Przejdź do głównej zawartości

Stos marzec 2013


Marzec na pewno dał mi wiele wrażeń czytelniczych. Może ilość przeczytanych przeze mnie powieści nie jest zachwycająca, ale dla mnie na pewno okazała się satysfakcjonująca i lepsza od tego, co działo się w poprzednich miesiącach. Zatem mamy sukces!

W tym, a także w kolejnych miesiącach postanowiłam ograniczyć recenzyjne tytuły, aby skupić się na tych książkach, które mam na półkach, bo szczerze powiedziawszy, nie mam kiedy ich czytać! Z innych rzeczy, to mam aktualnie dwie zaległe recenzje, także w przyszłym tygodniu możecie się ich spodziewać. 

Mam nadzieje, że święta mijają Wam naprawdę udanie, w rodzinnym gronie i miłej atmosferze. To nie są święta radosne, także nie będę Wam życzyć Wesołych Świąt, bo na moją logikę, nie powinno się. ;) Jednak już teraz, nie będę przedłużać, tylko przejdę do swojego stosu. 


Instytut Wydawniczy Erica | Poszukiwana - Małgorzata Kochanowicz
Recenzję książki możecie już przeczytać na blogu. Tutaj jedynie mogę stwierdzić, że ten tytuł jest warty uwagi i trafił w mój czytelniczy gust. Poszukiwaną możecie również wygrać tutaj.

Grupa Wydawnicza Foksal | Geneza Jessica Khoury 
Jestem w trakcie lektury. Przyznam szczerze, że jak na razie bardzo mi się podoba. Jest to godny [jak na razie!] polecenia debiut. Ciekawi mnie, jak mi się spodoba reszta powieści. 

Znak literanova | Plan: żyć długo i szczęśliwie - Alisa Bowman
Nieoczekiwana propozycja od Znaku, na którą z chęcią przystałam. Tytuł mi się spodobał i to, co za sobą planowo niesie. Historia na faktach o ratowaniu małżeństwa... zobaczymy, czy zdobędzie mój czytelniczy gust. 

M Wydawnictwo | Single - Meredith Goldstein 
Kolejna bardzo niespodziewana propozycja. Już kilka recenzji tej książki czytałam, także jestem ciekawa jak ja ją odbiorę. Ma być lekko, przyjemnie, inaczej i niezobowiązująco, przekonamy się! 

Prezent od Zajączka | Przeznaczona - P.C. Cast + Kristin Cast
W sumie żadnego więcej komentarza tutaj nie trzeba. Prezent od Zajączka, kontynuacja serii Dom Nocy. Mam nadzieje, że niebawem dokończę cały cykl.

A z boku stoją sobie jeszcze dwa filmy. Zagadka Zbrodni to zakup mój i mojego chłopaka. A Mission Impossible: Ghost Protocol jest do recenzji od Księgarni Gandalf.


No to w sumie tyle na dziś ode mnie. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę przyjemnie spędzonego czasu. ;)

Komentarze

  1. ciekawy stosik :)
    z chęcią podebrałabym na własną półkę "Genezę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiem Ci, że Geneza naprawdę przypadła mi do gustu. ;)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. U ciebie też widzę zima pełną parą :-)
    Ciekawe nabytki. Życzę przyjemnego czytania i czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima niestety nie chce odejść. A czytanie z pewnością będzie przyjemne. ;)

      Usuń
  3. Z Twojego stosu zainteresowała mnie jedynie Geneza, czytałam o niej różne opinie, dlatego czekam na Twoją recenzję. Jestem ciekawa jak ty ją ocenisz. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, jak na razie Geneza mi się podoba, ale zostało mi jeszcze 200 stron, także jestem ciekawa jak dalej się potoczy... ;)

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Żadnej z tych książek nie czytałam, ale Tobie życzę przyjemnej lektury! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również planuję rozpracować się z recenzyjnymi tytułami, aby zacząć zmniejszać swoje zakupowe oraz wymiankowe stosy, a jest ich wieeeele. :) Czytałam "Single" i bardzo spodobała mi się ta książka. Natomiast w przypadku Domu Nocy - przede mną "Osaczona", ale przyznam szczerze, że jakoś straciłam ochotę na dalsze zapoznawanie się z tą historią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie "Dom Nocy" po prostu ciekawi swoja formą i pomysłem. Nie jest to nic nadzwyczajnie lotnego, ale dość szybko i przyjemnie się to czyta. Sama jestem ciekawa Singli. a Twoja opinię już zdążyłam przeczytać. ;) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Oby udało Ci się w kwietniu nadrobić te tytuły, które chcesz przeczytać z domowej biblioteczki. :)
    Moje święta, pewnie są jak Twoje, czyli białe. :P Chyba tez się pokuszę i zdjęcia nowych nabytków zrobię na parapecie :P. Ale na razie muszę ogarnąć zaległości, bo tydzień byłam razem z Grypą na feriach. :/.
    Bardzo ciekawe nabytki, na kilka nawet bym się kiedyś skusiła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dość fajny klimat wyszedł na tym parapecie. ;) Mam nadzieję, że uda mi się właśnie ponadrabiać to, co bym chciała. A jak nie teraz, to jeszcze mam maj i kolejne miesiące. ;) Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

1000 lat po Ziemi (2013)

USA | PRZYGODOWY/Sci-Fi | 2013 Przed obejrzeniem tej produkcji nie interesowałam się jej oceną oraz opiniami krążącymi po Internecie. Chciałam mieć wolny od interpretacji i ocen umysł. Sądzę, że wyszło mi to na dobre. Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, na co nastawiać. Lubię być zaskakiwana przez twórców. Lubię, kiedy świat przedstawiony różni się od tego, w którym żyjemy. Jednak za fantastyką i filmami przygodowymi nie przepadam jakoś szczególnie, nieraz tylko robię dla nich wyjątek. Poznajcie moją opinię na temat: 1000 lat po Ziemi .

Merida Waleczna (2012)

Tytuł: Merida Waleczna / Brave Premiera: 21 czerwca 2012 (świat), 17 sierpnia 2012 (Polska) Produkcja: USA Reżyseria: Mark Andrews, Brenda Chapman Scenariusz: Brenda Chapman, Irene Mecchi, Mark Andrews, Steve Purcell Reżyser dubbingu: Wojciech Paszkowski Dialogi w polskim dubbingu: Jakub Wecsile Bohaterowie: Merida – Dominika Kluźniak I Elinor – Dorota Segda Król Fergus – Andrzej Grabowski Lord Dingwall – Mieczysław Morański Lord MacGuffin – Sylwester Maciejewski Lord Macintosh – Krzysztof Kiersznowski Młody MacGuffin – Cezary Kwieciński Młody Macintosh – Jan Bzdawka Miałam dzisiaj tę przyjemność pójścia do kina ze swoją siostrzenicą. Mamy niedaleko – musiałyśmy tylko wyjść z domu, przejść kilka kroków, przez parking i... już byłyśmy na miejscu w mniej niż minutę. W tak doborowym towarzystwie, każda produkcja wychodzi jeszcze lepiej. A teraz, na świeżo po seansie opowiem Wam o Meridzie Walecznej , która porwała moje małe serduszko. Za

ILUZJONISTA | REMIGIUSZ MRÓZ

Ostatnio pisałam na blogu o Nieodnalezionej   Remigiusza Mroza, książce, która średnio przypadła mi do gustu, choć miała swoje zalety. Z tym autorem mam tak, że jedne powieści wciągają mnie bez reszty, a drugie są nieco dla mnie przesadzone. Kiedy dowiedziałam się o premierze Iluzjonisty , byłam troszkę podekscytowana, bowiem Behawiorysta bardzo przypadł mi do gustu, więc nowych przygód Gerarda Edlinga byłam niesamowicie ciekawa. Mam wrażenie, że Mróz w swoich książkach ma dwa oblicza. W jednych pokazuje postaci niezniszczalne, gdzie jest dużo scen przemocy, a w drugich zaskakuje niesamowitymi logiką i umysłem mordercy. Przy okazji dzisiejszej, najnowszej jego książki, mamy do czynienia z tym drugim aspektem, co mnie bardzo cieszy. Gerard Edling został wykładowcą na studiach, co może zaskakiwać, gdyż siedział w więzieniu. Został jednak uniewinniony, a jego winy zostały zapomniane i cofnięte. Niestety, sprawa sprzed lat do niego wróciła i musi wrócić do niej, pomóc w śledzt