Przejdź do głównej zawartości

7 DNI (#1)



Witajcie moi drodzy!

Dzisiaj będzie nowość na moim blogu. Pierwszy raz pojawi się znany z innych stron, tydzień w zdjęciach. Nie sądzę, aby takie posty ukazywały się regularnie, jednak chciałabym co jakiś czas coś takiego publikować. Zdecydowałam się na to w ten poniedziałek, ze względu na to, że ostatnio byłam delikatnie nieobecna na herbacie. Dopadł mnie mały Weltschmerz, jednak mimo to, uważam minione siedem dni, za dość osobliwe i przyjemne. Z pewnością były bardzo leniwe...


Dobra, oglądałam Ugotowanych nałogowo, przez co chodziłam głodna. Dobra, dalej chodzę głodna i prędzej czy później zrobię sobie zupę paprykową i tego domowego hamburgera. Jeżeli chodzi o serię 7 dni, to sądzę, że ją nieco zmodyfikuję, aby pasowała do tematyki bloga. Tymczasem przedstawiam Wam kilka zdjęć z ostatnich dni...





1. Słoneczny poniedziałek na uczelni. 
2. Pisankowo z siostrzenicą.
3. Słodka paczka od kumiko.
4. Tworzę tła do zdjęć książek.
5. Dziwna gra Spore, jednak stworzyłam słodkiego ludka...
6. Nagrywanie filmiku na zaliczenie z warsztatów dziennikarskich. Jeżeli odważymy się opublikować go w Internetach, z pewnością dam Wam znać. 

I to tyle jeżeli chodzi o ostatnie moje 7 dni. Jak widać, mało zdjęć dotyczy samych książek, bowiem nie umiałam dokończyć aktualnie czytanej przeze mnie lektury. I jest mi wstyd. Jeszcze dzisiaj przybędę do Was z recenzją filmową. 

Życzę Wam przyjemnego poniedziałku! 

Komentarze

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC | JANINA BĄK

Do książki Janiny Bąk przymierzałam się od marca, jeszcze przed jej premierą. Jestem właśnie z tych opornych matematycznie, jednak zawsze statystyka była moim ulubionym działem, z którego mogłam sobie podciągnąć ocenę. Uff, na szczęście to już za mną. Skusiłam się na Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady żeby dostać Nobla , jednak lektura musiała nieco poczekać na swoją kolej. Musiałam chyba nabrać zaufania do autorki, polubić się z nią i dojrzeć do decyzji. Ostatecznie sięgnęłam po powyższą książkę dosyć spontanicznie, bowiem zaczęłam ją czytać córce do snu i praktycznie większość treści poznawałam czytając na głos. Polubienie się z Janiną Bąk na jej Instagramie i pokochanie jej poczucia humoru nie było zbyt trudne. Uwielbiam ją, jest niesamowicie inteligentną babką. Dlatego też wiedziałam, że czytanie Statystyki będzie i pożyteczne i zwyczajnie… przyjemne. I się nie myliłam. Autorka potrafi rozbawić czytelnika, przy okazji rzuca trafne spostrzeżenia na tema

AKCJA CZYTELNICZA CZYTAJ.PL

Kolejny raz wystartowała akcja czytelnicza Czytajpl, w tym roku jej hasłem przewodnim jest Znowu czytam!  Przez cały listopad na platformie Woblink jest dostępnych dwanaście darmowych książek, do posłuchania i/lub poczytania. 12 tytułów, to naprawdę dużo i jest w czym wybierać.  Sama bardzo lubię tę akcję, bo zawsze jestem w stanie znaleźć coś ciekawego dla siebie, a nawet - tak jak w zeszłym roku - odnaleźć genialny tytuł, w tym przypadku mam na myśli Chrobot Tomka Michniewicza. I na tę edycję również liczę, mam nadzieję, że wśród poniższej listy przesłucham coś ciekawego.  Jakub Ćwiek „Topiel” (Wydawnictwo Marginesy) Wojtek Drewniak „Historia bez cenzury 5. I straszno, i śmieszno – PRL” (Wydawnictwo Znak)  Paulina Hendel „Strażnik” (We Need YA)  Mikołaj Łoziński „Stramer” (Wydawnictwo Literackie)  Karolina Macios „Czarne morze” (Wielka Litera)  Andri Snær Magnason „O czasie i wodzie” (Karakter)  Jakub Małecki „Horyzont” (Wydawnictwo SQN)  Robert Małecki „Zadra” (Czwarta Strona)  Rem

CHWILOWA ANOMALIA. O CHOROBACH WSPÓŁISTNIEJĄCYCH NASZEGO ŚWIATA | TOMASZ MICHNIEWICZ

Po moim zeszłorocznym odkryciu i przesłuchaniu Chrobotu Tomasza Michniewicza, nie mogłam nie skusić się na Chwilową anomalię tegoż autora. Jak grzyby po deszczu wydawane są książki o tematyce pandemicznej, bo to chwytliwe jest, głośne, ale ja nadal staram się trzymać od nich z daleka. Czytałam jedynie Pandemię. Raport z frontu Pawła Kapusty, bo wiedziałam, że ta książka będzie dobra i rzetelna. W tym przypadku również wierzyłam, iż Michniewicz nie napisze niczego dla głośnego tytułu, aby złapać więcej czytelników. Chwilowa anomalia. O chorobach współistniejących naszego świata nie jest książką oczywistą, bo rozmowy przeprowadzane z zaproszonymi rozmówcami, profesorami, specjalistami i ekspertami w swoich dziedzinach nie są stricte pandemiczne, choć ostatecznie do tego tematu dążą. Jest to mądra książka, otwierająca oczy i tłumacząca wiele kwestii z ekonomi, technologii czy ze świata polityki. Dla mnie bardzo wartościowymi rozmowami były te z instruktorem psychologii konfliktu, Jacki