Przejdź do głównej zawartości

Świadectwo prawdy - Jodi Picoult


Myślę, że po przeczytaniu Bez mojej zgody i W imię miłości Jodi Picoult, została narzucona tej autorce wysoka poprzeczka. Przynajmniej jeżeli chodzi o mnie. Spodziewam się zawsze po jej dziełach ogromnych emocji i zaskoczenia. Zamiast uczyć się na maturę ustną z języka angielskiego musiałam doczytać do końca tę niesamowitą historię. Ciągle o niej myślałam... nie dawała mi się uczyć.

Dziesiąty lipiec. Noc. Powiat East Paradise. Farma amiszów. Młoda dziewczyna, której imię nie jest na początku znane, zakrada się do obory, aby w zupełnej ciszy urodzić dziecko. Martwego noworodka znajduje Levi, młody amisz, który pracował u Arona przy udoju krów. Kto jest matką dziecka? Kto dokonał tak makabrycznego czynu?

Lizzie Munroe, policjantka, która przyjechała na miejsce zbrodni i przesłuchiwała amiszów, dowiedziała się, że żadna kobieta ze wspólnoty nie spodziewała się dziecka. Kiedy jednak córka Arona Fishera, osiemnastoletnia Katie weszła do obory, aby zobaczyć o co chodzi z zaistniałym zamieszaniem, Lizzie dostrzegła krew pod nogami dziewczyny. Katie siłą zmuszono do badań lekarskich, których wyniki potwierdziły podejrzenia policjantki, Katie Fisher była w ciąży i to ona jest matką martwego dziecka.

Wiara i kultura amiszów nie pozwala na udział w sprawach sądowych. Jednak biskup podjął decyzję, aby w tym przypadku trochę nagiąć reguły. Ellie Hathaway na początku nie chciała zajmować się obroną Katie, mimo tego, że prosiła ją o to jej ciotka Leda. Przyjechała do East Paradise, aby odpocząć, gdyż dopiero zerwała ze swoim narzeczonym. Jak można się spodziewać, w końcu Ellie się poddała i podjęła się tej sprawy. Jednak, aby Katie nie trafiła do więzienia, zaproponowała sędziemu, że na czas rozpoczęcia rozprawy, ona zamieszka w domu Fisherów, gdyż jest daleką krewną.

Ellie musiała przyjąć niektóre reguły amiszów. Tak jak oni, pracowała w polu, przygotowywała obiady razem z Sarą, matką Katie, jeździła z nimi na niedzielne nabożeństwa. W ten sposób dobrze poznała tę rodzinę.

Szczerze powiedziawszy, nie mogłam się przekonać do postaci Katie. Bardzo drażniła mnie jej osoba. To, że była taka spokojna i nie można było do niej dotrzeć w żaden sposób. Nie dała się przekonać, że urodziła dziecko, jakby wyparła to wspomnienie ze swojej pamięci. Dopiero stopniowo czytelnik dowiaduje się od Katie jak wszystko się potoczyło tej nocy, kiedy na świat przyszedł jej potomek. Z czasem jednak zaczęłam się do niej przyzwyczajać i przede wszystkim przekonywać.

Jodi Picoult bardzo dobrze przygotowała się do napisania tej książki. Przede wszystkim nie można jej narzucić, że nie była oryginalna. Bo temat, jaki sobie wybrała, wcale do banalnych nie należał. Dzięki tej historii czytelnik mógł poznać specyficzny sposób życia amiszów, ich kulturę i prawa.



...tak zwane bycie sobą w kulturze, gdzie cała reszta (…) ze wszystkich sił dąży do tego, aby być sobą, różni się przecież zasadniczo od tego samego bycia sobą realizowanego w kulturze, gdzie wszyscy usiłują być tacy sami.”



Także jeżeli chodzi o język specjalistyczny, Jodi Picoult, jak także i w innych jej powieściach, dysponowała dużą paletą terminologii specjalistycznej, którą czasami czytało mi się dość ciężko. Ale nie można tego zaliczyć do minusów tej powieści.

Także wątki miłosne, które pojawiły się w książce były przemyślane i wcale nie przyćmiewały głównej myśli całej powieści. Były jedynie małym dodatkiem, uzupełnieniem i czymś, o czym chciało się czytać. Wiemy, że na prawdziwą miłość nie jest za późno, a uczucie może przetrwać wiele lat i w ogóle nie przygasnąć.

Jestem ogromną fanką stylu pisarki. Jodi Picoult używa tak wielu porównań i metafor, że aż sama się dziwię, że takich określeń można użyć na przykład, kiedy opisywane jest jak światło latarki raziło twarz bohaterki. Jej książek się nie czyta... je się pochłania, pożera. Je się pragnie przeczytać, bo jak się zacznie, to wcale nie da się skończyć.

Samo zakończenie nie było dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyż sama sobie je wywróżyłam. To wcale nie świadczy o tym, że ta powieść jest przewidywalna. Bardziej chodzi o to, że ja przeczytałam już kilka dzieł Jodi Picoult i trochę poznałam jej styl, a także tok myślenia, więc rozpatrywałam tę książkę także pod kątem jej spojrzenia. Mimo tego, że zakończenie nie było dla mnie niespodzianką, to łza popłynęła po moim policzku. Wzruszył mnie także moment, kiedy Katie zeznawała przed sądem. Było to niesamowicie piękne.

Reasumując: Świadectwo prawdy, to opowieść, którą warto przeczytać. Niesie za sobą wiele mądrości życiowych. Powieść wzrusza ale momentami także i bawi. Nie jest to banalna historia, którą po prostu się czyta i po czasie się zapomina. Jest to powieść, która z pewnością zostaje już z człowiekiem przez dłuższy okres życia.

Komentarze

Zobacz również:

3 książki part III

Powracam do Was w niedziele z moim cyklem na temat trzech książek, które chciałabym przeczytać. Nie wiem jak Wam się on podoba, ale szczerze powiedziawszy, mnie w jakiś sposób pomaga. Przede wszystkim wiem teraz, na których książkach mi zależy bardziej, a na których mniej, systematyzuję i stopniuję swoje czytelnicze potrzeby. 3 KSIĄŻKI będą się pojawiać u mnie co tydzień w niedzielę, prawdopodobnie do końca sierpnia, ewentualnie września, kiedy kończą się moje studenckie wakacje. Ostatnio mało mnie u mnie i u Was na blogach, ale jest lato, wreszcie wychodzę z domu, w długich spodniach, chowając swoją schodzącą skórę. Mam jednak nadzieję, że choć trochę się opalę w te dwa - trzy miesiące i nie będę straszyć swoją bladością. ;) Odwiedzę Wasze blogi jak tylko się ogarnę, a planuję zrobić to jutro. Trzymajcie kciuki. Aktualnie czytam PS Kocham Cię, a raczej już kończę. I mam mieszane uczucia, chyba nieco więcej się spodziewałam po tej książce. A jakie są Wasze opinie na jej temat? 
Temat…

NIEWIARYGODNE (2019) | SERIAL NETFLIX

Zwykły, leniwy sobotni wieczór. Dziecko zasnęło, a rodzice siadają do kolacji. W planach miałam czytanie, ale postanowiliśmy do posiłku coś włączyć. Netflix. Padło na miniserial, który mieliśmy od jakiegoś czasu na liście. Na Niewiarygodne.

Pierwszy odcinek nas zmroził, i to dosłownie. Nie drgnęliśmy przez cały jego czas trwania, a po moich policzkach płynęły łzy. Tych emocji nie da się opisać. Już wiedziałam, że nici z czytania. Serial nas pochłonął i nie mogliśmy już skupić się na niczym innym. Dwa wieczory i osiem prawie godzinnych odcinków. Nieźle, bo nie mieliśmy maratonu serialowego od niemal roku. 

Niewiarygodne to historia dziewczyny, która została zgwałcona. To historia dziewczyny, która pod presją organów ścigania, odwołała swoje zeznania, tym samym tracąc swoją autentyczność, ale nie tylko. Straciła też swoje życie. Marie Adler, główna bohaterka, pomimo swojego młodego wieku ma na koncie wiele ciężkich przeżyć. Czy, paradoksalnie, to właśnie jej przeszłość zaowocowała tym,…

LEKARZ WOJENNY. CHIRURG NA LINII FRONTU | DAVID NOTT

Są takie książki, po których przeczytaniu czujesz wdzięczność, że mieszkasz w takim a nie innym kraju. Bo może Ci się nie podobać polityka panująca w Twoim państwie, ale jednak jesteś bezpieczny, bo jest w nim pokój. I też jest tak, że Twoje problemy stają się błahe i zastanawiasz się, co robiłeś w momencie, kiedy ktoś inny przeżywał wojenne katusze. Jest to oczywiście mylne myślenie, bo nigdy nie powinniśmy się wstydzić tego, że byliśmy szczęśliwi, albo smutni z jakiegoś powodu, kiedy ktoś inny cierpiał. My mamy prawo przeżywać własne emocje, jednak nie da się ukryć, że książka Davida Notta wzbudza właśnie w czytelniku poczucie wstydu.

Jeżeli miałabym określić jednym słowem książkę Lekarz wojenny. Chirurg na linii frontu, to wskazałabym bez wahania słowo smutna. Bo podczas lektury wielokrotnie czułam ogromny smutek i niemoc. Nie umiem sobie wyobrazić nawet tego, co przeżywał autor w najbardziej niebezpiecznych chwilach swojego życia. Tym bardziej nie umiem sobie wyobrazić tego, co cz…