Przejdź do głównej zawartości

Niegrzeczne dziewczynki robią karierę - Barbara Schneider

Głównym punktem ciężkości i sednem self - marketingu jest zdefiniowanie i uświadomienie sobie własnych kompetencji i celów. Musisz wiedzieć, co ci odpowiada i dokąd dążysz.”

Dr Barbara Schneider z wykształcenia handlowiec, przez lata zbierała własne doświadczenia w zarządzaniu międzynarodowymi koncernami. Od dwudziestu lat pomaga kobietom i mężczyznom w rozwoju ich karier zawodowych, oferując szkolenia, seminaria oraz wykłady. *

Kobiety stanowią połowę potencjału wśród specjalistów i kadry zarządzającej, a ich obecność ma znaczenie ekonomiczne dla decyzji podejmowanych w przedsiębiorstwach.”

Czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się, jak wiele kobiet robi kariery zawodowe? I nie chodzi tutaj tylko o zwykłe stanowiska pracy, ale o zajmowanie miejsca na wysokim szczeblu w hierarchii danej profesji. Jedno jest pewne, panie od pewnego czasu, zaczęły rozwijać swoje kariery. Komu można przypisać ową zmianę? Czy do tego przyczynił się rosnący ruch feministek, a sama płeć piękna zechciała spełniać się zawodowo, zamiast opiekować się i trzymać pieczę nad domem? A może społeczeństwo zaufało kobietom i postanowiło dać im szansę, nawet na tych kierowniczych stanowiskach? W książce „Niegrzeczne dziewczynki robią karierę” doktor Barbara Schneider zaznajamia czytelnika z tym, jaka transformacja nastąpiła na przestrzeni lat w tym zakresie.

„Jeśli chcesz, by coś zostało powiedziane, poproś o to mężczyznę; jeżeli chcesz, by zostało zrobione, poproś kobietę”. Te słowa Margaret Thatcher, autorka, cytuje już na pierwszych stronach swojego poradnika. Zgadza się ze zdaniem wypowiedzianym przez pierwszą kobietę premier. Sugeruje także, że płeć piękna pracuje efektywnie, jednak nie wychyla się często poza szereg. B. Schneider w książce daje „wskazówki dla kobiet, które chcą świadomie i skutecznie stosować zasady autopromocji”. ** Dobre wyniki w pracy to nie wszystko, nie można czekać, aż szef doceni swojego pracownika. Należy prezentować siebie w odpowiedni sposób i emanować pewnością siebie, aby zostać zauważoną.

Dziecko czy kariera? - to pytanie nie oddaje złożoności problemu. Pogodzenie macierzyństwa z pracą wymaga dostosowania wszystkich czynników zawodowych i prywatnych.”

Autorka w poszczególnych rozdziałach opisuje przeszkody, które stoją na drodze do kariery. Jednym, możliwie poważnym problemem, może być właśnie macierzyństwo. Jest to nieco smutny punkt widzenia. Wiele pań, którym zależy na awansie, rezygnuje z rodziny. Czy takie podejście jest odpowiednie? Przecież dziecko to nie „problem”, który dotyczy samej mamy – karierowiczki, ale także i taty. Doktor sugeruje, że ważnym elementem jest odpowiednie wybranie partnera życiowego, który będzie pomagał, a nie uciekał w wir pracy. Także miejsca pracy nie pozwalają płci pięknej na posiadanie dziecka, nakazują im dyspozycyjność niemal o każdej porze, co jak wiadomo, nie jest takie proste dla rodzicielki.

Strach przed kompromitacją jest ludzki, jeśli go jednak nie przezwyciężymy, pozbawimy się szans na odniesienie sukcesu.”

Sukces nie jest wpisany w geny człowieka. Nikt nie urodził się z idealną autoprezentacją – chociaż jednym rzeczywiście łatwiej ona przychodzi. Trzeba się wszystkiego uczyć od podstaw. B. Schneider podaje wskazówki, jak należy siebie eksponować, aby zostać docenionym pracownikiem [a raczej pracowniczką]. Istnieje dziesięć punktów opracowanych skrupulatnie przez autorkę poradnika, które z pewnością pomogą nie jednej kobiecie osiągnąć awans zawodowy. Te kroki, to: Promowanie siebie, czyli kogo?, Nie wszystko da się zaplanować, Opuść ławkę rezerwowych, Rozmawiaj o własnych celach, Pokaż się, Sprzedawaj swoje pomysły, Nawiąż kontakty, Zainwestuj w siebie, Wymagaj więcej!, Świętuj zwycięstwo. Każdy z nich został opisany i szczegółowo wytłumaczony.

Aby zrobić krok do przodu, należy jasno wyrażać własne cele i pokazywać, że ma się do siebie zaufanie.”

Marzenie, to nie to samo, co zakładanie sobie celów i określanie tego, co chce się w życiu robić. Znając siebie, swoje możliwości oraz zainteresowania, łatwiej jest dobrać własną drogę zawodową. Wcielanie w życie zasad autopromocji wcale nie jest proste. Nie od razu efekty są widoczne, potrzeba do tego trochę – a czasem dużo - czasu. Autorka tekstu porównuje ten proces do odchudzania, które wymaga od ludzi wyrzeczeń, a także – nieraz ogromnego – nakładu pracy.

Kobiety są niedocenianą potęgą gospodarczą, mającą wpływ na 80% wszystkich decyzji kupna...”

Poradnik ten może przyczynić się do sukcesu wielu kobiet na tle zawodowym. Dużym plusem tej książki jest to, że B. Schneider podaje anegdoty z własnego życia, co nadaje całości znaczącej autentyczności. Autorka przywołuje dużo przykładów i ciekawostek związanych z innymi ludźmi, dane statystyczne oraz wyniki badań, co także może pomóc paniom w uwierzenie w realność podejmowanego problemu. W poradniku znajdują się również komentarze specjalistów, a także osób zajmujących się gospodarką czy polityką. Wszystko to zostało napisane w łatwy do odebrania sposób, co w żaden sposób nie zniechęci nikogo do przeczytania tego tekstu.

„Niegrzeczne dziewczynki robią karierę” doktor Barbary Schneider, to książka, którą każda kobieta chcąca osiągnąć sukces powinna mieć na swojej półce. Dzięki temu poradnikowi, tak jak wcześniej wspomniałam, można dowiedzieć się wiele o tym, jak pomóc własnej karierze. Szczerze polecam, a także wszystkim paniom życzę powodzenia!


* Informacja zaczerpnięta z okładki [skrzydełka] książki.
** Ten cytat znajduje się na okładce poradnika. 

Za książkę dziękuję: 
 


Komentarze

  1. Za poradnikami nie przepadam, ale też nie miałabym nic przeciwko, gdyby przypadkiem książka znalazłaby się w mojej biblioteczce:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, ja nie należę ani do zwolenniczek poglądów feministycznych, ani do osób, które zgadzają się ze zdaniem, że kobiety mają równie dobrą, bądź lepszą głowę do interesów, niż mężczyźni. Owszem, są kobiety, które robią zawrotną karierę w różnych dziedzinach (ale np. w świecie mody mężczyźni wciąż wiodą prym), ale i tak nie jest to nigdy tak spektakularne, jak w przypadku mężczyzn. Jestem raczej zwolenniczką tradycyjnego podziału ról, ale tę książkę przeczytałabym chyba tylko po to, by poznać pogląd autorki. Znając mnie, byłabym mocno zbulwersowana, nie należę do największych fanek mojej płci :PPP

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie książka nie interesuje jakoś i raczej jej nie przeczytam, ale recenzja jest ciekawa. :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za poradnikami,więc raczej sobie odpuszczę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię czytać poradników, więc na pewno po nią nie sięgnę. Ale recenzja bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, raczej nie dla mnie. Również sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie rzecz biorąc, też nie przepadam za poradnikami. Jednak ta książka wcale nie była przerażająca i nie odpychała swoją formą.;)

    @ Limonka - Bardzo mnie zaskoczyłaś swoją wypowiedzią. Ale poniekąd się z Tobą zgadzam. Mimo wszystko, mężczyzna ma większą siłę przebicia. A kobiety nie są do końca traktowane na równi.

    Pozdrawiam, Klaudyna ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

3 książki part III

Powracam do Was w niedziele z moim cyklem na temat trzech książek, które chciałabym przeczytać. Nie wiem jak Wam się on podoba, ale szczerze powiedziawszy, mnie w jakiś sposób pomaga. Przede wszystkim wiem teraz, na których książkach mi zależy bardziej, a na których mniej, systematyzuję i stopniuję swoje czytelnicze potrzeby. 3 KSIĄŻKI będą się pojawiać u mnie co tydzień w niedzielę, prawdopodobnie do końca sierpnia, ewentualnie września, kiedy kończą się moje studenckie wakacje. Ostatnio mało mnie u mnie i u Was na blogach, ale jest lato, wreszcie wychodzę z domu, w długich spodniach, chowając swoją schodzącą skórę. Mam jednak nadzieję, że choć trochę się opalę w te dwa - trzy miesiące i nie będę straszyć swoją bladością. ;) Odwiedzę Wasze blogi jak tylko się ogarnę, a planuję zrobić to jutro. Trzymajcie kciuki. Aktualnie czytam PS Kocham Cię, a raczej już kończę. I mam mieszane uczucia, chyba nieco więcej się spodziewałam po tej książce. A jakie są Wasze opinie na jej temat? 
Temat…

NIEWIARYGODNE (2019) | SERIAL NETFLIX

Zwykły, leniwy sobotni wieczór. Dziecko zasnęło, a rodzice siadają do kolacji. W planach miałam czytanie, ale postanowiliśmy do posiłku coś włączyć. Netflix. Padło na miniserial, który mieliśmy od jakiegoś czasu na liście. Na Niewiarygodne.

Pierwszy odcinek nas zmroził, i to dosłownie. Nie drgnęliśmy przez cały jego czas trwania, a po moich policzkach płynęły łzy. Tych emocji nie da się opisać. Już wiedziałam, że nici z czytania. Serial nas pochłonął i nie mogliśmy już skupić się na niczym innym. Dwa wieczory i osiem prawie godzinnych odcinków. Nieźle, bo nie mieliśmy maratonu serialowego od niemal roku. 

Niewiarygodne to historia dziewczyny, która została zgwałcona. To historia dziewczyny, która pod presją organów ścigania, odwołała swoje zeznania, tym samym tracąc swoją autentyczność, ale nie tylko. Straciła też swoje życie. Marie Adler, główna bohaterka, pomimo swojego młodego wieku ma na koncie wiele ciężkich przeżyć. Czy, paradoksalnie, to właśnie jej przeszłość zaowocowała tym,…

LEKARZ WOJENNY. CHIRURG NA LINII FRONTU | DAVID NOTT

Są takie książki, po których przeczytaniu czujesz wdzięczność, że mieszkasz w takim a nie innym kraju. Bo może Ci się nie podobać polityka panująca w Twoim państwie, ale jednak jesteś bezpieczny, bo jest w nim pokój. I też jest tak, że Twoje problemy stają się błahe i zastanawiasz się, co robiłeś w momencie, kiedy ktoś inny przeżywał wojenne katusze. Jest to oczywiście mylne myślenie, bo nigdy nie powinniśmy się wstydzić tego, że byliśmy szczęśliwi, albo smutni z jakiegoś powodu, kiedy ktoś inny cierpiał. My mamy prawo przeżywać własne emocje, jednak nie da się ukryć, że książka Davida Notta wzbudza właśnie w czytelniku poczucie wstydu.

Jeżeli miałabym określić jednym słowem książkę Lekarz wojenny. Chirurg na linii frontu, to wskazałabym bez wahania słowo smutna. Bo podczas lektury wielokrotnie czułam ogromny smutek i niemoc. Nie umiem sobie wyobrazić nawet tego, co przeżywał autor w najbardziej niebezpiecznych chwilach swojego życia. Tym bardziej nie umiem sobie wyobrazić tego, co cz…