Przejdź do głównej zawartości

Stosik kwietniowy - numer dwa

  


Witam. ;)


Na sam początek pragnę życzyć wszystkim wszystkiego co najlepsze z okazji świąt. Aby ten czas był spędzony w rodzinnym gronie, w zdrowiu, szczęściu i miłości. 

Mój dzisiejszy stosik nie jest zupełnie, całkowicie mój. To wszystko dlatego, że w nim znajdują się prezenty, którymi obdaruje niebawem innych. A także jedna książka nie należy do mnie, tylko do mamy. Jednak wypada się podzielić nią tutaj. 



Zaczynając od dołu: 

ks. Wacław Oszajca: Nasz przyjaciel Papież JAN PAWEŁ II - prezent komunijny dla pewnej małej damy. 

Andrzej Pilipiuk: 2586 kroków - prezent świąteczny dla mojego mężczyzny. Mam nadzieję, że spodoba mu się książka. [Czy to nie jest zboczenie, że wszystkim kupowałabym książki z każdej okazji?]

Laurell K. Hamilton:"Grzeszne rozkosze - prezent świąteczno - maturalny dla koleżanki z klasy, która kocha czytać. 

Jodi Picoult: W naszym domu - wreszcie doczekałam się tej książki na swojej półce. Dostałam od mamy i siostry z okazji świąt. ;)

Tanya Valko: Arabska żona - Prezent maminy świąteczny. Ciekawe kto przeczyta pierwszy. Na razie stoi u mnie na półce. I pewnie tu już sobie spocznie. 

Jodi Picoult: Czarownice z Salem Falls - nie mogłam się wcześniej zmusić, aby kupić te książkę. Sama nie wiem czemu. Dostałam od siostry na święta. ;)

A słodycze to już obowiązek. Trzeba sobie dogadzać podczas czytania. 
A jak Wam minął Światowy Dzień Książki? 

Pozdrawiam. ;) 

Komentarze

Zobacz również:

CZEREŚNIE ZAWSZE MUSZĄ BYĆ DWIE | MAGDALENA WITKIEWICZ

Ostatnimi czasy mam dużą ochotę na czytanie książek Magdaleny Witkiewicz, bowiem wiele osób je poleca. Ja również należę do tej grupy, bo pierwsze dwie jej książki, które czytałam (Opowieść niewiernej oraz Pierwsza na liście) bardzo przypadły mi do gustu, jednak później miałam przestój z czytaniem czegoś tejże autorki, a jak do niej wróciłam, był to słaby powrót. Ale! Całe szczęście na mojej drodze stanęły audiobooki Uwierzw Mikołaja, a następnie Czereśnie zawsze muszą być dwie, które to odbudowały mi twórczość pani Witkiewicz. O tym ostatnim tytule dzisiaj krótko opowiem.
Główną bohaterkę, Zofię Krasnopolską, czytelnik poznaje w momencie, kiedy ta uczęszcza do podstawówki, a dokładnie w dniu, kiedy jest na pierwszych w swoim życiu wagarach. Zachowanie tej wzorowej uczennicy nie może przejść bez echa, zatem dziewczyna musi zaopiekować się panią Stefanią, która jest przyjaciółką szkoły. Jak się okazało, Zosi opłaciło się wybrać na wagary, bowiem dzięki karze zyskała piękne przyjaźń …

DOM NA KURZYCH ŁAPACH | SOPHIE ANDERSON

Książki dla dzieci i młodzieży dotychczas nie były często przeze mnie czytane, jednak od niedawna coraz bardziej na nie zwracam uwagę. Oczywiście jest to związane z tym, że zostałam mamą i poniekąd robię małą selekcję tego, jakie tytuły są wartościowe i godne polecenia młodym czytelnikom. Jedną z takich ciekawych książek może być właśnie Dom na kurzych łapach Sophie Anderson.
Jest to taka historia, którą czyta się wyśmienicie, bo świat wykreowany jest zwyczajnie ciekawy nawet dla starszego odbiorcy. No cóż, mamy tutaj legendę o Jagach, którzy to (mogą to też być panowie) pomagają duszom przejść na drugą stronę przez Bramę. Mieszkają oni w ożywionych domach, które mogą się przemieszczać i robią to chętnie. Główną bohaterką powyższej powieści jest dwunastoletnia Marinka mieszkająca ze swoją babcią. Dziewczynka wie, że jej przeznaczeniem jest być kolejną Babą, jednak ona tego nie chce. Chce podróżować, zobaczyć świat, mieć przyjaciół, zamiast siedzieć z dala od żywych ludzi i spotykać …

TO NIE JEST TWOJE DZIECKO | MAŁGORZATA FALKOWSKA

Dałam drugą szansę Małgorzacie Falkowskiej. Chciałam spróbować, czy jej styl pisania jest dla mnie, bo po Spełniaczach miałam raczej negatywne odczucia. Sięgnęłam zatem po To nie jest twoje dziecko, bo książka zapowiadała się naprawdę dobrze. Liczyłam na emocje i pozytywne wrażenia z lektury. No cóż...
To nie jest tak, że skreśliłam od razu autorkę, że podeszłam negatywnie do kolejnego tytułu spod jej pióra. Wręcz przeciwnie! Byłam nastawiona bardzo pozytywnie. Sama fabuła wydawała się interesująca, początek – pomimo małych zgrzytów, których postanowiłam się nie czepiać! - był naprawdę ciekawy i dobry. Jednak wyglądało to tak, że do pewnego momentu książka To nie jest twoje dziecko mnie wciągała, aż tu nagle BUM! Dosłownie miałam wrażenie, że czytam nie tę książkę, nie tę historię, że ktoś od nowa stworzył bohaterów i ich charakterystykę. Bo jedna z bohaterek zmieniła się o 180 stopni, tak w momencie. Na początku była przyjazna, zdecydowana i konkretna, aż tu nagle zrzuciła maskę prz…