  9. Zwycięzca konkursu zobowiązany jest do kontaktu z autorką bloga/vloga do trzech dni od rozstrzygnięcia konkursu. 
  10. Wyniki konkursu zostaną podane do trzech dni roboczych od zakończenia konkursu.
  11. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.). 
  12. Powodzenia!


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona

Komentarze

  1. Nie będę brała udziału w konkursie, ale chętnie sięgnę kiedyś po tę pozycję, bo lubię dowiedzieć się czegoś nowego na temat życia ludzi w minionych latach. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat mąż wczoraj wypożyczył. Mnie jakoś nie zachęca. Udziału w konkursie nie biorę, z góry przepraszam ;) Żyłam (przez kilka lat) w PRLu i szczerze bym się zamieniła... No, taki sentymentalny nastrój :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

GDYBYM MOGŁA KUPOWAĆ KSIĄŻKI, TO BYM SIĘ SKUSIŁA #4

Dzień dobry moi mili!Mam wrażenie, że w tym roku zrobiłam dla siebie najlepszą rzecz jaką mogłam zrobić, a mianowicie założyłam konto na Legimi. A końcem 2018 roku stworzyłam swój profil na Storytel. Te dwie decyzje zaowocowały u mnie zmianą stosunku do książek i ich formy. Dzisiaj nie będę pisać stricte o powyższych aplikacjach, wspomnę natomiast o kilku książkach, na które z chęcią bym się skusiła w najbliższym czasie, czyli mowa będzie o premierach książkowych. Jednym z moich postanowień na ten (jakże cudowny dla całego świata!) 2020 rok było nie kupowanie żadnych książek. I faktycznie owego postanowienia się trzymam, dlatego seria o interesujących mnie zapowiedziach książkowych nazywa się Gdybym mogła kupować książki, to bym się skusiła. Nie szukam aktualnie jakichś najlepszych ofert sprzedaży, nie śledzę wyprzedaży książkowych, w ogóle mnie nie kuszą promocje. Naprawdę. Jak wiem, że jakaś interesująca mnie książka ma premierę, w pierwszej kolejności sprawdzam Legimi. Jeżeli jest …

OFFLINE. JAK DZIĘKI ŻYCIU BEZ PIENIĘDZY I TECHNOLOGII ODZYSKAŁEM WOLNOŚĆ I SZCZĘŚCIE | MARK BOYLE

Nie da się nie zauważyć, że technologia zawłaszcza sobie naszą codzienność, że jesteśmy od niej uzależnieni. Z jednej strony spełnia ona swoją, chyba najbardziej promowaną, funkcję, czyli zbliża do siebie ludzi, którzy mogą się ze sobą kontaktować niezależnie od miejsca zamieszkania. Z drugiej jednak strony, oddala ona ludzi od siebie. Sama nie mogę patrzeć na to, jak ludzie zamiast ze sobą rozmawiać, wpatrują się w ekrany. Albo kiedy turyści zamiast korzystać z wypoczynku i przeżywać atrakcje, oglądać je własnymi oczami, np. w oceanarium, wszystko nagrywają i oglądają przez ekran telefonu. Po co?

Technologia to jedno, ale sama elektryczność w naszym życiu zakorzeniła się w tak oczywisty i bezpardonowy sposób, że nie wyobrażam sobie przetrwania bez niej. Tak, przetrwania. Mogłabym odciąć się na kilka dni od energii, technologii, ale byłaby to forma rozrywki, wyciszenia tudzież zebrania myśli, a nie sposób na nowe życie. A jednak znalazł się człowiek, który postanowił skończyć z typow…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…