Przejdź do głównej zawartości

Dzisiaj mam dwa lata


Dzisiaj [2.04] dokładnie mijają dwa lata odkąd założyłam ten blog. Najpierw działałam na onecie, a po pół roku przeniosłam się tutaj, na blogspota, gdzie bardzo dobrze prowadzi mi się blog. A na pewno, łatwiej kontaktuje mi się z Wami i po prostu Was odwiedza. ;) Ale nie będę Was męczyła jakimiś statystykami, bo to w ogóle nie jest potrzebne. Cieszmy się chwilą. 


Na pewno to, co skrzyżowało się z urodzinami bloga, to osiągnięcie 50.000 wejść tutaj. Dla jednych być może nie jest to wielkie osiągnięcie, ale dla mnie to naprawdę dużo. Zatem dziękuję Wam. Dziękuję Wam także, że jesteście ze mną, odwiedzacie mnie, czytacie to, co piszę i jesteście chętni do dyskusji. Cieszę się, że założyłam to swoje miejsce w Internecie i że znalazłam się wśród Was. ;)

Miłego dnia życzę!

Komentarze

  1. Już dwa?! Ha! Wspaniale według mnie :) Gratulację i powodzenia w kolejnych dwóch, czterech, sześciu... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję Klaudyno 2 rocznicy blogowania.
    Życzę kolejnych owocnych lat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego z okazji blogowych urodzin i życzę samych dalszych sukcesów na tym polu.
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego z okazji blogowych urodzin i życzę samych dalszych sukcesów na tym polu.
    Pozdrawiam cieplutko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sukcesy się znajdą. ;) Dziękuję bardzo i również pozdrawiam. ;)

      Usuń
  5. Serdecznie gratuluje okraglej rocznicy i pieknej liczby odslon :-) oby kolejne lata blogowania byly dla Ciebie rownie udane :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że właśnie kolejne lata [oby długie!] będą dla mnie owocne na polu blogowania. Dziękuję i także pozdrawiam. ;)

      Usuń
  6. Wytrwałości życzę! :) Ja prawdopodobnie do 2 urodzin bloga będę miała mniej niż 50 000 wejść, więc nie jest u Ciebie źle. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się załamywać, będzie dobrze! Ja jestem szczerze zaskoczona taką liczba odsłon i cieszy mnie ogromnie. ;)

      Usuń
  7. Dwa lata to szmat czasu, choć może w pierwszym momencie ktoś pomyśli inaczej. Gratuluję Ci wytrwałości i bardzo się cieszę, że odkryłam Ciebie i Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się ciesze, że odkryłaś mnie i że mnie odwiedzasz. ;) Dwa lata to dla mnie bardzo dużo czasu, chociaż mój chłopak się zdziwił, że "tylko" tyle prowadzę tego bloga. Wydawało mu się, że jestem tutaj dłużej. ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Gratuluję :) Dużo wytrwałości i weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje rocznicy:)
    I życzę kolejnych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, mam nadzieję, że będą kolejne jeszcze przez wiele lat. ;)

      Usuń
  10. wow, nie miałam pojęcia, że jesteś tu już tak długo! Gratuluję i życzę jeszcze wielu, wielu lat :-)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

GRZECHU WARTA | AGATA PRZYBYŁEK

Pora na zwieńczenie trylogii Nie zmienił się tylko blond . Pomimo tego, iż seria Agaty Przybyłek umiejscowiona jest w Sosenkach, to każda z części jest zupełnie inna, ma odmienny klimat. Pierwsza jest iście komediowa, a kolejne są coraz poważniejsze i nieco bardziej stonowane w swoich żartach. A przynajmniej ja odczułam znaczącą różnicę, jednak nie twierdzę, iż jest to coś złego. Akcja książki Grzechu warta toczy się sześć lat po zakończeniu poprzednich wydarzeń bohaterów Sosenek. Tym razem główną postacią jest Agata, córka Iwony. Agata wraca na wakacje do rodzinnego domu, jednak okazuje się, iż nie ma tam dla niej za bardzo miejsca i po serii totalnie odjechanych i abstrakcyjnych wydarzeń, postanawia pojechać na przerwę wakacyjną na studiach, do dziadków. Jednak tam również nie potrafi znaleźć dobrych wibracji, a traktowanie jej przez babcię niczym małe dziecko, w niczym nie pomaga. Dziewczyna postanawia znaleźć pracę, a ogłoszenie na jakie natrafia jest, delikatnie mówiąc, niecodzie

LISTY OD ASTROFIZYKA | NEIL DEGRASSE TYSON

  Raz na rok mój mąż ma na moim blogu wpis specjalny, a to za sprawą książek o Astrofizyce Neila DeGrasse Tysona. Sama jeszcze nie zdecydowałam się na zapoznanie się z tytułami tegoż autora, być może jeszcze jest na to za wcześnie, jednak mój Z. Jest fanem nauki i ową nauką się interesuje. Dla niego lektura pozycji o kosmosie to nie lada gratka, dlatego też ucieszyłam się (tak samo jak i mąż), że od wydawnictwa Insignis mogliśmy otrzymać Listy od Astrofizyka . Nie przedłużam już bardziej, zostawiam Was z krótką opinią na temat powyższego tytułu. Listy od Astrofizyka to kolejna już książka Neila DeGrasse Tysona wydana przez wydawnictwo Insignis po Astrofizyce dla zabieganych , Kosmicznych zachwytach , i Kosmicznych rozterkach . Kolejny raz wydanie jest perfekcyjne. Ładna, twarda okładka, idealny rozmiar, a jeśli chodzi o ilość stron - znowu jest ich za mało. Tematyka oraz treść książki mocno odbiegają od poprzednich tytułów. Dostajemy w niej zbiór listów, korespondencji czy wpisów z

3 książki part III

Powracam do Was w niedziele z moim cyklem na temat trzech książek, które chciałabym przeczytać. Nie wiem jak Wam się on podoba, ale szczerze powiedziawszy, mnie w jakiś sposób pomaga. Przede wszystkim wiem teraz, na których książkach mi zależy bardziej, a na których mniej, systematyzuję i stopniuję swoje czytelnicze potrzeby. 3 KSIĄŻKI będą się pojawiać u mnie co tydzień w niedzielę, prawdopodobnie do końca sierpnia, ewentualnie września, kiedy kończą się moje studenckie wakacje. Ostatnio mało mnie u mnie i u Was na blogach, ale jest lato, wreszcie wychodzę z domu, w długich spodniach, chowając swoją schodzącą skórę. Mam jednak nadzieję, że choć trochę się opalę w te dwa - trzy miesiące i nie będę straszyć swoją bladością. ;) Odwiedzę Wasze blogi jak tylko się ogarnę, a planuję zrobić to jutro. Trzymajcie kciuki. Aktualnie czytam PS Kocham Cię , a raczej już kończę. I mam mieszane uczucia, chyba nieco więcej się spodziewałam po tej książce. A jakie są Wasze opinie na jej temat?