Przejdź do głównej zawartości

Treść Organizacyjna.

Witam Was ;)

Jak na razie nie ma na tym blogu żadnych postów z recenzjami. Ale to tylko kwestia czasu.
Planuję przeprowadzkę na ten blog już 1 sierpnia. Jestem ciekawa, czy sentyment do onetu pozwoli mi na to. A kilka miesięcy prowadzenia bloga na onecie zrobiło już swoje, przyzwyczaiłam się do tamtego wyglądu bloga, organizacji. A tak, to będę tutaj zaczynała od początku.

Mój aktualny blog z recenzjami: zeswiatafantazji

Pozdrawiam, Klaudyna.

Komentarze

  1. kilka miesięcy? Ja myślałam, że lat! Zobaczysz, w kilka tygodni po przeniesieniu nie będziesz tęskniła za onetem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie lat. Recenzje prowadzę zaledwie od kwietnia. Ale od chyba czterech lat, także na onecie mam prywatnego bloga ;) I to taki sentyment.
    Ale wierzę, że się szybko przyzwyczaję. Już się trochę przyzwyczaiłam i polubiłam Bloggera. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i bardzo dobrze!
    Będąc w podstawówce prowadziłam kilka blogów o zwierzętach na onecie, jednak blogger jest według mnie lepiej zorganizowany.
    Trzymam kciuki za powodzenie tego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm... Też jestem z siebie dumna ;)
    z tego co zauważyłam, to rzeczywiście, Blogger jest bardziej zorganizowany niż onet.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj na Blogspocie :) Miłego dalszego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Dziękuję za przeczytanie mojej recenzji. ;)
Zachęcam do dyskusji na temat powyższego tekstu! *.*

Zobacz również:

ZŁODZIEJASZKI | KATHERINE RUNDELL

Niedawno pisałam na blogu o książce Wilczerka Katherine Rundell, która bardzo przypadła mi do gustu i plasuje się wysoko na liście najlepszych (przeczytanych przeze mnie) książek 2020 roku. Dzisiaj natomiast przybywam do Was z krótką opinią na temat Złodziejaszków tej samej autorki. Tym samym mam za sobą wszystkie pozycje Rundell wydane nakładem Wydawnictwa Poradnia K. Czy to znaczy, że mogę się czuć jak ekspert od książek tejże pisarki? Absolutnie nie. Mam jednak mały pogląd na to, co kobieta już napisała i jakie postaci wykreowała.

A było tego niemało. Każda jej powieść jest barwna i wielowątkowa. Postaci nie są płaskie, nie mają też łatwego życia, borykają się niejednokrotnie z niemałymi problemami pomimo młodego wieku. Zawsze są to młode nastolatki i młodzi nastolatkowie, którzy nie boją się wyzwań i odwagi mają zdecydowanie więcej od niejednego dorosłego. Zawsze są to takie osoby, które mają pomieszane losy rodzinne i muszą liczyć na siebie. A dopiero w trakcie przygód znajdują p…

ZDARZYŁO SIĘ WCZORAJ | MAURA ELLEN STOKES

Po literaturę młodzieżową sięgam stosunkowo rzadko, bo nie zawsze umiem się w niej odnaleźć zarówno jeśli chodzi o historię czy prowadzoną narrację. Zatem jej tematyka musi mnie w jakiś sposób zainteresować. I tak właśnie było w przypadku książki Maury Ellen Stokes Zdarzyło się wczoraj, która mnie zaciekawiła pomysłem autorki.

A pomysł do łatwych nie należy, bo odnosi się do śmierci i żałoby. I może jest to oklepany temat, który pojawia się często w literaturze jako główny wątek, jednak w książkach dla młodzieży może zostać różnie przedstawiony. Może okazać się sukcesem ale też i małą klapą. Tutaj klapy nie zaobserwowałam, bo podoba mi się to, co zbudowała Stokes w swojej powieści.
Pomimo tego, że bliżej mi już trzydziestki (o mój Boże!) niż lat nastu, czytając Zdarzyło się wczoraj, nie miałam poczucia, że klimat mi nie odpowiada, albo że jestem nie na miejscu, bo to już nie jest książka dla mnie, że powinnam czytać już tylko książki dla kobiet. Oczywiste jest to, że otoczenie główne…

JESZCZE NIGDY (2020)

Z ogromnym sentymentem wspominam czasy liceum, kiedy razem w ówczesną dobrą koleżanką oglądałyśmy wielokrotnie Angus, stringi i przytulanki. Uwielbiam ten film dla nastolatek o dziewczynach, które chciałyby mieć chłopaka, jest przezabawny i słodki. Georgia jest zakochana w Robbie’m, ale ma konkurencje, no i w sumie to nie ta sama liga. Teraz równie emocjonalnie bym go oglądała i byłby dla mnie takim guilty pleasure. I kiedy zobaczyłam w zapowiedziach Jeszcze nigdy od razu poczułam ten sam klimat no i…

I powiem szczerze, że w ogóle nie żałuję, że skusiłam się na ten serial dla nastolatek. Okazał się całkiem dobry, zabawny i poruszający dość poważne kwestie, poza głównym wątkiem, który sam w sobie był nieco niepokojący ;) Kilka razy nawet sobie popłakałam podczas seansu, nie troszeczkę mnie to zdziwiło.

Devi, główna bohaterka, ma 15 lat i rozpoczyna nowy rok szkolny. Dosłownie jest to dla niej Nowy Rok – Nowa Ja, bo wraca do szkoły w zmienionym wydaniu. Poprzednie kilka miesięcy jeździł…