Przejdź do głównej zawartości

STOS KWIECIEŃ


Witajcie moi drodzy!


Dzisiaj mam dla Was stos. Szczerze powiedziawszy, nie planowałam w tym miesiącu żadnych zakupów własnych, ale wyszło troszkę inaczej. Obowiązkowe lektury mnie do tego zmusiły. Dosłownie. Zatem, w ostatnich trzydziestu dniach nazbierał mi się (jak na mnie) dość spory stos. Zapraszam do oglądania. 

Zacznę od najmłodszych zdobyczy w zbiorze. Są to fiszki, które otrzymałam od Wydawnictwa Cztery Głowy. Dziękuję za nie serdecznie, ponieważ z pewnością będę z nich korzystała i się uczyła materiału. Tematyka ich to: najczęstsze błędy, amerykański kontra brytyjski - ten zestaw najbardziej mnie intryguje! - konstrukcje egzaminacyjne oraz wyrazy zdradliwe - również mnie ten zestaw ciekawi. Więcej oczywiście na ich temat opowiem wkrótce, kiedy moja opinia będzie gotowa.



Będąc nadal w temacie egzemplarzy recenzenckich, mam takie dwa w swoich nowych zasobach. Wszechświat kontra Alex Woods, to książka od Księgarni Matras. Właśnie ją czytam i jestem pod dużym wrażeniem i musze przyznać, że bardzo polubiłam głównego bohatera. Szepty lasu natomiast otrzymałam od Wydawnictwa Black Publishing i ta lektura jest już za mną. Wkrótce na blogu ukaże się recenzja. Zdradzę jedynie, że będzie ona pozytywna, choć wiem, że na jej temat zdania są skrajne. 

Reszta pozycji, to już zakupy własne. Skuteczne social media i Rewolucja social media zamówiłam na stronie księgarni internetowej Gigant. Natomiast Marketing społecznościowy oraz Historyczne rozmowy o życiu z Johnem F. Kennedym kupiłam na kumiko.pl. Niedawno chwaliłam bardzo tę księgarnię internetową i właśne te dwie lektury znajdowały się w tej pięknie zapakowanej paczuszce. Ostatnią pozycję dorwałam na świetnej promocji, zapłaciłam za nią zaledwie 10 zł, także nie mogłam nie skorzystać z tej okazji. 

Jeżeli chodzi o stos, to już w zasadzie tyle. Pozostaje mi jedynie Was zaprosić na moje allegro, gdzie kilka książek sprzedaję. Także zapraszam Was na mojego facebooka. 

Życzę Wam wspaniałego długiego, majowego weekendu, a także udanego czytania!

Komentarze

  1. Te fiszki mnie zaintrygowały, chętnie sięgnęłabym też po książkę Fraziera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka Fraziera jest godna polecenia. A fiszki, mam nadzieję, że przydadzą mi się bardzo ;)

      Usuń
  2. Widzę kilka "mądrych" tytułów ;) Ja na razie mam przesyt takich książek - studia mnie skutecznie zniechęciły. Może za jakiś czas po nie znów sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla siebie widzę tu jedynie "Wszechświat kontra Alex Woods". Czekam na recenzje i gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi sie ta książka, także polecam gorąco. Pozdrawiam również. ;)

      Usuń
  4. Mnie interesuje książka "Szepty lasu" - czekam na Twoją recenzję :)
    Miłego czytania i udanego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, mam nadzieję, że Twój weekend minął przyjemnie. A "Szepty lasu" warto przeczytac. Polecam!

      Usuń
  5. Czekam na Twoją recenzję książki "Szepty lasu" :) I życzę miłej lektury pozostałych zdobyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozycją, która najbardziej mogłaby mi przypasować, jest książka "Szepty lasu", na którą mam ochotę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kumiko wymiata - moja paczka też była dziełem sztuki :))

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

ZŁODZIEJASZKI | KATHERINE RUNDELL

Niedawno pisałam na blogu o książce Wilczerka Katherine Rundell, która bardzo przypadła mi do gustu i plasuje się wysoko na liście najlepszych (przeczytanych przeze mnie) książek 2020 roku. Dzisiaj natomiast przybywam do Was z krótką opinią na temat Złodziejaszków tej samej autorki. Tym samym mam za sobą wszystkie pozycje Rundell wydane nakładem Wydawnictwa Poradnia K. Czy to znaczy, że mogę się czuć jak ekspert od książek tejże pisarki? Absolutnie nie. Mam jednak mały pogląd na to, co kobieta już napisała i jakie postaci wykreowała.

A było tego niemało. Każda jej powieść jest barwna i wielowątkowa. Postaci nie są płaskie, nie mają też łatwego życia, borykają się niejednokrotnie z niemałymi problemami pomimo młodego wieku. Zawsze są to młode nastolatki i młodzi nastolatkowie, którzy nie boją się wyzwań i odwagi mają zdecydowanie więcej od niejednego dorosłego. Zawsze są to takie osoby, które mają pomieszane losy rodzinne i muszą liczyć na siebie. A dopiero w trakcie przygód znajdują p…

OPIEKUNOWIE | DEAN KOONTZ

Lubię słuchać audiobooków podczas spacerów z córką. I chyba wiele razy o tym wspominałam tutaj ;) Jest to dla mnie niejednokrotnie możliwość przeczytania książki, na którą nie mam czasu w normalnym trybie. I właśnie szukając czegoś do posłuchania, trafiłam na tytuł Opiekunowie. Dean Koontz dotychczas był dla mnie autorem, którego znałam jedynie z nazwiska, nie wiedziałam czy to, co tworzy może mnie zainteresować. Okazało się, że jak najbardziej. Jego książka całkowicie przypadła mi do gustu i chociaż staram się nie słuchać niczego powyżej 7 godzin (jakoś samo tak wychodzi, ale przestaję już patrzeć na czas audiobooków!), to 12 godzin słuchania jego powieści było samą przyjemnością.

No dobra, przyjemnością, to może duża przesada, bo historia łatwa ani lekka, ani tym bardziej przyjemna nie jest. Jest niepokojąca, a przede wszystkim niebezpieczna. Występuje w niej wiele niebezpieczeństw zarówno ze strony ludzi śmiertelnych jak i istot, w których DNA grzebano.

Akcja rozpoczyna się kiedy…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…