Przejdź do głównej zawartości

PRZYMUSOWA PRZERWA


Witajcie! Przez kilka dni mnie nie bedzie na blogu. Choruje na szpitalnym lozku. Mam ze soba ksiazki oczywiscie, wiec nie bede sie nudzic. Zaleglosci nadrobie jak wroce do domu. Chyba bedzie to w srode. Takze trzymajcie sie cieplutko. Czytajcie i ogladajcie ciekawe rzeczy! Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Stało się coś poważnego? Zdrowiej szybko i do środy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wracaj szybko do zdrowia. Jestem myślami z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szpitalnym? Aż tak poważnie? Powrotu do zdrowia życzę. Ja podczas choroby (z której wciąż w pełni nie wyszedłem) nawet czytać nie mogłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się kończy odkładanie wizyt u lekarza, twierdząc, że coś "samo przejdzie" albo "lekarz mi nie jest w stanie pomóc". ;)

      Usuń
  4. Zdrówka życzę i trzymam kciuki :-) Mam nadzieję, że książki co nieco osłodzą Ci pobyt w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie czytałam tak dużo jak chciałam, bo spałam z gorączką...

      Usuń
  5. życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też w tym miesiącu zaliczyłam szpital. Zdrówka! :* ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, dobrze, że Twoja choroba nie uniemożliwia czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę jednak mi uniemożliwiła, ale nie było tak źle.;)

      Usuń
  8. O rany, współczuję :(
    Sama byłam w takiej sytuacji i doskonale wiem jak się teraz czujesz. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również choruję, ale na szczęście w swoim łóżku, a nie szpitalnym... Kuruj się i wracaj do nas szybciutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dwa tygodnie kurowałam się w swoim łóżku, a potem mnie wyciągnięto na pogotowie...

      Usuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

SERYJNI MORDERCY | MICHELLE KAMINSKY

Ostatnio zrobiło się u mnie kryminalnie i morderczo na tyle, że mąż zaczął się mnie bać. A będąc całkowicie szczerą tudzież poważną, to faktycznie temat morderstw mnie pochłonął i jakoś dobrze czyta mi się o zbrodniach. Wiem, brzmi okropnie. Jednak jak sama Michelle Kaminsky w książce Seryjni mordercy pisze „...seryjni mordercy nas fascynują i przerażają. Myśl o nich nieraz prześladuje nasze umysły...”* I możliwe, że tak jest troszkę u mnie, że zaczęłam śledzić prawdziwe historie i przestać nie umiem.

Na blogu niedawno wspominałam o książceRozmowy z seryjnymi mordercami, która jest jakby zupełnym przeciwieństwem tej, o której dzisiaj Wam nieco napiszę. Tytuł Seryjni mordercy Michelle Kaminsky ma bardzo specyficzną formę, bardzo skrótową i momentami ma się wrażenie, że czyta się poszczególne strony z Wikipedii. Jest to zbiór stu pięćdziesięciu pytań i odpowiedzi z kategorii kryminalnej. Im dalej w treść książki czytelnik się zagłębia, tym mroczniejsze tajemnice morderstw poznaje i całk…

OPIEKUNOWIE | DEAN KOONTZ

Lubię słuchać audiobooków podczas spacerów z córką. I chyba wiele razy o tym wspominałam tutaj ;) Jest to dla mnie niejednokrotnie możliwość przeczytania książki, na którą nie mam czasu w normalnym trybie. I właśnie szukając czegoś do posłuchania, trafiłam na tytuł Opiekunowie. Dean Koontz dotychczas był dla mnie autorem, którego znałam jedynie z nazwiska, nie wiedziałam czy to, co tworzy może mnie zainteresować. Okazało się, że jak najbardziej. Jego książka całkowicie przypadła mi do gustu i chociaż staram się nie słuchać niczego powyżej 7 godzin (jakoś samo tak wychodzi, ale przestaję już patrzeć na czas audiobooków!), to 12 godzin słuchania jego powieści było samą przyjemnością.

No dobra, przyjemnością, to może duża przesada, bo historia łatwa ani lekka, ani tym bardziej przyjemna nie jest. Jest niepokojąca, a przede wszystkim niebezpieczna. Występuje w niej wiele niebezpieczeństw zarówno ze strony ludzi śmiertelnych jak i istot, w których DNA grzebano.

Akcja rozpoczyna się kiedy…

UNORTHODOX (2020)

Po naszej rewelacyjnej, choć nie łatwej przygodzie z serialem Niemożliwe, skusiliśmy się z mężem na obejrzenie Unorthodox, o którym jest dość głośno ostatnio. Tym razem serial ma cztery odcinki, więc można całość zobaczyć w jeden – dwa wieczory.

Nie było łatwo, powiem szczerze. A jest to związane z tematyką, jaką podejmuje produkcja. Jednak postanowiliśmy z mężem przebrnąć przez serial, bowiem uznaliśmy, że dla prawdy warto się czasem lekko pomęczyć. Tak, serial Unorthodox jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami opisanymi w książce Deborah Feldman o tym samym tytule. Jak się po czasie okazało, słowo inspiracja jest dość kluczowe, co zdecydowanie może być ogromnym minusem całości.

Główna bohaterka Estera ucieka z Nowego Jorku od swojego męża, od społeczności ortodoksyjnych Żydów, w której żyje. Trafia do Berlina, gdzie spotyka otwartych ludzi ze szkoły muzycznej i dostaje od nich całe mnóstwo pomocy. Serial charakteryzuje się masą zbiegów okoliczności, bo nie da się ukryć, główna b…