Przejdź do głównej zawartości

Stosik kwietniowy - numer dwa

  


Witam. ;)


Na sam początek pragnę życzyć wszystkim wszystkiego co najlepsze z okazji świąt. Aby ten czas był spędzony w rodzinnym gronie, w zdrowiu, szczęściu i miłości. 

Mój dzisiejszy stosik nie jest zupełnie, całkowicie mój. To wszystko dlatego, że w nim znajdują się prezenty, którymi obdaruje niebawem innych. A także jedna książka nie należy do mnie, tylko do mamy. Jednak wypada się podzielić nią tutaj. 



Zaczynając od dołu: 

ks. Wacław Oszajca: Nasz przyjaciel Papież JAN PAWEŁ II - prezent komunijny dla pewnej małej damy. 

Andrzej Pilipiuk: 2586 kroków - prezent świąteczny dla mojego mężczyzny. Mam nadzieję, że spodoba mu się książka. [Czy to nie jest zboczenie, że wszystkim kupowałabym książki z każdej okazji?]

Laurell K. Hamilton:"Grzeszne rozkosze - prezent świąteczno - maturalny dla koleżanki z klasy, która kocha czytać. 

Jodi Picoult: W naszym domu - wreszcie doczekałam się tej książki na swojej półce. Dostałam od mamy i siostry z okazji świąt. ;)

Tanya Valko: Arabska żona - Prezent maminy świąteczny. Ciekawe kto przeczyta pierwszy. Na razie stoi u mnie na półce. I pewnie tu już sobie spocznie. 

Jodi Picoult: Czarownice z Salem Falls - nie mogłam się wcześniej zmusić, aby kupić te książkę. Sama nie wiem czemu. Dostałam od siostry na święta. ;)

A słodycze to już obowiązek. Trzeba sobie dogadzać podczas czytania. 
A jak Wam minął Światowy Dzień Książki? 

Pozdrawiam. ;) 

Komentarze

Zobacz również:

ZŁODZIEJASZKI | KATHERINE RUNDELL

Niedawno pisałam na blogu o książce Wilczerka Katherine Rundell, która bardzo przypadła mi do gustu i plasuje się wysoko na liście najlepszych (przeczytanych przeze mnie) książek 2020 roku. Dzisiaj natomiast przybywam do Was z krótką opinią na temat Złodziejaszków tej samej autorki. Tym samym mam za sobą wszystkie pozycje Rundell wydane nakładem Wydawnictwa Poradnia K. Czy to znaczy, że mogę się czuć jak ekspert od książek tejże pisarki? Absolutnie nie. Mam jednak mały pogląd na to, co kobieta już napisała i jakie postaci wykreowała.

A było tego niemało. Każda jej powieść jest barwna i wielowątkowa. Postaci nie są płaskie, nie mają też łatwego życia, borykają się niejednokrotnie z niemałymi problemami pomimo młodego wieku. Zawsze są to młode nastolatki i młodzi nastolatkowie, którzy nie boją się wyzwań i odwagi mają zdecydowanie więcej od niejednego dorosłego. Zawsze są to takie osoby, które mają pomieszane losy rodzinne i muszą liczyć na siebie. A dopiero w trakcie przygód znajdują p…

ZDARZYŁO SIĘ WCZORAJ | MAURA ELLEN STOKES

Po literaturę młodzieżową sięgam stosunkowo rzadko, bo nie zawsze umiem się w niej odnaleźć zarówno jeśli chodzi o historię czy prowadzoną narrację. Zatem jej tematyka musi mnie w jakiś sposób zainteresować. I tak właśnie było w przypadku książki Maury Ellen Stokes Zdarzyło się wczoraj, która mnie zaciekawiła pomysłem autorki.

A pomysł do łatwych nie należy, bo odnosi się do śmierci i żałoby. I może jest to oklepany temat, który pojawia się często w literaturze jako główny wątek, jednak w książkach dla młodzieży może zostać różnie przedstawiony. Może okazać się sukcesem ale też i małą klapą. Tutaj klapy nie zaobserwowałam, bo podoba mi się to, co zbudowała Stokes w swojej powieści.
Pomimo tego, że bliżej mi już trzydziestki (o mój Boże!) niż lat nastu, czytając Zdarzyło się wczoraj, nie miałam poczucia, że klimat mi nie odpowiada, albo że jestem nie na miejscu, bo to już nie jest książka dla mnie, że powinnam czytać już tylko książki dla kobiet. Oczywiste jest to, że otoczenie główne…

JESZCZE NIGDY (2020)

Z ogromnym sentymentem wspominam czasy liceum, kiedy razem w ówczesną dobrą koleżanką oglądałyśmy wielokrotnie Angus, stringi i przytulanki. Uwielbiam ten film dla nastolatek o dziewczynach, które chciałyby mieć chłopaka, jest przezabawny i słodki. Georgia jest zakochana w Robbie’m, ale ma konkurencje, no i w sumie to nie ta sama liga. Teraz równie emocjonalnie bym go oglądała i byłby dla mnie takim guilty pleasure. I kiedy zobaczyłam w zapowiedziach Jeszcze nigdy od razu poczułam ten sam klimat no i…

I powiem szczerze, że w ogóle nie żałuję, że skusiłam się na ten serial dla nastolatek. Okazał się całkiem dobry, zabawny i poruszający dość poważne kwestie, poza głównym wątkiem, który sam w sobie był nieco niepokojący ;) Kilka razy nawet sobie popłakałam podczas seansu, nie troszeczkę mnie to zdziwiło.

Devi, główna bohaterka, ma 15 lat i rozpoczyna nowy rok szkolny. Dosłownie jest to dla niej Nowy Rok – Nowa Ja, bo wraca do szkoły w zmienionym wydaniu. Poprzednie kilka miesięcy jeździł…