Przejdź do głównej zawartości

KONFRONTACJA: BEZ MOJEJ ZGODY

Witajcie moi drodzy!

Z bijącym sercem i trzęsącymi się rękoma - zrobiłam to. Właśnie opublikowałam swój pierwszy filmik na youtube. 
Nie jest aż taki zły, ale wiem, że popełniłam masę błędów i o wielu rzeczach zapomniałam powiedzieć. Ponadto wydaje mi się, że jest nieco zbyt długi, dlatego przy ewentualnych następnych - postaram się mówić szybciej i bardziej składniowo. 



Mam nadzieję, że filmik Wam się spodoba. A także, że nie usunę go jutro! 

Pozdrawiam
Klaudyna

Komentarze

  1. :) Wyszło dobrze na pierwszy raz. Ja tez na poczatku za długie krecilam filmy. Ciezko mi bylo zejsc ponizej 10 min.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że u mnie będzie to wyczyn, żeby zejść poniżej 10 minut.

      Usuń
  2. gratuluję pierwszego filmiku :) Wyszło świetnie, choć widać, że trochę się denerwowałaś :) Jedyne co mi przeszkadzało, to zbyt głośna muzyka, miałam problem ze skupieniem się na Twoich słowach. Myślę, że może być tylko lepiej, pierwszy, najważniejszy krok już zrobiłaś ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, dziękuję:) Następnym razem ściszę muzykę, albo z niej zrezygnuję:)

      Usuń
  3. Dobrze, że nie usunęłaś bo bardzo dobrze mi się oglądało :) Wyszło Ci naprawdę dobrze. Oczywiście jakieś tam niedociągnięcia są, ale po pierwsze to Twój pierwszy występ i jako debiut wyszedł fajnie. Po drugie sama nigdy nic takiego nie robiłam, to co mi oceniać ;) Podziwiam Cię, bo myślę że musiałaś poświęcić dużo czasu, żeby to przygotować i nakręcić.
    Co do samego tytułu to choć czytałam pozycje autorki, to tej niestety nie, co w przyszłości nadrobię.

    Będę czekała na więcej video, bo dobrze mi się oglądało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi czytać, że ktoś czeka na kolejne nagrania ;) Najwięcej mnie to kosztowało nerwów i stresów, czy nie wypadnę głupio...
      A książkę przeczytaj koniecznie!

      Usuń
  4. Gratuluję odwagi! Rzeczywiście chyba warto trochę skrócić filmik, ale poza tym jest bardzo dobrze jak na początek :) Może jeszcze trochę przyciszyłabym muzykę, bo Cię lekko zagłusza. Co do samego pomysłu - sama zamierzam wprowadzić to na bloga, tylko czekałam na ekranizację "Gwiazd naszych wina", żeby zacząć z przytupem, a teraz będzie, że kopiuję pomysł :( Książki ani filmu nie znam, ale zamierzam to nadrobić, bo słyszałam wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kolejne filmiki będą nieco krótsze - postaram się:)
      Jestem ciekawa jak będziesz wypadać na youtubowym ekranie - kręć koniecznie, nie wstydź się i nie marudź! :)

      Usuń
  5. Ja jakoś nie przepadam za tą autorką, przeczytałam dwie powieści, które mojego serca nie skradły, więc "Bez mojej zgody" tylko oglądałam i co ważne, byłam pod ogromnym wrażeniem, sądzę, że inaczej bym mówiła, gdybym książkę przeczytaała :) A filmik wyszedł Ci super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jest naprawdę dobry, zatem wierzę, że byłaś pod wrażeniem :)
      Cieszę się, że filmik Ci się podobał. Dziękuję.

      Usuń
  6. Cieszę się, że w końcu odważyłaś się, więc pędzę oglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę ;) Jestem ciekawa tylko, co z tego wyjdzie.

      Usuń
  7. Gratulację odwagi :) Jak na pierwszy raz to wyszłaś bardzo swobodnie ;) Jedyne co troszkę mi przeszkadzało to za głośna muzyka w tle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, musze popracowac nad tą muzyką. ;) Dzięki wielkie!

      Usuń
  8. Filmik na plus - na pewno nie usuwaj! :) Zgadzam się jeśli chodzi o muzykę, odrobinkę zbyt głośna. Ale poza tym bardzo fajnie, będę czekać na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odważna jesteś, ja bym nakręciła i usunęła, bo bym sobie wytykała same błędy :D
    Ale nie usuwaj, nieźle Ci poszło! Poza tym kocham Jodi Picoult. :D

    PS trochę za głośna muzyka, ale poza tym jest OK. Rozluźnij się ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka nakręciłam, a potem usunęłam. Ale teraz się odważyłam.
      Postaram się rozluźnić... i ogarnąć muzykę. :)

      Usuń
  10. Wiem, że łatwo się mówi, ale nie denerwuj się tak!:)
    Faktycznie muzyka trochę zagłusza Twoje słowa.

    Co do samego tematu filmu - moje zdanie jest takie, że film książce nie dorównuje, a zakończenie, to jedna wielka porażka.

    Mam takie samo wydanie jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że mam to wydanie, bo pewnie filmowego w życiu bym nie kupiła...
      Postaram się nie denerwować - ale nagrywanie mnie nieco stresuje. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

NIEWIARYGODNE (2019) | SERIAL NETFLIX

Zwykły, leniwy sobotni wieczór. Dziecko zasnęło, a rodzice siadają do kolacji. W planach miałam czytanie, ale postanowiliśmy do posiłku coś włączyć. Netflix. Padło na miniserial, który mieliśmy od jakiegoś czasu na liście. Na Niewiarygodne.

Pierwszy odcinek nas zmroził, i to dosłownie. Nie drgnęliśmy przez cały jego czas trwania, a po moich policzkach płynęły łzy. Tych emocji nie da się opisać. Już wiedziałam, że nici z czytania. Serial nas pochłonął i nie mogliśmy już skupić się na niczym innym. Dwa wieczory i osiem prawie godzinnych odcinków. Nieźle, bo nie mieliśmy maratonu serialowego od niemal roku. 

Niewiarygodne to historia dziewczyny, która została zgwałcona. To historia dziewczyny, która pod presją organów ścigania, odwołała swoje zeznania, tym samym tracąc swoją autentyczność, ale nie tylko. Straciła też swoje życie. Marie Adler, główna bohaterka, pomimo swojego młodego wieku ma na koncie wiele ciężkich przeżyć. Czy, paradoksalnie, to właśnie jej przeszłość zaowocowała tym,…

WILCZERKA | KATHERINE RUNDELL

Za mną już trzy książki Katherine Rundell: Dachołazy, które skradły moje serce, Odkrywca, który był całkiem okej. Dzisiejszą gwiazdą jest natomiast Wilczerka, która podobała mi się zdecydowanie najbardziej.
Śledząc wydarzenia w książce, zastanawiałam się, jakiej grupie wiekowej jest ona dedykowana. Nie brakuje w niej przemocy, brutalności a nawet rozlewu krwi. I dopiero kiedy przybliżyłam mężowi fabułę, uznał, iż jest to typowa baśń, którą mogą czytać i starsi i młodsi. I chyba to jest racja.
Główna bohaterka, dwunastoletnia Fieo, może pochwalić się ogromną odwagą. Razem z mamą mieszkają w chacie pośrodku lasu, a ich zajęciem jest opieka nad porzuconymi przez arystokrację, wcześniej nieznającymi dziczy, wilkami. Marina i Fieodora są wilczerkami, co niekoniecznie podoba się carowi. W następstwie tego, matka dziewczynki zostaje aresztowana, a dodatkowo, szalony generał Rakow, fan ognia, pali ich dom, a Fieo zostaje z niczym. Dwunastolatka postanawia zatem odbić rodzicielkę i zemścić się…

TRYLOGIA: DOMNIEMANIE NIEWINNOŚCI | WHITNEY G.

Nie wierzę, że mam za sobą romans, a na dodatek trylogię. Nie wierzę, że to jest taki... pikantny romans ociekający seksem. Czasami potrafię samą siebie zaskoczyć, bo potrzebowałam czegoś lekkiego, żeby na chwilę całkowicie się rozluźnić. I tego typu książki mają to do siebie, że wciągają, że nie pozwalają się odłożyć, bo przyciągają do siebie czytelniczkę i zmuszają do lektury. I sama dałam się złapać w pułapkę, do której świadomie się zbliżyłam. Dzisiaj krótko napiszę o całej trylogii Domniemanie niewinności Whitney G., w której skład wchodzą tytuły: Oskarżyciel, Niewinna, Prawo miłości. Jest to seria z prawniczym twistem, a każdy rozdział rozpoczyna się jednym słówkiem z dziedziny prawa i wyjaśnieniem go – przyjemne z pożytecznym – nauką. Nie będę omawiała każdej z książek z osobna, bo są one w specyficzny sposób napisane, a dodatkowo, szkoda by mi było za bardzo zdradzać fabułę drugiego i trzeciego tomu. 
Andrew jest prawnikiem, oczywiście bardzo dobrym. Ma za sobą trudne przejścia…