Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2012

Dziewczyna, która zniknęła - Alafair Burke

Alafair Burke – popularna amerykańska autorka thrillerów i kryminałów, przekładanych na wiele języków i wielokrotnie nagradzanych. Pracowała jako prokurator, a doświadczenie, jakie zdobyła w tej pracy [jak sama podkreśla] stanowi dla niej główną inspirację. Jej ojciec, James Lee Burke, również pisze thrillery.
Dziewczyna, która zniknęła jest pierwszą książką Alafair Burke na polskim rynku wydawniczym, ale mimo to, zdobyła już swoją sławę w blogowym światku. Osobiście właśnie z tego względu, ciągle zachęcana przez recenzje książkoholiczek, postanowiłam sięgnąć po ten tytuł. Czy żałuję swojego wyboru? Absolutnie nie! Mam nadzieję, że niebawem będę miała okazję przeczytać inny kryminał albo thriller tej autorki.
Alice, to córka znanego reżysera, a także dawna dziecięca gwiazdka filmowa. Teraz, mając prawie czterdzieści lat, żyje dalej w cieniu ojca, jednak stara się odnaleźć własną drogę kariery. Ma dwoje niezastąpionych przyjaciół, Jeffa i Lily, ze starszym bratem ma słaby kontakt, a z …

Pułapka Nowego Roku - Jolanta Kwiatkowska

Jolanta Kwiatkowska Urodziłam się jako płeć żeńska (tak było napisane kopiowym ołówkiem na opasce). Dziś jestem kobietą - w wieku, w którym o datę nie wypada pytać (o ile wiem, to już od gdzieś od dwudziestu pięciu lat nie wypada). Nie zdobyłam żadnego szczytu. Nie odkryłam żadnego lądu. Wielu innych nadzwyczajnych rzeczy nie zrobiłam. Odeszli Ci, którzy mnie kochali i których ja kochałam. Urodzili się Ci, którzy mnie kochają i których ja kocham. Nauczyłam się cieszyć i doceniać to, co miałam, co mam i już się cieszę na to, co los mi przyniesie (chociażby dlatego, że cały czas zegar tyka).  Uczyłam się i nadal uczę: "Jak żyć, by nie przegapić chwil szczęścia, które zsyła nam każdy dzień". Jestem na pewno kobietą nie zastanawiającą się nad swoim wiekiem, zgodnie z powiedzeniem Gabrielle Colette: "Kobieta wtedy dopiero powinna zdać sobie sprawę ze swego poważnego wieku, kiedy nikt więcej złego słowa na nią nie powie". Nie wpadam w depresję z powodu "fryzjerka za k…

Dom w głębi lasu (2012)

Tytuł: Dom w głębi lasuPremiera: 27 kwietnia [Polska], 12 kwietnia [świat]Gatunek: Horror
Produkcja: USA  Reżyseria: Drew Goddard Scenariusz: Josh Whedon, Drew Goddard Muzyka: David Julyan  Zdjęcia: Peter Deming 
Dana Polk: Kristen ConnollyCurt Vaughan:Chris HemsworthJules Louden:Anna Hutchison Marty Mikalski:Fran KranzHolden McCrea: Jesse WilliamsSitterson:Richard JenkinsHadley:Bradley Whitford

O tym filmie miałam Wam napisać już dawno temu. Nie pamiętam już dokładnie kiedy go oglądałam, ale być może nieco ponad miesiąc temu. Od czasu trailerów Domu w głębi lasu miałam ogromną ochotę na jego obejrzenie, jednak do kina się nie wybraliśmy z moim Z. Zrobiliśmy sobie własny seans, podczas którego mogliśmy śmiało komentować obserwowane przez nas sceny. 

Przeżyłem śmierć - Dannion Brinkley i Paul Perry

Niedawno pisałam o książce Nieśmiertelność duszy, tym razem przyszedł czas na Przeżyłem śmierć. Prawdziwa historia człowieka, który umarł dwa razy, czyli na podobna tematykę. Jest to z pewnością pozycja dla tych, którzy interesują się zjawiskiem podróży astralnej, a także dla tych, którzy nie są sceptyczni. Ja nie jestem, a raczej, jestem w stanie uwierzyć w wiele rzeczy, ale do czasu i do pewnego momentu. Ale po kolei...
Dannion Brinkley umarł pierwszy raz mając dwadzieścia pięć lat. Został rażony piorunem podczas rozmowy telefonicznej. Przebył w ów czas swoją podróż astralną, przeżył swoje dotychczasowe życie jeszcze raz, odczuwając wszystkie krzywdy, jakie kiedykolwiek komuś zadał. A był bardzo złym i agresywnym nastolatkiem, dawało mu satysfakcję bicie słabszych. Zobaczył także przyszłość, zagrożenia wojną i to, co może się wydarzyć na przełomie kolejnych trzydziestu lat. Dostał zadanie od Istot Światła. Kiedy powrócił do swojego ciała, lekarze nie dali mu wielu szans na przeżycie,…

[pandemonium] - Lauren Oliver

Lauren Oliverukończyła filozofię i literaturę na uniwersytecie w Chicago, potem przeprowadziła się do Nowego Jorku. Uwielbia gotować, jest uzależniona od kawy i dodaje keczup do wszystkiego, nawet do kanapek z pomidorem.

[pandemonium], to druga część trylogii o świecie bez [miłości]. Mimo nieznajomości [delirium] zabrałam się za czytania serii od środka, wierząc, że każda książka opowiada o innych wydarzeniach, których nie trzeba odbierać jako kontynuację. I tak w zasadzie jest. Szybko odnalazłam się w przedstawionych wydarzeniach, ale mimo to, nabrałam wielkiej ochoty na przeczytanie pierwszej części, aby wszystko sobie w głowie poukładać. A o czym jest [pandemonium] już opowiadam...
W świecie bez miłości tym właśnie są dla siebie ludzie: wymiernymi korzyściami, zobowiązaniami, liczbami i danymi. Mamy ciężar, mamy rozmiary, mamy wymiar ilościowy, tyle że sam człowiek nie znaczy nic.”
Lena budzi się w nieznanym sobie miejscu, ma sny, w których widzi zabijanego chłopaka, Aleksa. I te s…

Nowa Ziemia: Świat po wybuchu - Julianna Baggott

Nowa ziemia, to pierwszy tom serii „Świat po wybuchu” autorstwa amerykańskiej pisarki Julianny Baggott. Ucieszyłam się, kiedy wreszcie miałam możliwość poznania historii, którą stworzyła ta autorka, bo w blogowym świecie otrzymywała wysokie noty. Ze względu na to, że tę książkę słuchałam, moje „czytanie” nieco się wydłużyło, a pewnie przez to niektóre rzeczy i wątki umykały. Czy jednak to mi przeszkodziło w dobrym odbiorze powieści? Na pewno pisarce tej nie można odmówić pomysłowości. „Nowa ziemia” jest idealną lekturą zarówno dla młodzieży jak i dla starszych odbiorców. Pokazuje świat, w którym żaden z nas, ludzi, którzy przyzwyczajeni są do luksusów teraźniejszości, nie chciałby się znaleźć. Opisy są wstrząsające, a sama fabuła – naprawdę genialna i poruszająca. To, co Julianna Baggott zamieściła w książce jest przerażające, a także dające do myślenia, bo do czego nasz pełen wojen świat prowadzi? Czy kiedyś też spadną na naszą planetę bomby, które dosłownie zniszczą nasze dotychczas…

Podsumowanie czerwiec - wrzesień

Back in Time Do posłuchania w międzyczasie. ;)

Jak dotąd na moim blogu raz pojawiło się podsumowanie. Na dodatek na koniec 2011 roku. Niestandardowo, dzisiaj także pragnę przedstawić Wam to, co dokonałam w przeciągu czterech miesięcy. Od końca czerwca do końca września miałam wakacje - przerwę wakacyjną na studiach. Jednak w swoje wakacyjne postanowienie wliczyłam również czerwiec. A teraz do rzeczy. 
Postanowiłam przeczytać w mniej więcej cztery miesiące trzydzieści dwie książki. Stwierdziłam, że byłabym w stanie przez trzydzieści dni pochłonąć około osiem książek. Dla jednych to dużo, a dla drugich to bardzo dużo. A ja znajduję się w tym drugim obozie. Przez studia, a teraz i pracę, nie mam wiele czasu na czytanie i raz zapoznam się z większą ilością lektur, a raz z mniejszą. Życie. 
Jednak dumna z siebie i ukończenia swojego postanowienia z zadowalającym rezultatem, przybywam do Was z wesołymi wieściami. Bowiem, udało mi się przeczytać trzydzieści cztery książki oraz wysłuchać jednego…

Urodzinowy post

Pierwszego października rozpoczęłam kolejny semestr studiów. Październik także jest nie tylko moim ulubionym  miesiącem, ale także czasem obchodzenia moich urodzin. Po lewo możecie zobaczyć bukiecik jaki dostałam dzisiaj od siostry z okazji dwudziestych urodzin. Pożegnałam się oficjalnie z nastoma laty i przywitałam dwudziestkę. Jeszcze muszę się do tego przyzwyczaić, bowiem ciągle odbieram siebie jako małe dziecko. A ostatnio przecież u mnie nastąpiło tyle zmian. ;) 
Również przekonałam się dzisiaj, że mam cudownego chłopaka. Tak, pisałam to już wcześniej, pokazywałam Wam swój piękny regał, który dla mnie zbudował. Ale tym razem przeszedł sam siebie. Przysłał kuriera - kolegę do mnie z różą i intrygującym prezentem. Jest nim stara, osiemdziesiątletnia maszyna do pisania, która jest piękna i zadbana. Jest to niemiecka maszyna, czym jeszcze bardziej się jaram. Jakby to był mały podtekst do nazwiska mojego chłopaka. Do prezentu dołączony został także list napisany na owej maszynie, któ…

Niedoskonałe zakończenie - Zoe FitzGerald Carter

Zoe FitzGerald Carter pisze do "New York Magazine", "The New Your Observer", "Premiere" i wielu innych czasopism. Jest absolwentką Columbia School of Journalism. Mieszka w północnej Kalifornii z mężem i dwiema córkami.
Wyobraź sobie, że powoli umierasz. Leżysz na łożu śmierci, nie możesz sam chodzić, jeść, ciągle potrzebujesz pomocy. Także leki przeciwbólowe mogą dać ci jedyną przyjemność. Cierpisz. W takiej sytuacji znalazła się Margaret, matka trzech córek, bogata wdowa, chora na Parkinsona kobieta. Postanowiła godnie odejść. Godnie – według jej słownika. Chcąc zapanować nad swoim ciałem i losem zaplanowała samobójstwo.
Historię śmierci swojej matki opowiada Zoe, dziennikarka, mama dwóch córek i żona. To nie jest łatwa opowieść, widzimy jak ta decyzja Margaret może zrujnować małżeństwo Zoe, która razem z Hannah, swoją starszą siostrą zaangażowały się w sprawę swojej rodzicielki. Natomiast Katherine – najstarsza z rodzeństwa – mimo swoich uczuć do matki,…